Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 49 takich materiałów
    Po ile u was? – Komunikacja Miejska w Szczecinku
    Komunikacja Miejska w Szczecinku
    27 czerwca 2017, 22:53 przez Damian309 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Idealny pomysł – Myśl prawdopodobnie straży miejskiej. Gratulacje!
    Myśl prawdopodobnie straży miejskiej. Gratulacje!
    23 czerwca 2017, 11:21 przez ~Pasieka | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Facebook

    Mopy, wiadra, detergenty i tort, wspólnie z Emilem pojechaliśmy pomóc w pakowaniu i zamykaniu słynnej Straży Miejskiej w Białym Borze.
    25 grudnia 2016, 20:05 przez motodoradca (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Wojsko Polskie, Policja, Straż Graniczna, Służba Więzienna, Straż Miejska oraz Straż Pożarna
    10 lipca 2016, 16:24 przez Morello (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    własne

    Emil Łowca Fotoradarów opowiada za kółkiem Malucha o swoich przygodach ze strażą miejską. A tak w ogóle jakim Emil jest kierowcą? Sprawdźcie sami.
    10 kwietnia 2016, 20:17 przez ~ipo | Do ulubionych | Skomentuj
    Ja się ku..wa pytam... gdzie jest STRAŻ MIEJSKA – Auto należy do księdza... ale czy ich prawo i przepisy nie obowiązują?
Tczew
    Auto należy do księdza... ale czy ich prawo i przepisy nie obowiązują?
    Tczew
    Tak parkują przed marketami – Przed świętami wybrałem się na zakupy do tesco. Nie było gdzie zaparkować, a co drugi samochód był zaparkowany w ten sposób. Jak ktoś nie potrafi parkować to niech się przesiądzie na komunikacje miejską. Pozdrowienia dla kierowcy astry.
    Przed świętami wybrałem się na zakupy do tesco. Nie było gdzie zaparkować, a co drugi samochód był zaparkowany w ten sposób. Jak ktoś nie potrafi parkować to niech się przesiądzie na komunikacje miejską. Pozdrowienia dla kierowcy astry.
    25 grudnia 2015, 10:15 przez ~kierowca007 | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Nowe przepisy mają pewną wadę – Użytkownik portalu Interia.pl o nicku "egon":
"Jazda obwodnicą miejską z V = 112km/h (ograniczenie do 60km/h) odcinek ok. 4 km bez przejść, skrzyżowań, chodników po bokach itp. Po jednej stronie ciągnie się ekran dźwiękochłonny ok.2,5 m wys. nie ma więc możliwości przebiegnięcia jakiegoś zwierzaka lub "zbłąkanego" działkowicza idącego na skróty. (W ogóle to nie wiadomo dlaczego jest tylko 60-tka). Z tyłu brązowa cywilna Insignia dogania i jedzie za mną przez ok 1 km. Nagle włącza sygnały i wyprzedzając pokazuje mi zjazd na pobocze. Pan aspirant podchodzi ładnie się przedstawia i podaje przyczynę zatrzymania (pozdrawiam przy okazji). Zaproszenie do radiowozu i demonstracja nagrania następnie informuje o przekroczeniu pow. 50 km/h w terenie zabudowanym i zatrzymaniu prawa jazdy na okres 3 m-cy oraz mandacie w wys.500zł. Moja odpowiedź: Panie aspirancie prawo jazdy to straciliśmy razem, a mandatu nie przyjmuję gdyż film który Pan zarejestrował jest dowodem w sądzie który mnie ukarze a sprawę pozbawienia uprawnień na okres 3 m-cy dla nas obu przekaże urzędowi starostwa. Odpowiedź policjanta partnera: -Pan chyba żartuje. Moja: -Niestety nie. A ma Pan przy sobie obowiązujące przepisy? - Mam. Oczywiście. - To proszę sprawdzić. Prawo jazdy jest zatrzymywane każdemu kto "popełnia czyn polegający na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym" i nie ma tam nigdzie mowy o kierowaniu pojazdem uprzywilejowanym. Kilkuminutowa cisza (policjanci na zmianę studiują swoje przepisy). -Panie kierowco proszę przejść do własnego pojazdu i tam poczekać. Po ok 12 minutach podchodzi funkcjonariusz z moimi dokumentami i mówi: -Panie kierowco w dniu dzisiejszym dostaje pan pouczenie, a tu są pana dokumenty. Rozluźniony z uśmiechem mówię: -Panie policjancie Pan chyba też dostał dziś "pouczenie"... -Poniekąd. Nie będę ryzykował... To jest ku....a po.....y kraj.... -Do widzenia. Miłego dnia. -Do widzenia panu."
    Użytkownik portalu Interia.pl o nicku "egon":
    "Jazda obwodnicą miejską z V = 112km/h (ograniczenie do 60km/h) odcinek ok. 4 km bez przejść, skrzyżowań, chodników po bokach itp. Po jednej stronie ciągnie się ekran dźwiękochłonny ok.2,5 m wys. nie ma więc możliwości przebiegnięcia jakiegoś zwierzaka lub "zbłąkanego" działkowicza idącego na skróty. (W ogóle to nie wiadomo dlaczego jest tylko 60-tka). Z tyłu brązowa cywilna Insignia dogania i jedzie za mną przez ok 1 km. Nagle włącza sygnały i wyprzedzając pokazuje mi zjazd na pobocze. Pan aspirant podchodzi ładnie się przedstawia i podaje przyczynę zatrzymania (pozdrawiam przy okazji). Zaproszenie do radiowozu i demonstracja nagrania następnie informuje o przekroczeniu pow. 50 km/h w terenie zabudowanym i zatrzymaniu prawa jazdy na okres 3 m-cy oraz mandacie w wys.500zł. Moja odpowiedź: Panie aspirancie prawo jazdy to straciliśmy razem, a mandatu nie przyjmuję gdyż film który Pan zarejestrował jest dowodem w sądzie który mnie ukarze a sprawę pozbawienia uprawnień na okres 3 m-cy dla nas obu przekaże urzędowi starostwa. Odpowiedź policjanta partnera: -Pan chyba żartuje. Moja: -Niestety nie. A ma Pan przy sobie obowiązujące przepisy? - Mam. Oczywiście. - To proszę sprawdzić. Prawo jazdy jest zatrzymywane każdemu kto "popełnia czyn polegający na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym" i nie ma tam nigdzie mowy o kierowaniu pojazdem uprzywilejowanym. Kilkuminutowa cisza (policjanci na zmianę studiują swoje przepisy). -Panie kierowco proszę przejść do własnego pojazdu i tam poczekać. Po ok 12 minutach podchodzi funkcjonariusz z moimi dokumentami i mówi: -Panie kierowco w dniu dzisiejszym dostaje pan pouczenie, a tu są pana dokumenty. Rozluźniony z uśmiechem mówię: -Panie policjancie Pan chyba też dostał dziś "pouczenie"... -Poniekąd. Nie będę ryzykował... To jest ku....a po.....y kraj.... -Do widzenia. Miłego dnia. -Do widzenia panu."
    14 maja 2015, 15:58 przez jakitaki (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Pamiętacie? – Czarna wołga – miejska legenda rozpowszechniana w Polsce głównie w latach 60. i 70. XX wieku, mówiąca o kursującej po mieście czarnej limuzynie marki GAZ-21 Wołga (później GAZ-24), którą rzekomo porywano dzieci.
    Czarna wołga – miejska legenda rozpowszechniana w Polsce głównie w latach 60. i 70. XX wieku, mówiąca o kursującej po mieście czarnej limuzynie marki GAZ-21 Wołga (później GAZ-24), którą rzekomo porywano dzieci.