Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Profil użytkownika

    Mathek2015

    Kierowca
    Zamieszcza materiały od: 27 marca 2015 - 12:48
    Ostatnio: 17 czerwca 2020 - 12:27
    • Materiałów na głównej: 8 z 8
    • Punktów za materiały: 85
    • Komentarzy: 90
    • Punktów za komentarze: 20
     
    Fiat Bravo 2 Sport – Mój aktualny dupowóz.
    Mój aktualny dupowóz.
    10 września 2018, 14:29 przez Mathek2015 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    własne

    Citroen C2 VTR – Od nowości u nas, pierwsze 100 000 dokładnie w jego 10 urodziny.
    Od nowości u nas, pierwsze 100 000 dokładnie w jego 10 urodziny.
    15 czerwca 2017, 20:37 przez Mathek2015 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Własne

    Seat Leon 1M – Z serii: okrągłe przebiegi. Ze mną od ~15 000km.
    Z serii: okrągłe przebiegi. Ze mną od ~15 000km.
    27 lutego 2017, 17:38 przez Mathek2015 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Własne

    "Mechanicy" – Wiem, że to może nie najlepsze miejsce, ale chcę uczulić na ciąg dalszy patologii polskich serwisów.

Tak wyglądała przepustnica po rzekomym sprawdzeniu oraz czyszczeniu (!) jej przez Panów mechaników w pewnym serwisie - dodam, że to nie stodoła z Panem Józkiem w środku, tylko pełnoprawny serwis ze stacją diagnostyczną. Po 3 wizycie, ich diagnoza: trzeba kupić nową. Podarowałem sobie. W przeciągu ok 4. tygodni miałem nieprzyjemną przygodę, (prawdopodobnie) zacięła się i o mało nie wjechałem w mur na zakręcie. Postanowiłem sam to sprawdzić (stąd fotka), wyczyściłem, zaadaptowałem (kupiłem kabel) i jeżdżę spokojnie i nic się nie dzieje. Po wizycie u Pana mechanika i przedstawieniu zdjęcia uważał, że wszystko zostało zrobione, sprawdzone a przepustnica była czyszczona (!) ale na rantach - zażartowałem, że mechanik musiał mieć rękę chirurga, że udało mu się samą klapkę na rantach wyczyścić a reszty nie tknął. Dodam, że ściągałem ją dzień wcześniej w celu sprawdzenia czy nie ma innych awarii i jest czysta nadal a minął grubo ponad miesiąc od tamtej sytuacji i grubo ponad 2 miesiące od rzekomego czyszczenia... UCZULAM na takie zachowania. Silnik 1.6 16v VW.
    Wiem, że to może nie najlepsze miejsce, ale chcę uczulić na ciąg dalszy patologii polskich serwisów.

    Tak wyglądała przepustnica po rzekomym sprawdzeniu oraz czyszczeniu (!) jej przez Panów mechaników w pewnym serwisie - dodam, że to nie stodoła z Panem Józkiem w środku, tylko pełnoprawny serwis ze stacją diagnostyczną. Po 3 wizycie, ich diagnoza: trzeba kupić nową. Podarowałem sobie. W przeciągu ok 4. tygodni miałem nieprzyjemną przygodę, (prawdopodobnie) zacięła się i o mało nie wjechałem w mur na zakręcie. Postanowiłem sam to sprawdzić (stąd fotka), wyczyściłem, zaadaptowałem (kupiłem kabel) i jeżdżę spokojnie i nic się nie dzieje. Po wizycie u Pana mechanika i przedstawieniu zdjęcia uważał, że wszystko zostało zrobione, sprawdzone a przepustnica była czyszczona (!) ale na rantach - zażartowałem, że mechanik musiał mieć rękę chirurga, że udało mu się samą klapkę na rantach wyczyścić a reszty nie tknął. Dodam, że ściągałem ją dzień wcześniej w celu sprawdzenia czy nie ma innych awarii i jest czysta nadal a minął grubo ponad miesiąc od tamtej sytuacji i grubo ponad 2 miesiące od rzekomego czyszczenia... UCZULAM na takie zachowania. Silnik 1.6 16v VW.
    Mój Bełkot 206 – Zamiast klepać, albo wymieniać maskę.
    Zamiast klepać, albo wymieniać maskę.
    Mój Bełkot 206 – Taki jeszcze brudny po zimie, szukając powodu braku ogrzewania tylnej szyby.  Mój drugi samochód, gdzie w ilości awarii dopisuje mi szczęście jak przy pierwszym, do tego przygoda na światłach, gdzie ślady widać zostawione na masce.  Pani wjechała mi w tył, a ja gościowi z przodu. Z tyłu nic się nie stało... Peugeot 206 1.4 benzyna 2000r.
    Taki jeszcze brudny po zimie, szukając powodu braku ogrzewania tylnej szyby. Mój drugi samochód, gdzie w ilości awarii dopisuje mi szczęście jak przy pierwszym, do tego przygoda na światłach, gdzie ślady widać zostawione na masce. Pani wjechała mi w tył, a ja gościowi z przodu. Z tyłu nic się nie stało... Peugeot 206 1.4 benzyna 2000r.

    1