Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 476 takich materiałów
    Gdzie się podziały chlapacze w samochodach?

    Przyszła taka pora roku, kiedy podczas jednej trasy możemy opróżnić cały zbiornik z płynem na spryskiwacz tylko dlatego, że auta jadące przed nami wyrzucają spod kół całe topiące się błoto pośniegowe i różną ilość piachu i drobnych kamyków. Dlaczego producenci przestali zakładać chlapacze?

    Niegdyś chlapacze (czy tam fartuchy, osłony, jak zwał tak zwał) były nieodzownym elementem wyposażenia niemal każdego samochodu, ba każdego pojazdu. Miały je samochody, autobusy, ciężarówki czy nawet rowery. Kawał gumowego elementu zwisał sobie za tylnymi kołami, w ten sposób zbierając wodę i nie chlapiąc na nasz samochód. A dziś? Dziś pozostały one już tylko przy ciężarówkach, a w samochodach osobowych praktycznie ich brak, bo wyglądają kiczowato i nie współgrają z idealnymi liniami i proporcjami auta. Ale to, że te linie będą zwalone błotem i całym innym syfem (żeby nie powiedzieć gó#nem) z drogi, to już jest ok. To, że w czasie dłuższej trasy jesteśmy w stanie wypsikać 3 litry spryskiwaczy też jest ok. Tak samo ok jest pewnie fakt, że kamyki lecące prosto na nasz piękny wymuskany samochód uszkodzą nam lakier lub szybę. W końcu zarobią lakiernicy, serwisy, dostawcy płynu czy myjnie. Poza tym auto wyposażone w chlapacze również z przodu jest czystsze – brud nie leci po caroserii.

    A jak ma się prawo drogowe (Na podstawie art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) ) do chlapaczy? Ano tak:
    㤠11.
    1. Pojazd samochodowy wyposaża się:

    11) w fartuchy odpowiednio przedłużające tylne błotniki od tyłu albo umieszczone dalej od kół niż błotniki, jeżeli przy masie własnej pojazdu błotnik lub inny znajdujący się w płaszczyźnie symetrii opony za tylnym kołem element nadwozia lub podwozia, osłaniający tylne koło (koła) położony jest wyżej nad jezdnią niż 0,25 odległości tego
    elementu od pionowej płaszczyzny przechodzącej przez oś tylnego koła (kół), a dla
    samochodu osobowego oraz autobusu, samochodu ciężarowego i pojazdu specjalnego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t z pojedynczymi kołami na osi tylnej – wyżej niż ta odległość; odległość dolnej krawędzi fartucha od jezdni nie powinna przekraczać tych wielkości; szerokość fartucha nie powinna być mniejsza niż szerokość opony (opon), zaś sztywność fartuchów powinna zapewniać ograniczenie do minimum ochlapywania pojazdów jadących z tyłu; fartuchów nie wymaga się w pojeździe o konstrukcji uniemożliwiającej ich umieszczenie; „

    Z tego prawniczego bełkotu najważniejsza jest ostatnia część, z której korzystają producenci dzisiaj: jeśli konstrukcja na to nie pozwala, wtedy nie trzeba montować fartuchów. A to oznacza, że samochody są homologowane bez chlapaczy czyli diagnosta nie może egzekwować ich obecności. Może czas zaostrzyć homologację?

    Z ciekawości zajrzałem do konfiguratorów kilku popularnych aut i okazuje się, że część z nich oferuje chlapacze (przód + tył). Inni znowu seryjnie montują małe wystające plastiki, które mają zatrzymać podnoszącą się z asfaltu wodę. Niestety, z reguły to nie wystarcza, a za nami jest wielka wodna chmura. Również nie działa specjalnie wymodelowany zderzak…

    Prawda jest taka, że dziś ponad praktyczność stawiamy styl. Przecież kilka lat temu samochody z naszego rynku to jest Duży Fiat (Fiat 125), Polonez i inne miały tak wielkie i tak mocne chlapacze (odpadały), że pewnie przeżyły karoserię tych aut. Owszem, nie były zbyt piękne, ale myślę, że dzisiaj można by ten problem w jakiś lepszy sposób rozwiązać niż po prostu nie montowanie chlapaczy? Macie jakieś pomysły? A może to źle wpływa na aerodynamikę i osiągi aut?
    14 grudnia 2022, 9:14 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Toyota Supra 500+ znowu jest czerwona! Zleciała okleina, a wleciało skrzydło i przedni splitter. Obie rzeczy są z carbonu i obie zrobiliśmy sami. Drugich takich nie ma na całym świecie. Samo zaprojektowanie i wykonanie splittera zajęło – uwaga – 250 roboczogodzin! Czemu to taki czasochłonny proces? Bo postawiliśmy na najwyższą jakość, wyjątkowy rodzaj carbonu, a przede wszystkim odwzorowaliśmy w 100 proc. fabryczne, oryginalne mocowania. Dzięki temu wszystko pasuje idealnie i jest plug & play. Każdy da radę zamontować to sam, przy użyciu najprostszych narzędzi.

    PS: Jeżeli chcielibyście zamówić takie skrzydło lub splitter do swojej Supry, napiszcie do Łukasza na Instagramie: @lukaszbak_ca​roseria

    Lista dotychczasowych modyfikacji:
    1. Down pipe: TurboWorks
    2. GPF Bypass: Milltek
    3. Usunięcie błędów ze sterownika i pierwsze strojenie: Synek Tune
    4. Dolot i filtr powietrza: Eventuri by PG Performance
    5. Felgi: Japan Racing Wheels SL01 (19x10,5 tył i 19x9,5 przód)
    6. Opony: Vredestein Wintrack Pro (zima) oraz Vorti R+ (lato) w rozmiarze 275/35 R19 oraz 305/30 R19
    7. Pierwsza modyfikacja sterownika silnika: Synek Tune
    8. Zawieszenie: KW V3 (obniżone o 2 cm względem serii)
    9. Chłodnica intercoolera: Forge Motorsport
    10. Oklejenie auta: Małachowski Projekt oraz Wrapster
    11. Modyfikacje turbosprężarki: Perun Turbo
    12. Finalne strojenie silnika: Maciek Stelmaszuk, Strojenia.pl
    13. Strojenie zawieszenia: Bartek Czwartosz, racing.pl
    14. Hamulce: WRK Brakes
    15. Układ wydechowy: Kamil Kopeć, ArcHouse
    16. Pakiet aero: Caroseria Carbon

    Osiągi:
    Moc: 570 KM (seria: 340 KM)
    Moment obrotowy: 700 Nm (seria: 500 Nm)
    0-100: 4 sek. (seria: 4,3 sek.)
    0-200: ca. 11,8 sek. (seria: 16,7 sek.)
    100-200: 7,8 sek. (seria: 12,8 sek.)
    30 listopada 2022, 14:03 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Aston Martin DBS Superleggera – Samochód sportowy klasy wyższej produkowany przez brytyjską markę Aston Martin w latach 2007–2012 oraz ponownie od 2018 roku. W 2007 roku Aston Martin zdecydował się przywrócić do użytku nazwę DBS, którą dotychczas stosował model produkowany w latach 1967-1972. Po raz pierwszy szerokiej widowni DBS został pokazany w 2006 roku w filmie Casino Royale. Druga generacja DBS została zaprezentowana po raz pierwszy w czerwcu 2018 roku. Aston Martin DBS Superleggera jest następcą Vanquisha drugiej generacji. Podobnie jak w przypadku poprzednika, DBS jest usportowionym wariantem podstawowego DB - w tym przypadku, produkowanego od 2016 roku DB11. W stosunku do niego, DBS Superleggera uzyskał inaczej stylizowany przód z wyraźnie większą atrapą chłodnicy i innym kształtem zderzaków, inaczej wyglądającym tyłem i większą liczbą wlotów powietrza. Samochód napędzany jest silnikiem V12 o pojemności 5,2 l, który generuje moc 725 KM i moment obrotowy 900 Nm. DBS Superleggera osiąga prędkość maksymalną 340 km/h i przyspiesza 0-100 km/h w 3,2 sekundy.
    Samochód sportowy klasy wyższej produkowany przez brytyjską markę Aston Martin w latach 2007–2012 oraz ponownie od 2018 roku. W 2007 roku Aston Martin zdecydował się przywrócić do użytku nazwę DBS, którą dotychczas stosował model produkowany w latach 1967-1972. Po raz pierwszy szerokiej widowni DBS został pokazany w 2006 roku w filmie Casino Royale. Druga generacja DBS została zaprezentowana po raz pierwszy w czerwcu 2018 roku. Aston Martin DBS Superleggera jest następcą Vanquisha drugiej generacji. Podobnie jak w przypadku poprzednika, DBS jest usportowionym wariantem podstawowego DB - w tym przypadku, produkowanego od 2016 roku DB11. W stosunku do niego, DBS Superleggera uzyskał inaczej stylizowany przód z wyraźnie większą atrapą chłodnicy i innym kształtem zderzaków, inaczej wyglądającym tyłem i większą liczbą wlotów powietrza. Samochód napędzany jest silnikiem V12 o pojemności 5,2 l, który generuje moc 725 KM i moment obrotowy 900 Nm. DBS Superleggera osiąga prędkość maksymalną 340 km/h i przyspiesza 0-100 km/h w 3,2 sekundy.
    Bentley Flying Spur – Samochód osobowy klasy aut luksusowych produkowany pod brytyjską marką Bentley od 2005 roku. Od 2019 roku produkowana jest najnowsza trzecia generacja modelu. W styczniu 2005 roku Bentley zdecydował się poszerzyć swoją ofertę o mniejszą od produkowanego wówczas Arnage, limuzynę segmentu F konkurującą z podobnymi modelami BMW czy Mercedesa. Na bazie modelu Continental GT zbudowano 4-drzwiową limuzynę z dodatkowym członem Flying Spur. Odróżniała się ona dłuższym nadwoziem, wyżej poprowadzoną linią dachu i bardziej luksusowym charakterm. W 2013 roku podczas Międzynarodowych Targów Samochodowych w Genewie zaprezentowano drugą generację modelu, w ramach której pojazd przeszedł gruntowne zmiany. Zmieniła się nazwa, z której usunięto człon Continental, która miała podkreślić zmianę charakteru pojazdu na bardziej indywidualny i niezależny względem innych modeli w gamie. W czerwcu 2019 roku Bentley zaprezentował trzecią generację modelu Flying Spur. W porównaniu do poprzednika, stała się ona wyraźnie szersza, dłuższa i wyższa, a za pomocą większego rozstawu osi – ma oferować więcej miejsca dla pasażerów tylnej kanapy. Jednocześnie, udało się zredukować masę całkowitą i samochód jest teraz wyraźnie lżejszy. Pod kątem stylistycznym, Flying Spur zyskał masywniejsze proporcje. Przód wyróżnia się dalej podwójnymi reflektorami, ale środkowe z nich są teraz wyraźnie większe i dominujące. Pojawił się też większy, chromowany grill oraz wyraźniejsze przetłoczenia na nadwoziu. Tablica rejestracyjna z tyłu ponownie zamiast na klapie bagażnika, znalazła się na zderzaku. Samochód napędzany jest przez silnik W12 konstrukcji Volkswagena o mocy 626 KM i 900 Nm momentu obrotowego. Samochód przyspiesza do 100 km/h w 3,8 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 333 km/h.
    Samochód osobowy klasy aut luksusowych produkowany pod brytyjską marką Bentley od 2005 roku. Od 2019 roku produkowana jest najnowsza trzecia generacja modelu. W styczniu 2005 roku Bentley zdecydował się poszerzyć swoją ofertę o mniejszą od produkowanego wówczas Arnage, limuzynę segmentu F konkurującą z podobnymi modelami BMW czy Mercedesa. Na bazie modelu Continental GT zbudowano 4-drzwiową limuzynę z dodatkowym członem Flying Spur. Odróżniała się ona dłuższym nadwoziem, wyżej poprowadzoną linią dachu i bardziej luksusowym charakterm. W 2013 roku podczas Międzynarodowych Targów Samochodowych w Genewie zaprezentowano drugą generację modelu, w ramach której pojazd przeszedł gruntowne zmiany. Zmieniła się nazwa, z której usunięto człon Continental, która miała podkreślić zmianę charakteru pojazdu na bardziej indywidualny i niezależny względem innych modeli w gamie. W czerwcu 2019 roku Bentley zaprezentował trzecią generację modelu Flying Spur. W porównaniu do poprzednika, stała się ona wyraźnie szersza, dłuższa i wyższa, a za pomocą większego rozstawu osi – ma oferować więcej miejsca dla pasażerów tylnej kanapy. Jednocześnie, udało się zredukować masę całkowitą i samochód jest teraz wyraźnie lżejszy. Pod kątem stylistycznym, Flying Spur zyskał masywniejsze proporcje. Przód wyróżnia się dalej podwójnymi reflektorami, ale środkowe z nich są teraz wyraźnie większe i dominujące. Pojawił się też większy, chromowany grill oraz wyraźniejsze przetłoczenia na nadwoziu. Tablica rejestracyjna z tyłu ponownie zamiast na klapie bagażnika, znalazła się na zderzaku. Samochód napędzany jest przez silnik W12 konstrukcji Volkswagena o mocy 626 KM i 900 Nm momentu obrotowego. Samochód przyspiesza do 100 km/h w 3,8 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 333 km/h.
    Alpine A310 V6 – Samochód sportowy klasy kompaktowej produkowany przez francuską markę Alpine w latach 1971–1985. A310 był następcą modelu A110, został zaprezentowany na salonie samochodowym w Genewie w 1971 roku. Konstrukcja auta była analogiczna do poprzednika – stalowa centralna rama rurowa i nadwozie wykonane z włókna szklanego. A310 wprowadził jednak zupełnie nowy, nowoczesny styl nadwozia z ostrymi krawędziami, który został zachowany w późniejszych modelach Alpine. Klinowaty przód mieścił prostokątne reflektory osłonięte pochyłymi szybami. Początkowo samochód był napędzany stosowanym w A110 gaźnikowym, czterocylindrowym rzędowym silnikiem Gordini 1,6 l generującym moc 125 KM, umieszczonym z tyłu. Prędkość maksymalna wynosiła 215 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h zajmowało 8,7 sekund. Napęd ten okazał się jednak niewystarczający i w 1976 roku model produkcyjny zastąpił A310 V6, w którym zamontowano widlasty sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 l o mocy 150 KM.  Był on, tradycyjnie dla marki, montowany z tyłu pojazdu i współpracował z manualną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach. Z tym silnikiem prędkość maksymalna wzrosła do 225 km/h. W 1977 roku zmodernizowano nadwozie w tylnej części - zamiast małej pionowej szyby osłoniętej ustawionymi schodkowo żaluzjami, zastosowano klapę z dużą pochyloną szybą, dodano też spojler na klapie. Z przodu zwężono szyby osłaniające reflektory i zmniejszono ich liczbę do czterech. Zwiększono nieco pojemność zbiornika paliwa, z 58 do 62 l. Alpine A310 pozostawał w produkcji do 1984 roku. Łącznie powstało 11,616 egzemplarzy, z czego 9276 z nich było Alpine A310 V6.
    Samochód sportowy klasy kompaktowej produkowany przez francuską markę Alpine w latach 1971–1985. A310 był następcą modelu A110, został zaprezentowany na salonie samochodowym w Genewie w 1971 roku. Konstrukcja auta była analogiczna do poprzednika – stalowa centralna rama rurowa i nadwozie wykonane z włókna szklanego. A310 wprowadził jednak zupełnie nowy, nowoczesny styl nadwozia z ostrymi krawędziami, który został zachowany w późniejszych modelach Alpine. Klinowaty przód mieścił prostokątne reflektory osłonięte pochyłymi szybami. Początkowo samochód był napędzany stosowanym w A110 gaźnikowym, czterocylindrowym rzędowym silnikiem Gordini 1,6 l generującym moc 125 KM, umieszczonym z tyłu. Prędkość maksymalna wynosiła 215 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h zajmowało 8,7 sekund. Napęd ten okazał się jednak niewystarczający i w 1976 roku model produkcyjny zastąpił A310 V6, w którym zamontowano widlasty sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 l o mocy 150 KM. Był on, tradycyjnie dla marki, montowany z tyłu pojazdu i współpracował z manualną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach. Z tym silnikiem prędkość maksymalna wzrosła do 225 km/h. W 1977 roku zmodernizowano nadwozie w tylnej części - zamiast małej pionowej szyby osłoniętej ustawionymi schodkowo żaluzjami, zastosowano klapę z dużą pochyloną szybą, dodano też spojler na klapie. Z przodu zwężono szyby osłaniające reflektory i zmniejszono ich liczbę do czterech. Zwiększono nieco pojemność zbiornika paliwa, z 58 do 62 l. Alpine A310 pozostawał w produkcji do 1984 roku. Łącznie powstało 11,616 egzemplarzy, z czego 9276 z nich było Alpine A310 V6.
    Chevrolet Corvette C6 ZR1 – Samochód sportowy klasy średniej produkowany pod amerykańską marką Chevrolet od 1953 roku. Szóstą generację Corvette zaprezentowano po raz pierwszy w 2004 roku. Podobnie jak poprzednik, szósta generacja Corvette przeszła ewolucyjny zakres zmian stylistycznych w porównaniu do modelu C5. Największą zmianą w stylistyce pojazdu był wygląd przedniej części nadwozia, gdzie po raz pierwszy od prezentacji modelu pierwszej generacji pojawiły się klasyczne, odsłonięte reflektory zamiast dotychczasowych, chowanych pod obrotowymi prostokątnymi kloszami. Samochód zachował jednak inne charakterystyczne cechy stylistyczne, jak podwójne okrągłe tylne lampy, szpiczasty, podłużny przód, czy panoramiczna, zakrzywiona szyba tylna. W latach 2009–2014 model Chevrolet Corvette C6 ZR1, posiadał 6,2-litrowy silnik V8 wytwarzający moc maksymalną 647 KM i 819 Nm momentu obrotowego, co pozwalało na osiągnięcie prędkości maksymalnej 330 km/h i przyspieszenie 0-100 km/h w 3,4 sekundy. W ciągu 9 lat produkcji wyprodukowano 215,123 egzemplarze C6.
    Samochód sportowy klasy średniej produkowany pod amerykańską marką Chevrolet od 1953 roku. Szóstą generację Corvette zaprezentowano po raz pierwszy w 2004 roku. Podobnie jak poprzednik, szósta generacja Corvette przeszła ewolucyjny zakres zmian stylistycznych w porównaniu do modelu C5. Największą zmianą w stylistyce pojazdu był wygląd przedniej części nadwozia, gdzie po raz pierwszy od prezentacji modelu pierwszej generacji pojawiły się klasyczne, odsłonięte reflektory zamiast dotychczasowych, chowanych pod obrotowymi prostokątnymi kloszami. Samochód zachował jednak inne charakterystyczne cechy stylistyczne, jak podwójne okrągłe tylne lampy, szpiczasty, podłużny przód, czy panoramiczna, zakrzywiona szyba tylna. W latach 2009–2014 model Chevrolet Corvette C6 ZR1, posiadał 6,2-litrowy silnik V8 wytwarzający moc maksymalną 647 KM i 819 Nm momentu obrotowego, co pozwalało na osiągnięcie prędkości maksymalnej 330 km/h i przyspieszenie 0-100 km/h w 3,4 sekundy. W ciągu 9 lat produkcji wyprodukowano 215,123 egzemplarze C6.
    Audi – W roku 1979 Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FISA, dziś FIA) dopuściła do serii Samochodowych Rajdowych Mistrzostw Świata pojazdy z napędem na cztery koła. W nowe warunki natychmiast wstrzeliło się Audi ze swoim modelem Quattro, który już w debiucie w portugalskim Rajdzie Algarve startując jeszcze poza klasyfikacją zwyciężył z przewagą aż 27 minut! Wyczyn ten skutecznie zamknął usta wszystkim niedowiarkom twierdzącym, że auta z napędem na cztery koła będą za ciężkie i za mało zwrotne na zakrętach. W roku 1981 Quattro oficjalnie pojawiło się na rajdowych szlakach dając między innymi pierwsze w historii zwycięstwo załodze kobiecej. W roku 1982 Audi wywalczyło tytuł mistrza świata konstruktorów. W tym samym sezonie FISA podjęła decyzję o stworzeniu grupy B, w której niemal niczym nie ograniczeni producenci mogli wystawiać pojazdy, których możliwości porównać można by jedynie do bolidów Formuły 1.

Na sezon 1983 przygotowano już ponad 360-konne Quattro, które pozwoliło na zdobycie tytułu mistrza świata kierowców (Hannu Mikkola), ale w kategorii konstruktorów uległo lżejszej o 150 kilogramów tylnonapędowej Lancii Rally 037. Rajdowa wersja Quattro była jednak tylko preludium przed prawdziwą rakietą, będącą wynikiem wyścigu zbrojeń grupy B - Sport Quattro.

W stosunku do modelu bazowego zmniejszono aż o 32 centymetry rozstaw osi, ale dzięki wydłużonemu przodowi Sport Quattro było krótsze od produkowanego od 1980 roku Quattro już tylko o 24 centymetry. Pod maską wylądował turbodowałowany, 5-cylindrowy silnik o 20 zaworach mogący przy pojemności 2,1 litrów pochwalić się mocą około 450 koni mechanicznych. Wraz ze skróceniem auta pozbyto się ręcznego hamulca. Pojazd otrzymał za to szersze ogumienie, szersze nadkola, przednią szybę z Audi 80 zapewniającą lepszą widoczność oraz przede wszystkim nadwozie wykonane z włókien węglowych i kevlaru z potężnym ospoilerowaniem. W roku 1984 rajdy należały do Audi - zdobyto mistrzostwo świata kierowców (Stig Blomqvist) i konstruktorów. Stał za tym nie tylko silnik i umiejętności kierowców, ale także rewolucyjny napęd i niemal idealny rozkład masy uzyskany dzięki przeniesieniu układów chłodzenia na tył samochodu podczas gdy silnik dociążał przód.

Historia napędu quattro (po włosku "cztery") zaczęła się od niejakiego Volkswagena Iltisa, który z udziałem Audi stworzono na potrzeby wojska i produkowano od 1967 roku. Dziesięć lat później napęd terenowego szperacza zaaplikowano do Audi 80 a kolejne testy i udoskonalenia zakończyły się prezentacją w 1980 roku coupe Audi Quattro, pierwszego cywilnego, seryjnego samochodu z napędem na cztery koła (nie licząc Jensena FF z 1966 roku, przy okazji którego trudno mówić o produkcji seryjnej). Szybko okazało się, że samochód znakomicie sprawdza się w warunkach rajdowych. Napęd na cztery koła zapewniał mu niezwykłą przyczepność na każdej nawierzchni a w połączeniu z potężnym silnikiem znakomite przyspieszenia i zachowanie na prostej oraz możliwość pokonywania zakrętów w mgnieniu oka. Szczególnie z tym ostatnim borykały się pierwsze samochody z napędem na cztery koła - fakt iż każde z nich kręciło się z taką samą prędkością skutkował niezwykle dużym promieniem skrętu (w przypadku napędu na jedną oś obie osie pokonują na zakręcie drogę o innym promieniu dzięki temu, że mogą swobodnie obracać się z różną prędkością). Tego problemu nie miał już Iltis (a tym bardziej Quattro) - w wojskowej terenówce zastosowano mechanizm różnicowy (dyferencjał), na który składa się specjalny układ odpowiednio ukształtowanych i współpracujących ze sobą kół zębatych, pozwalających na różnicowanie prędkości obrotowej kół na każdej osi. Gdy Audi dopracowało ten system do zastosowań cywilnych konkurencja nie miała wiele do powiedzenia. W Sport Quattro znalazły się aż trzy mechanizmy różnicowe - przedni, tylny oraz łączący je centralny.

Sezon 1985 zdominował Peugeot 205 T16, który nie dopuścił Audi ani do tytułu mistrza wśród konstruktorów ani wśród kierowców. Nic jednak nie stało na przeszkodzie, aby iść jeszcze dalej (regulamin grypy B stwarzał możliwość wypuszczania pojazdów coraz lżejszych i mocniejszych) - jeszcze w tym samym roku pokazano Sport Quattro S1. Silnik w tej ewolucji modelu rozwijał już moc przeszło 600 koni mechanicznych! Jednostka ta współpracowała z 6-stopniowym automatem, który wyparł przekładnię ręczną z powodu o wiele bardziej płynnej dystrybucji momentu obrotowego, co owocowało o wiele lepszymi przyspieszeniami. Trudności w zapanowaniu nad tym potworem oraz duża awaryjność sprawiły jednak, że w sezonie 1986 auto nie pokazało wiele. Z sezonem 1987 zamknięto zbyt niebezpieczną grupę B, ale nie zakończyło to kariery S1. Niemiecka bestia z Walterem Röhrlem za kierownicą i odpowiednim pakietem aerodynamicznym stawiła się na "wyścigu do chmur", amerykańskim Pikes Peak International Hill Climb rozgrywającym się na szczycie Pikes Peak w Kolorado na odcinku prawie 20 kilometrów zaczynającym się na wysokości 2862 metrów i kończącym się na pułapie 4300 metrów. Audi oficjalnie podaje, że samochód przygotowany do tych zawodów rozwijał około 600 KM, nieoficjalne dane mówią jednak nawet o 750 KM! Finał mógł być tylko jeden - zwycięstwo z rekordowym czasem przejazdu.

Produkcja Sport Quattro trwała od końca 1983 roku do roku 1985 zgodnie z regulaminem grupy B, który zakładał wypuszczenie co najmniej 200 egzemplarzy szosowych. Do klientów na całym świecie trafiły 164 auta ze wszystkich 214 wyprodukowanych, wśród których znalazło się także 14 rajdówek a także auta przeznaczone do testów, oddane w ręce pracowników firmy i pozostawione na części zamienne. Do dnia dzisiejszego przetrwały 132 egzemplarze, których największą ilość spotkać można w Niemczech i Szwacjarii. W Polsce znajduje się jeden, cywilny egzemplarz.

W roku 1987 Audi pracowało nad zmienionym aerodynamicznie prototypem napędzanym centralnie umieszczonym silnikiem o mocy około 1000 koni mechanicznych. Pojazd był ponoć nie możliwy do opanowania a jego historia zakończyła się w fabrycznym muzeum w Ingolstadt, gdzie stanowi część eksponatów.

Grupa B poza Sport Quattro zrodziła także inne zabójcze (niestety nie tylko w przenośni, ale i dosłownie - na trasach rajdów śmierć ponieśli członkowie startujących załóg oraz kibice) machiny, wśród których poza wspomnianą Lancią i Peugeotem nie można zapomnieć także o Fordzie RS200, Lancii Delcie S4, MG Metro 6R4 oraz Citroenie BX 4TC.
    W roku 1979 Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FISA, dziś FIA) dopuściła do serii Samochodowych Rajdowych Mistrzostw Świata pojazdy z napędem na cztery koła. W nowe warunki natychmiast wstrzeliło się Audi ze swoim modelem Quattro, który już w debiucie w portugalskim Rajdzie Algarve startując jeszcze poza klasyfikacją zwyciężył z przewagą aż 27 minut! Wyczyn ten skutecznie zamknął usta wszystkim niedowiarkom twierdzącym, że auta z napędem na cztery koła będą za ciężkie i za mało zwrotne na zakrętach. W roku 1981 Quattro oficjalnie pojawiło się na rajdowych szlakach dając między innymi pierwsze w historii zwycięstwo załodze kobiecej. W roku 1982 Audi wywalczyło tytuł mistrza świata konstruktorów. W tym samym sezonie FISA podjęła decyzję o stworzeniu grupy B, w której niemal niczym nie ograniczeni producenci mogli wystawiać pojazdy, których możliwości porównać można by jedynie do bolidów Formuły 1.

    Na sezon 1983 przygotowano już ponad 360-konne Quattro, które pozwoliło na zdobycie tytułu mistrza świata kierowców (Hannu Mikkola), ale w kategorii konstruktorów uległo lżejszej o 150 kilogramów tylnonapędowej Lancii Rally 037. Rajdowa wersja Quattro była jednak tylko preludium przed prawdziwą rakietą, będącą wynikiem wyścigu zbrojeń grupy B - Sport Quattro.

    W stosunku do modelu bazowego zmniejszono aż o 32 centymetry rozstaw osi, ale dzięki wydłużonemu przodowi Sport Quattro było krótsze od produkowanego od 1980 roku Quattro już tylko o 24 centymetry. Pod maską wylądował turbodowałowany, 5-cylindrowy silnik o 20 zaworach mogący przy pojemności 2,1 litrów pochwalić się mocą około 450 koni mechanicznych. Wraz ze skróceniem auta pozbyto się ręcznego hamulca. Pojazd otrzymał za to szersze ogumienie, szersze nadkola, przednią szybę z Audi 80 zapewniającą lepszą widoczność oraz przede wszystkim nadwozie wykonane z włókien węglowych i kevlaru z potężnym ospoilerowaniem. W roku 1984 rajdy należały do Audi - zdobyto mistrzostwo świata kierowców (Stig Blomqvist) i konstruktorów. Stał za tym nie tylko silnik i umiejętności kierowców, ale także rewolucyjny napęd i niemal idealny rozkład masy uzyskany dzięki przeniesieniu układów chłodzenia na tył samochodu podczas gdy silnik dociążał przód.

    Historia napędu quattro (po włosku "cztery") zaczęła się od niejakiego Volkswagena Iltisa, który z udziałem Audi stworzono na potrzeby wojska i produkowano od 1967 roku. Dziesięć lat później napęd terenowego szperacza zaaplikowano do Audi 80 a kolejne testy i udoskonalenia zakończyły się prezentacją w 1980 roku coupe Audi Quattro, pierwszego cywilnego, seryjnego samochodu z napędem na cztery koła (nie licząc Jensena FF z 1966 roku, przy okazji którego trudno mówić o produkcji seryjnej). Szybko okazało się, że samochód znakomicie sprawdza się w warunkach rajdowych. Napęd na cztery koła zapewniał mu niezwykłą przyczepność na każdej nawierzchni a w połączeniu z potężnym silnikiem znakomite przyspieszenia i zachowanie na prostej oraz możliwość pokonywania zakrętów w mgnieniu oka. Szczególnie z tym ostatnim borykały się pierwsze samochody z napędem na cztery koła - fakt iż każde z nich kręciło się z taką samą prędkością skutkował niezwykle dużym promieniem skrętu (w przypadku napędu na jedną oś obie osie pokonują na zakręcie drogę o innym promieniu dzięki temu, że mogą swobodnie obracać się z różną prędkością). Tego problemu nie miał już Iltis (a tym bardziej Quattro) - w wojskowej terenówce zastosowano mechanizm różnicowy (dyferencjał), na który składa się specjalny układ odpowiednio ukształtowanych i współpracujących ze sobą kół zębatych, pozwalających na różnicowanie prędkości obrotowej kół na każdej osi. Gdy Audi dopracowało ten system do zastosowań cywilnych konkurencja nie miała wiele do powiedzenia. W Sport Quattro znalazły się aż trzy mechanizmy różnicowe - przedni, tylny oraz łączący je centralny.

    Sezon 1985 zdominował Peugeot 205 T16, który nie dopuścił Audi ani do tytułu mistrza wśród konstruktorów ani wśród kierowców. Nic jednak nie stało na przeszkodzie, aby iść jeszcze dalej (regulamin grypy B stwarzał możliwość wypuszczania pojazdów coraz lżejszych i mocniejszych) - jeszcze w tym samym roku pokazano Sport Quattro S1. Silnik w tej ewolucji modelu rozwijał już moc przeszło 600 koni mechanicznych! Jednostka ta współpracowała z 6-stopniowym automatem, który wyparł przekładnię ręczną z powodu o wiele bardziej płynnej dystrybucji momentu obrotowego, co owocowało o wiele lepszymi przyspieszeniami. Trudności w zapanowaniu nad tym potworem oraz duża awaryjność sprawiły jednak, że w sezonie 1986 auto nie pokazało wiele. Z sezonem 1987 zamknięto zbyt niebezpieczną grupę B, ale nie zakończyło to kariery S1. Niemiecka bestia z Walterem Röhrlem za kierownicą i odpowiednim pakietem aerodynamicznym stawiła się na "wyścigu do chmur", amerykańskim Pikes Peak International Hill Climb rozgrywającym się na szczycie Pikes Peak w Kolorado na odcinku prawie 20 kilometrów zaczynającym się na wysokości 2862 metrów i kończącym się na pułapie 4300 metrów. Audi oficjalnie podaje, że samochód przygotowany do tych zawodów rozwijał około 600 KM, nieoficjalne dane mówią jednak nawet o 750 KM! Finał mógł być tylko jeden - zwycięstwo z rekordowym czasem przejazdu.

    Produkcja Sport Quattro trwała od końca 1983 roku do roku 1985 zgodnie z regulaminem grupy B, który zakładał wypuszczenie co najmniej 200 egzemplarzy szosowych. Do klientów na całym świecie trafiły 164 auta ze wszystkich 214 wyprodukowanych, wśród których znalazło się także 14 rajdówek a także auta przeznaczone do testów, oddane w ręce pracowników firmy i pozostawione na części zamienne. Do dnia dzisiejszego przetrwały 132 egzemplarze, których największą ilość spotkać można w Niemczech i Szwacjarii. W Polsce znajduje się jeden, cywilny egzemplarz.

    W roku 1987 Audi pracowało nad zmienionym aerodynamicznie prototypem napędzanym centralnie umieszczonym silnikiem o mocy około 1000 koni mechanicznych. Pojazd był ponoć nie możliwy do opanowania a jego historia zakończyła się w fabrycznym muzeum w Ingolstadt, gdzie stanowi część eksponatów.

    Grupa B poza Sport Quattro zrodziła także inne zabójcze (niestety nie tylko w przenośni, ale i dosłownie - na trasach rajdów śmierć ponieśli członkowie startujących załóg oraz kibice) machiny, wśród których poza wspomnianą Lancią i Peugeotem nie można zapomnieć także o Fordzie RS200, Lancii Delcie S4, MG Metro 6R4 oraz Citroenie BX 4TC.
    Przejechałem 700km za kierownicą najnowszego Audi RS3 i mówię w najnowszym vlogu jak jest. Zaprasza się!

    S P E C K A:
    Kolor: Kyalami Grün
    Silnik: 2,5 litra
    Turbo: tak
    Gary: 5
    Moc: 400PS
    Moment: 500Nm
    0-100 w 3.8s
    Vmax: 290km/h
    Hamulce: ceramika
    Koła: 265 | 30 | R19 | przód
    Opony: Michelin Pilot Alpin 5 (zima)
    Ceny: od 292 400 zł brutto
    Testowany: ok 420 000 zł brutto
    Nuburgring: 7:40,748
    26 kwietnia 2022, 11:05 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Ferrari SF90 Stradale – Hybrydowy hipersamochód produkowany przez włosie Ferrari od 2019 roku. Pierwsze oficjalne fotografie i informacje na temat Ferrari SF90 Stradale zostały opublikowane w połowie czerwca 2019 roku. Samochód prezentuje nowy kierunek stylistyczny producenta, który wyróżnia się m.in. mniejszymi i mniej strzelistymi reflektorami, a także podwójnymi lampami przypominającymi kształtem zaokrąglony prostokąt. Dla zachowania jak najlepszych właściwości aerodynamicznych, nadwozie wzbogacono licznymi wlotami powietrza, a przód zyskał szpiczasty kształt. SF90 Stradale to pierwszy model Ferrari, w którym zastosowano napęd hybrydowy typu plug-in. Oferuje możliwość poruszania się na samym silniku elektrycznym na dystansie do 25 kilometrów, jednak bez przekraczania 135 km/h. Akumulator napędu, o pojemności 7,9 kWh może być ładowany z gniazdka. Układ napędowy tworzą silniki elektryczne i położony centralnie przed tylną osią, zmodernizowany, podwójnie turbodoładowany silnik V8 o pojemności 4 l wytwarza moc 780 KM i moment obrotowy 800 Nm. Całkowita moc układu napędowego wynosi 1000 KM. Prędkość maksymalna SF90 Stradale wynosi 340 km/h, a przyspieszenie 0-100 km/h trwa 2,5 sekundy.
    Hybrydowy hipersamochód produkowany przez włosie Ferrari od 2019 roku. Pierwsze oficjalne fotografie i informacje na temat Ferrari SF90 Stradale zostały opublikowane w połowie czerwca 2019 roku. Samochód prezentuje nowy kierunek stylistyczny producenta, który wyróżnia się m.in. mniejszymi i mniej strzelistymi reflektorami, a także podwójnymi lampami przypominającymi kształtem zaokrąglony prostokąt. Dla zachowania jak najlepszych właściwości aerodynamicznych, nadwozie wzbogacono licznymi wlotami powietrza, a przód zyskał szpiczasty kształt. SF90 Stradale to pierwszy model Ferrari, w którym zastosowano napęd hybrydowy typu plug-in. Oferuje możliwość poruszania się na samym silniku elektrycznym na dystansie do 25 kilometrów, jednak bez przekraczania 135 km/h. Akumulator napędu, o pojemności 7,9 kWh może być ładowany z gniazdka. Układ napędowy tworzą silniki elektryczne i położony centralnie przed tylną osią, zmodernizowany, podwójnie turbodoładowany silnik V8 o pojemności 4 l wytwarza moc 780 KM i moment obrotowy 800 Nm. Całkowita moc układu napędowego wynosi 1000 KM. Prędkość maksymalna SF90 Stradale wynosi 340 km/h, a przyspieszenie 0-100 km/h trwa 2,5 sekundy.
    27 kwietnia 2022, 20:27 przez AwokadoOo (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    To, że udało nam się wycisnąć z Supry 570 koni nie oznacza, że projekt się zakończył. Zostało jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, a na pierwszy ogień idzie wydech. „Ogień” nie jest w tym wypadku słowem przypadkowym, bo liczmy, że w końcówkach układu wydechowego pojawią się marchewy. Pytanie, czy da się zrobić wydech tak, żeby nie męczył przy codziennej, normalnej jeździe, ale na przykład na torze kruszył szkło? Kamil Kopeć z ArcHouse w Siestrzeni twierdzi, że da się. Dlatego to jemu powierzyliśmy wykonanie nowego układu wydechowego. Zobaczcie, jak wyszło.

    PS: Więcej Supry i innych samochodów u mnie na Instagramie: @lukaszbak_ca​roseria

    Lista dotychczasowych modyfikacji:
    1. Down pipe: TurboWorks
    2. GPF Bypass: Milltek
    3. Usunięcie błędów ze sterownika i pierwsze strojenie: Synek Tune
    4. Dolot i filtr powietrza: Eventuri by PG Performance
    5. Felgi: Japan Racing Wheels SL01 (19x10,5 tył i 19x9,5 przód)
    6. Opony: Vredestein Wintrack Pro (zima) oraz Vorti R+ (lato) w rozmiarze 275/35 R19 oraz 305/30 R19
    7. Pierwsza modyfikacja sterownika silnika: Synek Tune
    8. Zawieszenie: KW V3 (obniżone o 2 cm względem serii)
    9. Chłodnica intercoolera: Forge Motorsport
    10. Oklejenie auta: Małachowski Projekt oraz Wrapster
    11. Modyfikacje turbosprężarki: Perun Turbo
    12. Finalne strojenie silnika: Maciek Stelmaszuk, Strojenia.pl
    13. Strojenie zawieszenia: Bartek Czwartosz, racing.pl
    14. Hamulce: WRK Brakes
    15. Układ wydechowy: Kamil Kopeć, ArcHouse

    Osiągi:
    Moc: 570 KM (seria: 340 KM)
    Moment obrotowy: 700 Nm (seria: 500 Nm)
    0-100: 4 sek. (seria: 4,3 sek.)
    0-200: ca. 11,8 sek. (seria: 16,7 sek.)
    100-200: 7,8 sek. (seria: 12,8 sek.)
    28 marca 2022, 9:50 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj