Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 146 takich materiałów
    Mało znane/ zapomniane: Gigliato Aerosa – W 1993 roku japońskie studio stylistyczne Gigliato Design, założone sześć lat wcześniej przez Nobuo Nakamurę, pokazało swój drugi prototyp. Niespełna dwa lata potem podjęto zaawansowane prace nad modyfikacją samochodu i wprowadzeniu go do produkcji. Sportowy pojazd opracowano we współpracy z włoskim Lamborghini, którego inżynierowie odpowiedzialni byli za wszelkie kwestie techniczne, budowę i finalne dopracowanie modelu (wszystko uregulowane pisemną umową). Gotowe auto miało swoją premierę na salonie samochodowym w Genewie w 1997 roku. Nazwano je imieniem lekkim jak piórko - Aerosa.

Przód i profil auta stylistycznie nawiązywał do włoskich, sportowych aut tamtego okresu - grill i chowane światła od razu przywodzą na myśl Ferrari F355 oraz De Tomaso Guarę. Masywny tył nie wywoływał już żadnych skojarzeń - oryginalnie stylizowany zwraca uwagę przede wszystkim czterema końcówkami układu wydechowego oraz potężnym wylotem powietrza pociętym w kratkę. W wersji gotowej do produkcji cały przód znacznie przemodelowano, odkrywając reflektory, zmieniając kształt grilla i zderzaka a także dodając niewielkie spoilery po bokach. Z tyłu pas świateł zawijający się aż do nadkoli zastąpiono rzędem czterech okrągłych lamp a dwie rury wydechowe z każdej strony zamieniono w jedną o znacznie większej średnicy.

Do napędu Aerosy użyto silnik prosto z amerykańskiego Forda Mustanga. Jednostka V8 umieszczona centralnie napędzała poprzez 5-stopniową, ręczną przekładnię tylną oś. Silnik rozwijał moc 309 koni mechanicznych, choć niektóre źródła mówią też o 330, oraz maksymalny moment obrotowy 407 niutonometrów. Auto ważące tylko 1,3 tony miało osiągać setkę już po 4,9 sekundach, ale rozpędzać się do mało imponujących w tej klasie 261 km/h (F355, z którym miało konkurować osiągało wyniki 4,7 sekundy oraz 295 km/h).

Produkcja auta miała ruszyć w 1998 roku w fabryce Lamborghini. Samochód miał brać udział w wyścigach serii GT na całym globie i conajmniej próbować stanowić poważną konkurencję dla McLarenów F1 GTR oraz Porsche 911 GT1. W przypadku gdyby na torze miało pojawić się także wyścigowe Diablo Aerosa miałaby ustępować mu miejsca i nie startować w tym samym wyścigu. W początku 1998 roku zebrano pierwsze zamówienia a dwuosobowe coupe wyceniono na około 65 tysięcy dolarów. Wkrótce termin rozpoczęcia produkcji przesunięto na rok 1999, na którego początku według pierwotnych założeń samochody miały trafić już do klientów. Według nowego planu auto miało być produkowane w Anglii a następnie importowane przez Gigliato Design do Japonii.

Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem i Aerosa pozostała jedynie prototypem, stworzonym prawdopodobnie tylko w jednym egzemplarzu. Słuch o Gigliato Design także wkrótce zaginął...
    W 1993 roku japońskie studio stylistyczne Gigliato Design, założone sześć lat wcześniej przez Nobuo Nakamurę, pokazało swój drugi prototyp. Niespełna dwa lata potem podjęto zaawansowane prace nad modyfikacją samochodu i wprowadzeniu go do produkcji. Sportowy pojazd opracowano we współpracy z włoskim Lamborghini, którego inżynierowie odpowiedzialni byli za wszelkie kwestie techniczne, budowę i finalne dopracowanie modelu (wszystko uregulowane pisemną umową). Gotowe auto miało swoją premierę na salonie samochodowym w Genewie w 1997 roku. Nazwano je imieniem lekkim jak piórko - Aerosa.

    Przód i profil auta stylistycznie nawiązywał do włoskich, sportowych aut tamtego okresu - grill i chowane światła od razu przywodzą na myśl Ferrari F355 oraz De Tomaso Guarę. Masywny tył nie wywoływał już żadnych skojarzeń - oryginalnie stylizowany zwraca uwagę przede wszystkim czterema końcówkami układu wydechowego oraz potężnym wylotem powietrza pociętym w kratkę. W wersji gotowej do produkcji cały przód znacznie przemodelowano, odkrywając reflektory, zmieniając kształt grilla i zderzaka a także dodając niewielkie spoilery po bokach. Z tyłu pas świateł zawijający się aż do nadkoli zastąpiono rzędem czterech okrągłych lamp a dwie rury wydechowe z każdej strony zamieniono w jedną o znacznie większej średnicy.

    Do napędu Aerosy użyto silnik prosto z amerykańskiego Forda Mustanga. Jednostka V8 umieszczona centralnie napędzała poprzez 5-stopniową, ręczną przekładnię tylną oś. Silnik rozwijał moc 309 koni mechanicznych, choć niektóre źródła mówią też o 330, oraz maksymalny moment obrotowy 407 niutonometrów. Auto ważące tylko 1,3 tony miało osiągać setkę już po 4,9 sekundach, ale rozpędzać się do mało imponujących w tej klasie 261 km/h (F355, z którym miało konkurować osiągało wyniki 4,7 sekundy oraz 295 km/h).

    Produkcja auta miała ruszyć w 1998 roku w fabryce Lamborghini. Samochód miał brać udział w wyścigach serii GT na całym globie i conajmniej próbować stanowić poważną konkurencję dla McLarenów F1 GTR oraz Porsche 911 GT1. W przypadku gdyby na torze miało pojawić się także wyścigowe Diablo Aerosa miałaby ustępować mu miejsca i nie startować w tym samym wyścigu. W początku 1998 roku zebrano pierwsze zamówienia a dwuosobowe coupe wyceniono na około 65 tysięcy dolarów. Wkrótce termin rozpoczęcia produkcji przesunięto na rok 1999, na którego początku według pierwotnych założeń samochody miały trafić już do klientów. Według nowego planu auto miało być produkowane w Anglii a następnie importowane przez Gigliato Design do Japonii.

    Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem i Aerosa pozostała jedynie prototypem, stworzonym prawdopodobnie tylko w jednym egzemplarzu. Słuch o Gigliato Design także wkrótce zaginął...
    5 lutego 2014, 18:13 przez Chlodny (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Darmowa jazda Audi w quattro !!! – Wybierasz się na Stadion Narodowy, aby pojeździć tam na łyżwach, rolkach, pograć w badmingtona lub poszaleć w skateparku? Jeśli masz prawo jazdy i choć odrobinę interesujesz się motoryzacją zarezerwuj sobie trochę czasu na... jazdę testową modelem Audi z napędem na cztery koła, czyli quattro.
rzez ponad 3 tygodnie, od 28 stycznia do 22 lutego 2014 roku na Stadionie Narodowym Audi prezentować będzie swoje modele z napędem na cztery koła, czyli quattro. Nie tylko prezentować, lecz także udostępniać do jazd testowych!

Jazdy testowe modelami Audi quattro odbywać się będą w normalnym ruchu miejskim pod okiem instruktora. Jest to doskonała okazja, aby przekonać się o zaletach napędu na „cztery łapy". Audi wystawi na stadionie całą gamę modeli quattro, włącznie ze sportowymi odmianami S i RS, które seryjnie oferowane są w wersjach z napędem na cztery koła.
Napęd quattro to oryginalne rozwiązanie konstruktorów Audi, stosowane od 1980 roku, początkowo w autach rajdowych, a następnie przeniesione do modeli cywilnych. Napęd rozdzielany jest na 4 koła za pomocą sprzęgła wiskotycznego lub Haldex. W niektórych modelch jest dyferencjał rozdzielający napęd na stałe. 

Napęd quattro pozwala na lepsze zachowanie auta na prostej, a szczególnie na zakrętach. Pozwala też łatwiej ruszyć na śliskiach nawierzchniach i maksymalnie wykorzystać dużą moc silnika (nie ma poślizgu podczas dynamicznego ruszania). Obecnie co czwarte auto Audi wyposażane jest w napęd quattro.

Audi jest największym producentem premium samochodów z napędem na cztery koła. W opcji napęd quattro oferuje do wszystkich swoich modeli, a seryjnie wyposaża w ten rodzaj napędu następujące modele: Q7, R8, A4 allroad, A6 allroad.
Biorąc pod uwagę wersje silnikowe, nadwoziowe oraz rodzaje skrzyń biegów w ofercie Audi jest obecnie 160 wariantów modeli wyposażonych w napęd quattro.
    Wybierasz się na Stadion Narodowy, aby pojeździć tam na łyżwach, rolkach, pograć w badmingtona lub poszaleć w skateparku? Jeśli masz prawo jazdy i choć odrobinę interesujesz się motoryzacją zarezerwuj sobie trochę czasu na... jazdę testową modelem Audi z napędem na cztery koła, czyli quattro.
    rzez ponad 3 tygodnie, od 28 stycznia do 22 lutego 2014 roku na Stadionie Narodowym Audi prezentować będzie swoje modele z napędem na cztery koła, czyli quattro. Nie tylko prezentować, lecz także udostępniać do jazd testowych!

    Jazdy testowe modelami Audi quattro odbywać się będą w normalnym ruchu miejskim pod okiem instruktora. Jest to doskonała okazja, aby przekonać się o zaletach napędu na „cztery łapy". Audi wystawi na stadionie całą gamę modeli quattro, włącznie ze sportowymi odmianami S i RS, które seryjnie oferowane są w wersjach z napędem na cztery koła.
    Napęd quattro to oryginalne rozwiązanie konstruktorów Audi, stosowane od 1980 roku, początkowo w autach rajdowych, a następnie przeniesione do modeli cywilnych. Napęd rozdzielany jest na 4 koła za pomocą sprzęgła wiskotycznego lub Haldex. W niektórych modelch jest dyferencjał rozdzielający napęd na stałe.

    Napęd quattro pozwala na lepsze zachowanie auta na prostej, a szczególnie na zakrętach. Pozwala też łatwiej ruszyć na śliskiach nawierzchniach i maksymalnie wykorzystać dużą moc silnika (nie ma poślizgu podczas dynamicznego ruszania). Obecnie co czwarte auto Audi wyposażane jest w napęd quattro.

    Audi jest największym producentem premium samochodów z napędem na cztery koła. W opcji napęd quattro oferuje do wszystkich swoich modeli, a seryjnie wyposaża w ten rodzaj napędu następujące modele: Q7, R8, A4 allroad, A6 allroad.
    Biorąc pod uwagę wersje silnikowe, nadwoziowe oraz rodzaje skrzyń biegów w ofercie Audi jest obecnie 160 wariantów modeli wyposażonych w napęd quattro.
    25 stycznia 2014, 15:19 przez AwesomeMuscule (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (4)
    Źródło:

    auto świat

    Jak policja zareagowała na jazdę bokiem? – Dzisiaj wraz z kolegami jeździliśmy na ręcznym po bardzo dużym parkingu pod kościołem na wsi. Podczas, gdy 4 samochody jeździły razem wpadła policja radiowozem oznakowanym. Widząc to zatrzymaliśmy się by uniknąć mandatu - oni zaś sami wjechali na środek parkingu i obrócili się na ręcznym. Następnie podjechali do nas i powiedzieli, że dobrze że robimy to na parkingu, wieczorem gdy jest pusty i nie ma żadnej mszy w kościele. Powiedzieli nam też, że jak chcemy to możemy tu jeździć, byle nie robić tak po ulicy. To się nazywa prawdziwa policja, a nie taka, która rozdaje mandaty! Pozdrawiamy Was - może akurat to czytacie.
    Dzisiaj wraz z kolegami jeździliśmy na ręcznym po bardzo dużym parkingu pod kościołem na wsi. Podczas, gdy 4 samochody jeździły razem wpadła policja radiowozem oznakowanym. Widząc to zatrzymaliśmy się by uniknąć mandatu - oni zaś sami wjechali na środek parkingu i obrócili się na ręcznym. Następnie podjechali do nas i powiedzieli, że dobrze że robimy to na parkingu, wieczorem gdy jest pusty i nie ma żadnej mszy w kościele. Powiedzieli nam też, że jak chcemy to możemy tu jeździć, byle nie robić tak po ulicy. To się nazywa prawdziwa policja, a nie taka, która rozdaje mandaty! Pozdrawiamy Was - może akurat to czytacie.
    23 stycznia 2014, 23:04 przez Neext (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (41)
    Reanimacja kultowej 1964 Impali – A dzisiaj część pierwsza walki z tym kultowym samochodem znanym m.in z teledysków takich jak Still Dre, Let's Me Ride czy It Was a good day.
Pierwszy w Polsce 1964 Impala SS. Pierwsza fotka jest z poczatku lat 70 na trasie katowickiej. Następnie stan w jakim nabyłem Chevyego, moja walka z ramą, składanie body z podwoziem. Następne zdjecia to walka z blacharką, której nie było - każdy element trzeba było stworzyć ręcznie i myśleć do czego to dospawać. Na koniec konwersja dachu na convertible i walka z zewnętrznymi poszyciami. Remont tego egzemplarza był w 101% nieopłacalny, pochłonął już gigantyczne pieniądze ale liczy sie pasja i sentyment. Płynie już zawieszenie hydrauliczne i inne podzespoły do niej. Silnik i skrzynia czekają gotowe
Zapraszam na www.custom-shop.pl
    A dzisiaj część pierwsza walki z tym kultowym samochodem znanym m.in z teledysków takich jak Still Dre, Let's Me Ride czy It Was a good day.
    Pierwszy w Polsce 1964 Impala SS. Pierwsza fotka jest z poczatku lat 70 na trasie katowickiej. Następnie stan w jakim nabyłem Chevyego, moja walka z ramą, składanie body z podwoziem. Następne zdjecia to walka z blacharką, której nie było - każdy element trzeba było stworzyć ręcznie i myśleć do czego to dospawać. Na koniec konwersja dachu na convertible i walka z zewnętrznymi poszyciami. Remont tego egzemplarza był w 101% nieopłacalny, pochłonął już gigantyczne pieniądze ale liczy sie pasja i sentyment. Płynie już zawieszenie hydrauliczne i inne podzespoły do niej. Silnik i skrzynia czekają gotowe
    Zapraszam na www.custom-shop.pl
    12 stycznia 2014, 14:18 przez Chino (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (8)
    50cc - od tego wszystko się zaczyna – Witam. Dużo osób myśli, że jak zda prawko na motocykl kupi sobie motocykl o pojemności 600cc i od razu tak sobie będą mogli śmigać. A niestety ledwo wyjadą już zaliczają wywrotkę lub wypadek. Najlepiej jest na początek kupić sobie jakiś skuter czy coś w tym stylu zapoznać się trochę z jazdą na motocyklu a następnie przesiąść się na większe pojemności już z większym doświadczeniem. Jednak trzeba też mieć rozum którego niektórym brakuje.
    Witam. Dużo osób myśli, że jak zda prawko na motocykl kupi sobie motocykl o pojemności 600cc i od razu tak sobie będą mogli śmigać. A niestety ledwo wyjadą już zaliczają wywrotkę lub wypadek. Najlepiej jest na początek kupić sobie jakiś skuter czy coś w tym stylu zapoznać się trochę z jazdą na motocyklu a następnie przesiąść się na większe pojemności już z większym doświadczeniem. Jednak trzeba też mieć rozum którego niektórym brakuje.
    5 stycznia 2014, 21:49 przez kubio2107 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (18)
    Techniki Driftu – Linking − polega na przeniesieniu większej części masy auta na przednią część pojazdu za pomocą krótkich, lecz energicznych naciśnięć pedału hamulca w momencie, gdy rozpoczyna się zakręt. Wtedy koła tylnej osi tracą przyczepność i rozpoczyna się poślizg samochodu.
Clutch Kick − tzw. „strzał sprzęgłem”, polegający na chwilowym naciśnięciu pedału sprzęgła, zredukowaniu biegu i bardzo szybkim, energicznym puszczeniu go w trakcie przejeżdżania przez zakręt. Powoduje to gwałtowną utratę przyczepności kół.
Lift Off Drift (Race Drift, Kensei Drift) − wykonuje się ją przy wejściu w zakręt puszczając na krótko pedał gazu, efektem czego jest powstanie niewielkiej nadsterowności powodującej poślizg, który kontroluje się operowaniem pedałem gazu i kontrowaniem kierownicą. Technika ta używana jest przy większych prędkościach w łagodniejszych zakrętach.
Feint Drift − przed zakrętem wykonuje się skręt w kierunku przeciwnym do kierunku zakrętu, a następnie gwałtownie skręca się kierownicą we właściwą stronę rozpoczynając w ten sposób poślizg.
Dirt Drop Drift (Ground Drift) − polega na wyjechaniu tylną osią poza tor, gdzie przyczepność opon jest dużo mniejsza, co staje się przyczyną poślizgu.
E-Brake Drift (Emergency Brake Drift, Side Brake Drift) − najbardziej znana technika, polega na zaciągnięciu hamulca ręcznego przy wciśniętym sprzęgle, w momencie wchodzenia w zakręt.
Jump Drift − tzw. „podskok”, wykonuje się go na zakręcie przejeżdżając przez tarkę tylnym kołem, które w tym momencie podskakuje i można dzięki temu uzyskać chwilowy brak przyczepności oraz nadsterowność samochodu.
Long Slide Drift − jest to długo trwający drift, rozpoczyna się go za pomocą np. hamulca ręcznego dużo wcześniej przed zakrętem. Wymagana jest do tego duża prędkość samochodu.
Power Over − technika polegająca na mocnym naciśnięciu pedału gazu w momencie wchodzenia w zakręt. Wskutek buksowania kół samochód traci przyczepność i przechodzi w poślizg kontrolowany. Dodatkowym efektem wizualnym jest duża ilość dymu z opon. Technikę tę można wykonać tylko jeśli auto dysponuje wysoką mocą silnika (zob. muscle car).
Manji Drift − technika polegająca na driftowaniu zazwyczaj na prostym odcinku drogi od jednej krawędzi drogi do drugiej.
Kansei Drift - technika ta jest wykonywana przy prędkościach z jakimi się ściga na wyścigach. Polega ona na tym że wchodząc w zakręt należy odpuścić gaz i skręcić mocniej do środka zakrętu by tył auta stracił przyczepność dzięki czemu nie traci się ekstra prędkości na zapoczątkowaniu drift'u
    Linking − polega na przeniesieniu większej części masy auta na przednią część pojazdu za pomocą krótkich, lecz energicznych naciśnięć pedału hamulca w momencie, gdy rozpoczyna się zakręt. Wtedy koła tylnej osi tracą przyczepność i rozpoczyna się poślizg samochodu.
    Clutch Kick − tzw. „strzał sprzęgłem”, polegający na chwilowym naciśnięciu pedału sprzęgła, zredukowaniu biegu i bardzo szybkim, energicznym puszczeniu go w trakcie przejeżdżania przez zakręt. Powoduje to gwałtowną utratę przyczepności kół.
    Lift Off Drift (Race Drift, Kensei Drift) − wykonuje się ją przy wejściu w zakręt puszczając na krótko pedał gazu, efektem czego jest powstanie niewielkiej nadsterowności powodującej poślizg, który kontroluje się operowaniem pedałem gazu i kontrowaniem kierownicą. Technika ta używana jest przy większych prędkościach w łagodniejszych zakrętach.
    Feint Drift − przed zakrętem wykonuje się skręt w kierunku przeciwnym do kierunku zakrętu, a następnie gwałtownie skręca się kierownicą we właściwą stronę rozpoczynając w ten sposób poślizg.
    Dirt Drop Drift (Ground Drift) − polega na wyjechaniu tylną osią poza tor, gdzie przyczepność opon jest dużo mniejsza, co staje się przyczyną poślizgu.
    E-Brake Drift (Emergency Brake Drift, Side Brake Drift) − najbardziej znana technika, polega na zaciągnięciu hamulca ręcznego przy wciśniętym sprzęgle, w momencie wchodzenia w zakręt.
    Jump Drift − tzw. „podskok”, wykonuje się go na zakręcie przejeżdżając przez tarkę tylnym kołem, które w tym momencie podskakuje i można dzięki temu uzyskać chwilowy brak przyczepności oraz nadsterowność samochodu.
    Long Slide Drift − jest to długo trwający drift, rozpoczyna się go za pomocą np. hamulca ręcznego dużo wcześniej przed zakrętem. Wymagana jest do tego duża prędkość samochodu.
    Power Over − technika polegająca na mocnym naciśnięciu pedału gazu w momencie wchodzenia w zakręt. Wskutek buksowania kół samochód traci przyczepność i przechodzi w poślizg kontrolowany. Dodatkowym efektem wizualnym jest duża ilość dymu z opon. Technikę tę można wykonać tylko jeśli auto dysponuje wysoką mocą silnika (zob. muscle car).
    Manji Drift − technika polegająca na driftowaniu zazwyczaj na prostym odcinku drogi od jednej krawędzi drogi do drugiej.
    Kansei Drift - technika ta jest wykonywana przy prędkościach z jakimi się ściga na wyścigach. Polega ona na tym że wchodząc w zakręt należy odpuścić gaz i skręcić mocniej do środka zakrętu by tył auta stracił przyczepność dzięki czemu nie traci się ekstra prędkości na zapoczątkowaniu drift'u
    26 grudnia 2013, 16:49 przez Konto usunięte | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Proszę o pomoc! – Wczoraj tj. 15.12.2013 na ulicy Wielickiej w Krakowie, zostałem zaatakowany gazem łzawiącym przez dwóch młodych mężczyzn, jadących Clio. Po tym jak wymusili na mnie pierwszeństwo, nie zatrzymując się na stopie od ul. Kosocickiej.
Reakcja była naturalna, klakson na wyjeżdżające pełnym impetem Clio, po czym zostałem wyprzedzony, wyhamowany, a następnie zaatakowany gazem łzawiącym. Zdążyłem zapamiętać tylko kolor, markę, model i początek Tablicy TBU. Jeżeli ktoś tamtego dnia widział Clio, bądź spotka takowe, prowadzone przez młodego mężczyznę w wieku 23-30 lat. Bardzo proszę o kontakt. Pomoże to mnie i policji.
    Wczoraj tj. 15.12.2013 na ulicy Wielickiej w Krakowie, zostałem zaatakowany gazem łzawiącym przez dwóch młodych mężczyzn, jadących Clio. Po tym jak wymusili na mnie pierwszeństwo, nie zatrzymując się na stopie od ul. Kosocickiej.
    Reakcja była naturalna, klakson na wyjeżdżające pełnym impetem Clio, po czym zostałem wyprzedzony, wyhamowany, a następnie zaatakowany gazem łzawiącym. Zdążyłem zapamiętać tylko kolor, markę, model i początek Tablicy TBU. Jeżeli ktoś tamtego dnia widział Clio, bądź spotka takowe, prowadzone przez młodego mężczyznę w wieku 23-30 lat. Bardzo proszę o kontakt. Pomoże to mnie i policji.
    16 grudnia 2013, 10:03 przez Marecki43 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (7)
    Mi-14 – Śmigłowiec morski Mi-14 powstał w latach 60. Cechą charakterystyczną śmigłowca jest możliwość wodowania, utrzymywania się na wodzie do 30 minut, a następnie startu z powierzchni morza. Aby osiągnąć tą cechę, dolna część kadłuba śmigłowca została zbudowana jako łódka, a także po bokach zamontowano nadmuchiwane pływaki. Jest on wykorzystywany w Siłach Zbrojnych RP.
    Śmigłowiec morski Mi-14 powstał w latach 60. Cechą charakterystyczną śmigłowca jest możliwość wodowania, utrzymywania się na wodzie do 30 minut, a następnie startu z powierzchni morza. Aby osiągnąć tą cechę, dolna część kadłuba śmigłowca została zbudowana jako łódka, a także po bokach zamontowano nadmuchiwane pływaki. Jest on wykorzystywany w Siłach Zbrojnych RP.
    12 grudnia 2013, 18:38 przez Norbi97 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Na anglojęzycznych stronach internetowych często słyszy się technice jazdy nazywanej heel-and-toe, co w tłumaczeniu na język polski oznacza “Pięta i Palec”. Technika ta owiana jest tajemnicą i niestety niewiele kierowców w ogóle rozumie po co się ją wykonuje.
    Zanim przejdę do opisu samej techniki, pozwólcie, że przedstawię założenia, na których się ona opiera, a następnie wspólnie przeanalizujemy co z nich wynika.


    Podwaliny teoretyczne
    Technika opiera się na uniwersalnych prawach rządzących jazdą samochodem. A oto one:

    hamowanie jest najbardziej efektywne, gdy hamujemy jednocześnie hamulcem nożnym oraz silnikiem.
    Jeżeli chcemy jeździć szybki i bezpiecznie, musimy nauczyć się jeździć płynnie – płynność jazdy to klucz do sukcesu

    Eksperyment
    Zastosujmy zatem naszą teorię w praktyce – przeprowadźmy mały eksperyment. Wsiądźmy do samochodu, znajdźmy jakiś duży i pusty plac i rozpędźmy się do ok 80-90 km/h na czwartym biegu, następnie spróbujmy wyhamować do zera przy użyciu hamulca nożnego oraz silnika. Zapewne spróbujecie to zrobić w ten sposób:

    naciśniecie hamulec nożny, auto zacznie zwalniać, a obroty silnika zaczną spadać


    gdy obroty będą już stosunkowo niskie, w związku z tym hamowanie silnikiem mało skuteczne, naciśniecie sprzęgło, włożycie niższy bieg i puścicie sprzęgło (cały czas trzymając wciśnięty pedał hamulca). Samochód ponownie zacznie mocniej hamować silnikiem


    gdy obroty znowu spadną i będą stosunkowo niskie, a hamowanie silnikiem mało skuteczne, raz jeszcze naciśniecie sprzęgło, włożycie niższy bieg (w naszym przypadku będzie to już 2 bieg), puścicie sprzęgło itd. Oczywiście cały czas trzymając wciśnięty pedał hamulca.
    Gratuluję! Właśnie wykonaliście najskuteczniejsze hamowanie z możliwych – hamowanie silnikiem połączona z hamowaniem hamulcem nożnym. Wykonaliście zatem punkt pierwszy naszej teorii…

    I na tym moglibyśmy zakończyć, gdyby nie punkt drugi, czyli płynność jazdy. Zapewne niektórzy z was próbowali wykonać nasz eksperyment najszybciej jak jest to możliwe i… podczas puszczania pedału sprzęgła auto gwałtownie zwalniało i szarpało. Powodem tego było niedopasowanie obrotów silnika z prędkością danego biegu. To w końcu oczywiste, że gdy jadąc 100 km/h wrzucimy trzeci bieg, silnik zacznie wyć, a samochód gwałtownie hamować. Samo hamowanie jest jak najbardziej korzystne – w końcu chcemy się jak najszybciej zatrzymać – coś jednak należałoby zrobić z tym szarpaniem.

    Rozwiązanie jest bardzo proste – możemy dłużej przytrzymać sprzęgło podczas redukcji biegu (jazda na półsprzęgle), lub przy pomocy gazu podnieść trochę obroty. Pierwsze rozwiązanie odpada ponieważ zajmuje za dużo czasu, a dodatkowo podczas jazdy na półsprzęgle hamowanie silnikiem jest ograniczone.

    Pozostaje zatem drugie rozwiązanie, czyli podnoszenie obrotów przy pomocy gazu – przed puszczeniem pedału sprzęgła powinniśmy nacisnąć na moment gaz, aby podnieść obroty silnika. W teorii, wszystko jasne, w praktyce pojawia się jednak pewien problem anatomiczny. Mamy tylko dwie nogi. Nie jesteśmy zatem w stanie jednocześnie naciskać sprzęgła lewą stopą, trzymać hamulca prawą i do tego jeszcze zwiększać obrotów przy pomocy pedału gazu… A może jednak jesteśmy?


    Hamujesz normalnie prawą stopą


    Wciskasz pedał sprzęgła lewą nogą


    Naciskasz – niemal uderzasz, aczkolwiek z wyczuciem – piętą prawej stopy na pedał gazu w celu podniesienia obrotów silnika.


    Zdejmujesz piętę z gazu i puszczasz pedał sprzęgła


    Jeżeli masz odpowiednią prędkość zdejmujesz nogę z hamulca i przyśpieszasz


    Gdy musisz dalej hamować i redukować biegi wracasz do punktu 2 i powtarzasz procedurę raz jeszcze. Kierowcy wyścigowi potrafią zredukować w ten sposób z biegi z 6 do 1 przed ostrymi zakrętami po długich prostych. Dobrym pomysłem jest ćwiczenie na sucho czyli powtarzania wszystkich czynności do bólu podczas postoju.

    Najwięcej problemów podczas nauki tej techniki sprawia bez wątpienia punkt 3, kiedy potrzebne jest jednoczesne naciskanie 3 pedałów (dowiedz się więcej o pedałach w samochodzie). Są na to dwa sposoby. Pierwszy z nich został pokazany powyżej i polega na naciskaniu gazu przy pomocy pięty. Niestety, nie wszystkie auta nadają się do jego wykorzystania. W wielu seryjnych samochodach pedał gazu jest celowo umieszczony dużo głębiej niż pedał hamulca, aby zapobiec jego przypadkowemu naciśnięciu podczas awaryjnego hamowania.
    Zdarza się, że nie możemy go po prostu dosięgnąć, zwłaszcza że dodatkowo pedały gazu bywają bardzo krótkie.

    Jako ciekawostkę dodam, że ten sposób obchodzenia się z pedałami jest często nazywany mianem “starej szkoły” ponieważ niegdyś auta posiadały pedał hamulca po prawej stronie, a gaz po środku, co powodowało naciskanie hamulca piętą, gazu – palcami.

    Gdy poprzednia metoda się nie sprawdza, można spróbować innego podejścia. W tym wypadku należy naciskać lewą połową prawej stopy hamulec, a prawą połową – gaz. Niestety, w tym wypadku stosunkowo ciężko jest dozować precyzyjnie siłę hamowania. Dodatkowo istnieje obawa przed ześlizgnięciem się stopy z hamulca na gaz. Nic przyjemnego podczas mocnego hamowania z dużych prędkości.
    11 grudnia 2013, 0:17 przez motomaniac (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (4)
    Szacunek dla pana – W 1878 Benz opracował konstrukcję dwusuwowego silnika spalinowego, a następnie lekkiego silnika czterosuwowego.
Zastosował mechanizm różnicowy, oraz skonstruował inne zespoły pojazdu mechanicznego, jak świeca zapłonowa, sprzęgło, gaźnik, chłodnica wodna oraz skrzynia biegów. W 1885 zbudował pierwszy "automobil", trzykołowy pojazd z silnikiem spalinowym i elektrycznym zapłonem, który to automobil zaprezentowano po raz pierwszy w roku 1886 w Mannheim. Na ten pojazd Carl Benz uzyskał patent niemiecki nr 37435, a pojazd nazwany został Benz Patent-Motorwagen Nummer 1.





1883 założył spółkę „Benz & Cie. Rheinische Gasmotorenfabrik Mannheim“ wytwarzającą stacjonarne silniki spalinowe na gaz miejski.
Ta firma po połączeniu w roku 1926 ze spółką Daimler-Motoren-Gesellschaft przekształciła się w spółkę akcyjną Daimler-Benz AG.

Carl Benz zmarł w wieku 84 lat, 4 kwietnia 1929 w Ladenburgu.
    W 1878 Benz opracował konstrukcję dwusuwowego silnika spalinowego, a następnie lekkiego silnika czterosuwowego.
    Zastosował mechanizm różnicowy, oraz skonstruował inne zespoły pojazdu mechanicznego, jak świeca zapłonowa, sprzęgło, gaźnik, chłodnica wodna oraz skrzynia biegów. W 1885 zbudował pierwszy "automobil", trzykołowy pojazd z silnikiem spalinowym i elektrycznym zapłonem, który to automobil zaprezentowano po raz pierwszy w roku 1886 w Mannheim. Na ten pojazd Carl Benz uzyskał patent niemiecki nr 37435, a pojazd nazwany został Benz Patent-Motorwagen Nummer 1.





    1883 założył spółkę „Benz & Cie. Rheinische Gasmotorenfabrik Mannheim“ wytwarzającą stacjonarne silniki spalinowe na gaz miejski.
    Ta firma po połączeniu w roku 1926 ze spółką Daimler-Motoren-Gesellschaft przekształciła się w spółkę akcyjną Daimler-Benz AG.

    Carl Benz zmarł w wieku 84 lat, 4 kwietnia 1929 w Ladenburgu.
    25 listopada 2013, 19:34 przez mrozu111 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)