Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 113 takich materiałów
    Dzień jak co dzień – Akwarium na próbnych holowane przez Lublina na czarnych wojskowych.
    Akwarium na próbnych holowane przez Lublina na czarnych wojskowych.
    Wiosna przywitana wraz z Clio – Takie zdjęcie na spontanie w czasie krótkiej wycieczki.
W czasie jazdy mijałem pewien garaż.
Zaintrygował mnie zawartością.
Stał przed tym garażem zwyczajny Opel Astra w sedanie (1 generacji rzecz jasna) na czarnych tablicach i w stanie takim że po prostu wiele nowych samochodów może się schować.

Zaczepiłem właściciela na sekundę by się spytać ile lat posiada ten samochód i jak jest wstanie utrzymywać go w dobrym stanie.

Na to przemiły dziadek mi odpowiedział:
-Widzisz młody człowieku, auto jak auto. Kupiony prawie jako nówka, jeździ dobrze i nie widzę sensu zmieniać samochodu, w którym wszystko jest na swoim miejscu.
A co do napraw odpowiedział:
-Widzisz, lżejsze naprawy wykonuje sam, a te trudniejsze daje zrobić wnuczkowi bo niestety wiek już nie ten.

Przy najbliższej okazji jak oczywiście właściciel się zgodzi, wrzucę fotki wspomnianego samochodu.

Tak czy inaczej. Po tej rozmowie naszła mnie pewna myśl, a raczej pytanie.

Czy gdzieś tutaj na Mk, są ludzie którzy trzymają swój samochód wiele lat i nadal cieszą się z jego posiadania? Lub mają taki zamiar?
Oczywiście nie jest to żaden sondaż ani nic. Po prostu tak o pytam. Dla luźnej atmosfery.

Tak wgl czy tylko ja mam takie nieodparte wrażenie, że dzisiejsze "pudełka elektryczne" nie przetrwają chociażby 15 lat?

Tak czy inaczej pozdrawiam po ran kolejny wszystkich użytkowników i miłego weekendu :)
    Takie zdjęcie na spontanie w czasie krótkiej wycieczki.
    W czasie jazdy mijałem pewien garaż.
    Zaintrygował mnie zawartością.
    Stał przed tym garażem zwyczajny Opel Astra w sedanie (1 generacji rzecz jasna) na czarnych tablicach i w stanie takim że po prostu wiele nowych samochodów może się schować.

    Zaczepiłem właściciela na sekundę by się spytać ile lat posiada ten samochód i jak jest wstanie utrzymywać go w dobrym stanie.

    Na to przemiły dziadek mi odpowiedział:
    -Widzisz młody człowieku, auto jak auto. Kupiony prawie jako nówka, jeździ dobrze i nie widzę sensu zmieniać samochodu, w którym wszystko jest na swoim miejscu.
    A co do napraw odpowiedział:
    -Widzisz, lżejsze naprawy wykonuje sam, a te trudniejsze daje zrobić wnuczkowi bo niestety wiek już nie ten.

    Przy najbliższej okazji jak oczywiście właściciel się zgodzi, wrzucę fotki wspomnianego samochodu.

    Tak czy inaczej. Po tej rozmowie naszła mnie pewna myśl, a raczej pytanie.

    Czy gdzieś tutaj na Mk, są ludzie którzy trzymają swój samochód wiele lat i nadal cieszą się z jego posiadania? Lub mają taki zamiar?
    Oczywiście nie jest to żaden sondaż ani nic. Po prostu tak o pytam. Dla luźnej atmosfery.

    Tak wgl czy tylko ja mam takie nieodparte wrażenie, że dzisiejsze "pudełka elektryczne" nie przetrwają chociażby 15 lat?

    Tak czy inaczej pozdrawiam po ran kolejny wszystkich użytkowników i miłego weekendu :)
    Fiat 125p – Na czarnych tablicach!
    Na czarnych tablicach!
    BMW E28 524td – Ze swoim właścicielem.
    Ze swoim właścicielem.
    Wiosna Wiosna – Zmiana koloru  dekorów w drzwiach w mojej A4.
Z czarnych na bordowy karbon.
    Zmiana koloru dekorów w drzwiach w mojej A4.
    Z czarnych na bordowy karbon.
    16 marca 2015, 12:12 przez stalowy (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (12)
    Źródło:

    Własne

    Bora na czarnych – Nieczęsty widok.
    Nieczęsty widok.
    Po czym poznać Passata B5 Highline? – Z Passatami B5 Highline jest jak z BMW serii M. W Polsce jeździ ich więcej, niż firma wyprodukowała. Bo według niektórych 4 elektryczne szyby i klimatronik to full opcja i takie auto to na pewno highline. Po ostatnim spięciu na MK postaram się w miarę rozjaśnić - po czym odróżnić hajlajna. Po pierwsze - zwróć uwagę na listwy na zderzaku i drzwiach. Są w kolorze nadwozia. Mało tego - oprócz tego mają chromy na górze listwy. Jest to rzecz wspólna dla sedana i kombi. Dodatkowo w kombi także relingi są pochromowane (zdjęcie 2). W wersjach normalnych są czarne. Więc pomalowanie czarnych listew z Passata b5 FL wersji highline nie czyni. Ale. Są wyjątki. Taki pakiet chrom mają seryjnie wersje V6, W8 i samochody z USA. O ile W8 to w standardzie highline, tak z V6 bywa różnie. Generalnie w wersjach V6 VW do pewnego czasu nie wyróżniał wersji - była to wersja wyposażenia V6 i już. Jednak potem zaczęli i highline w środku musi mieć skórę (albo skórę + alcantarę) oraz drewniane wykończenia. Taki standard wnętrza dotyczy także czterocylindrowych jednostek w highline. Felgi w standardzie aluminiowe - 16 cali bez dopłaty, 17 cali o nazwie Phoenix za dopłatą. 

Teraz wersja USA - one miały w standardzie pakiet chrom niezależnie od wersji wyposażenia (zdjęcia 3 i 4). Jednak je rozpoznać można błyskawicznie. Po kwadratowym otworze na rejestrację, oraz światłach obrysowych w listwach (przód - pomarańczowe, tył - czerwone).

Tak więc myślę, że troszkę rozjaśniłem sprawę i użytkownicy MK patrząc się na samochód będą wiedzieć, który Passat to rzeczywiście highline, a który to tylko pobożne życzenie właściciela.
    Z Passatami B5 Highline jest jak z BMW serii M. W Polsce jeździ ich więcej, niż firma wyprodukowała. Bo według niektórych 4 elektryczne szyby i klimatronik to full opcja i takie auto to na pewno highline. Po ostatnim spięciu na MK postaram się w miarę rozjaśnić - po czym odróżnić hajlajna. Po pierwsze - zwróć uwagę na listwy na zderzaku i drzwiach. Są w kolorze nadwozia. Mało tego - oprócz tego mają chromy na górze listwy. Jest to rzecz wspólna dla sedana i kombi. Dodatkowo w kombi także relingi są pochromowane (zdjęcie 2). W wersjach normalnych są czarne. Więc pomalowanie czarnych listew z Passata b5 FL wersji highline nie czyni. Ale. Są wyjątki. Taki pakiet chrom mają seryjnie wersje V6, W8 i samochody z USA. O ile W8 to w standardzie highline, tak z V6 bywa różnie. Generalnie w wersjach V6 VW do pewnego czasu nie wyróżniał wersji - była to wersja wyposażenia V6 i już. Jednak potem zaczęli i highline w środku musi mieć skórę (albo skórę + alcantarę) oraz drewniane wykończenia. Taki standard wnętrza dotyczy także czterocylindrowych jednostek w highline. Felgi w standardzie aluminiowe - 16 cali bez dopłaty, 17 cali o nazwie Phoenix za dopłatą.

    Teraz wersja USA - one miały w standardzie pakiet chrom niezależnie od wersji wyposażenia (zdjęcia 3 i 4). Jednak je rozpoznać można błyskawicznie. Po kwadratowym otworze na rejestrację, oraz światłach obrysowych w listwach (przód - pomarańczowe, tył - czerwone).

    Tak więc myślę, że troszkę rozjaśniłem sprawę i użytkownicy MK patrząc się na samochód będą wiedzieć, który Passat to rzeczywiście highline, a który to tylko pobożne życzenie właściciela.
    Żuk na czarnych tablicach TAXI –
    10 stycznia 2015, 14:09 przez andyace (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Citroen BX w wersji kombi – Dziś już dość rzadki okaz. I to jeszcze na czarnych tablicach...
    Dziś już dość rzadki okaz. I to jeszcze na czarnych tablicach...
    29 października 2014, 20:20 przez DMstudiomotors (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (11)
    Źródło:

    własne

    Szkoda, że nie każdy korzysta z lusterek, kierunkowskazów i patrzenia na ciągłą linię... Może nie jestem ideałem i nie stosuję się zawsze kurczowo do wszystkich przepisów, ale to są jakieś tam podstawy. Tym razem skończyło się na porysowanym błotniku i lusterku, ale co mogłoby być innym razem? Widzę wiele możliwych czarnych scenariuszy.

    P.S. Po tym jak ~50letni gość wysiadł, to chciał się ze mną bić, a potem wmawiał mi, że plastikowy błotnik mi rdzewieje... W końcu obyło się bez Policji, aczkolwiek trochę żałuję, że nie chciało mi się czekać.
    29 października 2014, 17:22 przez Jackass89 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Źródło:

    własne.