Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 62 takie materiały
    Uważać na wszystkich i nie ufać nikomu – oto smutne wnioski, które nasuwają się podczas oglądania poszczególnych odcinków serii Polskie Drogi.
    Uważajcie na siebie i innych.
    Ford Mondeo MKIII 2.2 TDCi 155 koni – W 2017 po zezłomowaniu niebieskiej AUDI A4 kupiłem pierwszego diesla oto FORD MONDEO MKIII z silnikiem 2.2 TDCi o mocy 155 koni. Wiele ludzi odradzało kupno Forda zwłaszcza z tym silnikiem, a ja dodam tylko, że miałem go 8 miesięcy i był to mój pierwszy diesel, ale nigdy mnie nie zawiódł. Do dziś żałuje, że go sprzedałem. Jedyny samochód w którym wymieniłem olej i filtry, a on odwdzięczył się bezawaryjnością, a miał już 310 tysięcy kilometrów pewnie trzeci raz na liczniku.
    W 2017 po zezłomowaniu niebieskiej AUDI A4 kupiłem pierwszego diesla oto FORD MONDEO MKIII z silnikiem 2.2 TDCi o mocy 155 koni. Wiele ludzi odradzało kupno Forda zwłaszcza z tym silnikiem, a ja dodam tylko, że miałem go 8 miesięcy i był to mój pierwszy diesel, ale nigdy mnie nie zawiódł. Do dziś żałuje, że go sprzedałem. Jedyny samochód w którym wymieniłem olej i filtry, a on odwdzięczył się bezawaryjnością, a miał już 310 tysięcy kilometrów pewnie trzeci raz na liczniku.
    17 lipca 2019, 19:52 przez Lygrys (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    25 grudnia 2018, 7:41 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Nieograniczony garaż marzeń cz.13 Alfa Romeo 155 Q4 – Pechowa 13, w teoretycznie niesławnej części przedstawiam czterolistną koniczynkę w postaci Alfy Romeo 155. Auto jest specjalną wersją, która powstała z "ożenku" podzespołów z Lancii Delty Integrale z Nadwoziem i zawieszeniem 155. W efekcie otrzymujemy sedana z stałym napędem na 4 koła i silnikiem 2.0 15v Turbo o mocy 190KM.
Krótko mówiąc auto jest "ponadprzeciętne" i dlatego ląduje na liście.
Pozdrawiam.
    Pechowa 13, w teoretycznie niesławnej części przedstawiam czterolistną koniczynkę w postaci Alfy Romeo 155. Auto jest specjalną wersją, która powstała z "ożenku" podzespołów z Lancii Delty Integrale z Nadwoziem i zawieszeniem 155. W efekcie otrzymujemy sedana z stałym napędem na 4 koła i silnikiem 2.0 15v Turbo o mocy 190KM.
    Krótko mówiąc auto jest "ponadprzeciętne" i dlatego ląduje na liście.
    Pozdrawiam.
    Fiat 126P – Moja mała zabaweczka. Koło to BCW STEFFAN 14" 7J z oponą 155/55 r14
    Moja mała zabaweczka. Koło to BCW STEFFAN 14" 7J z oponą 155/55 r14
    8 listopada 2017, 0:25 przez sid1521 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Audi Klub Gniezno

    20 sierpnia 2017, 8:32 przez MotoMariusz (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Nissan Laurel (Impul C35S) – Ostatnia generacja tego samochodu, produkowana w latach 1997-2002. Napęd na tył lub na cztery koła, a gama silników to znane, sześciocylindrowe, benzynowe jednostki, RB20DE (155 KM), RB25DE (200 KM) i RB25DET (280 KM), oraz diesel RD28E (100 KM).
    Ostatnia generacja tego samochodu, produkowana w latach 1997-2002. Napęd na tył lub na cztery koła, a gama silników to znane, sześciocylindrowe, benzynowe jednostki, RB20DE (155 KM), RB25DE (200 KM) i RB25DET (280 KM), oraz diesel RD28E (100 KM).
    Alfa Romeo Giulia – Na temat wyglądu zewnętrznego powiedziano chyba wszystko. Ma to coś, co posiadała każda Alfa Romeo, jest po prostu piękna. I nie jest istotne czy jest to wersja Quadrifoglio czy podstawowa. Sprawia, że nogi miękną od patrzenia na nią i zginają się w kolanach. A to drugie jest akurat potrzebne, bo Giulia jest… ciasna. Fakt, że wysiadłem z Forda Mondeo, który jest w środku wielki, mógł zaburzyć lekko proporcje i poczucie przestrzeni, ale przy wzroście blisko 190cm i 90 kg było mi niezbyt komfortowo.
   Musiałem przysiąść się także z tyłu, bo jako młody ojciec na samochody patrzę bardzo praktycznie. Zresztą, bądź co bądź Giulia jest samochodem klasy średniej, więc powinna być samochodem przyjaznym rodzinie. I tu byłem niesamowicie zaskoczony, bo gdy usiadłem na tylnej kanapie miałem nad głową ogrom miejsca, tak jak z miejscem na kolana, a przedni fotel ustawiłem również pod siebie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że dwie osoby moich gabarytów z tyłu mogą podróżować komfortowo.
    Bagażnik jest podobny do tego w BMW serii 3 czy Serii 4, 480L jest wystarczające do zabrania się na krótkie wakacje. Jednak czegoś większych gabarytów raczej nie zabierzemy.
    Wersja którą jeździłem, to Giulia Super z 2.0l silnikiem turbodoładowanym, generującym blisko 200 KM przy 5000 obr/m. Do setki przyspiesza w 6,6 sek. (i jest to silnik bazowy!). Automatyczna 8 stopniowa skrzynia biegów. Dla porównania bazowa wersja “czwórki” pierwszą setkę osiąga po 7,4 sekundy. Ta wersja Giuli najprawdopodobniej będzie główną sprzedawaną wersją benzynową tego samochodu. Koszt takiej Giuli to 155.000zł, Testowa przeze mnie wersja miała Pakiet Lux, nawigacje,łopatki przy kierownicy i reflektory biksenonowe z adaptacyjnymi reflektorami przednimi.
    Po małym zawodzie jakim było poczucie ciasnoty na fotelu kierowcy, zapiąłem pas bezpieczeństwa i odpaliłem rzędową czwórkę by poczuć dwieście wyrywających się włoskich ogierów. Pierwsze wąskie zakręty, przy wyjeździe na drogę pokazały jak świetnie w Giuli działa układ kierowniczy. Jest sztywny i precyzyjny. Średnica zawracania tego samochodu to nieco ponad 10 metrów. Dobrze ponad metr, w porównaniu do mojego małego czołgu, którym poruszam się na co dzień. Pierwsze naciśnięcie pedału gazu pokazało, że 6,6 do setki to wynik realny, a nie wymyślony przez speców od PR Alfy. Ten samochód z podstawowym silnikiem benzynowym ma to coś, czego nie mają samochody mające ambicje być sportowymi. Wyścigowa przeszłość Alfy dała tu o sobie znać, a płyta podłogowa Maserati z napędem na tył namiastkę poczucia włoskiego superauta.
   Osobny akapit, muszę poświęcić genialnej skrzyni biegów. Jeździłem kilka dni wcześniej nową BMW serii 5 i tam automat także działał perfekcyjnie, jednak w alfie nie odczuwałem momentu wysprzęglenia przy wkręcaniu się na wyższe obroty we wszystkich trybach jazdy. To ta szybka skrzynia biegów wraz z genialną turbodoładowaną dwulitrową jednostką pozwala osiągać tak szybko pierwszą setkę.
   Przy wchodzeniu w zakręty, zrozumiałem dlaczego alfa wydaje się taka ciasna w środku. Po prostu samochód Cię trzyma, by przy tych przeciążeniach, które widać na środku wyświetlacza w trybie dynamic, siła odśrodkowa nie przeniosła cię na fotel pasażera. Nawet przy prędkościach mocno przekraczających 100 km/h na warszawskich wiaduktach, miało się uczucie przyklejenia do asfaltu. A nie była jednostka napędzana na dwie osie Q4. Zazdroszczę każdemu, kto będzie mieć przyjemność jazdy Q4 po torach. Układ kierowniczy daje pełne zrozumienie się z autem, a genialne hamulce pozwalają na troszeczkę bardziej agresywną jazdę. Cały test przeprowadzany był przy temperaturze bliskiej zeru, a poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad samochodem było wręcz nieprawdopodobne.
    Niestety, miałem tylko krótką przyjemność obcowania z wersją testową, jednak na pewno będę chciał wziąć ją na dłużej i sprawdzić ją też w lepszych warunkach pogodowych. Włoszka rozkochała i po chwili mnie porzuciła, bym się za nią uganiał. I będę, bo dała mi niesamowite chwilę radości z prowadzenia, przyspieszenia i w ogólnym rozrachunku komfortu z jazdy. 
    Nie mogę się doczekać kolejnej, nieco dłuższe randki z Giulią.
                                                                                                              Twój Romeo.
    Na temat wyglądu zewnętrznego powiedziano chyba wszystko. Ma to coś, co posiadała każda Alfa Romeo, jest po prostu piękna. I nie jest istotne czy jest to wersja Quadrifoglio czy podstawowa. Sprawia, że nogi miękną od patrzenia na nią i zginają się w kolanach. A to drugie jest akurat potrzebne, bo Giulia jest… ciasna. Fakt, że wysiadłem z Forda Mondeo, który jest w środku wielki, mógł zaburzyć lekko proporcje i poczucie przestrzeni, ale przy wzroście blisko 190cm i 90 kg było mi niezbyt komfortowo.
    Musiałem przysiąść się także z tyłu, bo jako młody ojciec na samochody patrzę bardzo praktycznie. Zresztą, bądź co bądź Giulia jest samochodem klasy średniej, więc powinna być samochodem przyjaznym rodzinie. I tu byłem niesamowicie zaskoczony, bo gdy usiadłem na tylnej kanapie miałem nad głową ogrom miejsca, tak jak z miejscem na kolana, a przedni fotel ustawiłem również pod siebie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że dwie osoby moich gabarytów z tyłu mogą podróżować komfortowo.
    Bagażnik jest podobny do tego w BMW serii 3 czy Serii 4, 480L jest wystarczające do zabrania się na krótkie wakacje. Jednak czegoś większych gabarytów raczej nie zabierzemy.
    Wersja którą jeździłem, to Giulia Super z 2.0l silnikiem turbodoładowanym, generującym blisko 200 KM przy 5000 obr/m. Do setki przyspiesza w 6,6 sek. (i jest to silnik bazowy!). Automatyczna 8 stopniowa skrzynia biegów. Dla porównania bazowa wersja “czwórki” pierwszą setkę osiąga po 7,4 sekundy. Ta wersja Giuli najprawdopodobniej będzie główną sprzedawaną wersją benzynową tego samochodu. Koszt takiej Giuli to 155.000zł, Testowa przeze mnie wersja miała Pakiet Lux, nawigacje,łopatki przy kierownicy i reflektory biksenonowe z adaptacyjnymi reflektorami przednimi.
    Po małym zawodzie jakim było poczucie ciasnoty na fotelu kierowcy, zapiąłem pas bezpieczeństwa i odpaliłem rzędową czwórkę by poczuć dwieście wyrywających się włoskich ogierów. Pierwsze wąskie zakręty, przy wyjeździe na drogę pokazały jak świetnie w Giuli działa układ kierowniczy. Jest sztywny i precyzyjny. Średnica zawracania tego samochodu to nieco ponad 10 metrów. Dobrze ponad metr, w porównaniu do mojego małego czołgu, którym poruszam się na co dzień. Pierwsze naciśnięcie pedału gazu pokazało, że 6,6 do setki to wynik realny, a nie wymyślony przez speców od PR Alfy. Ten samochód z podstawowym silnikiem benzynowym ma to coś, czego nie mają samochody mające ambicje być sportowymi. Wyścigowa przeszłość Alfy dała tu o sobie znać, a płyta podłogowa Maserati z napędem na tył namiastkę poczucia włoskiego superauta.
    Osobny akapit, muszę poświęcić genialnej skrzyni biegów. Jeździłem kilka dni wcześniej nową BMW serii 5 i tam automat także działał perfekcyjnie, jednak w alfie nie odczuwałem momentu wysprzęglenia przy wkręcaniu się na wyższe obroty we wszystkich trybach jazdy. To ta szybka skrzynia biegów wraz z genialną turbodoładowaną dwulitrową jednostką pozwala osiągać tak szybko pierwszą setkę.
    Przy wchodzeniu w zakręty, zrozumiałem dlaczego alfa wydaje się taka ciasna w środku. Po prostu samochód Cię trzyma, by przy tych przeciążeniach, które widać na środku wyświetlacza w trybie dynamic, siła odśrodkowa nie przeniosła cię na fotel pasażera. Nawet przy prędkościach mocno przekraczających 100 km/h na warszawskich wiaduktach, miało się uczucie przyklejenia do asfaltu. A nie była jednostka napędzana na dwie osie Q4. Zazdroszczę każdemu, kto będzie mieć przyjemność jazdy Q4 po torach. Układ kierowniczy daje pełne zrozumienie się z autem, a genialne hamulce pozwalają na troszeczkę bardziej agresywną jazdę. Cały test przeprowadzany był przy temperaturze bliskiej zeru, a poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad samochodem było wręcz nieprawdopodobne.
    Niestety, miałem tylko krótką przyjemność obcowania z wersją testową, jednak na pewno będę chciał wziąć ją na dłużej i sprawdzić ją też w lepszych warunkach pogodowych. Włoszka rozkochała i po chwili mnie porzuciła, bym się za nią uganiał. I będę, bo dała mi niesamowite chwilę radości z prowadzenia, przyspieszenia i w ogólnym rozrachunku komfortu z jazdy.
    Nie mogę się doczekać kolejnej, nieco dłuższe randki z Giulią.
    Twój Romeo.
    Zapraszamy również na Facebooka gdzie znajdziecie więcej informacji i ciekawostek dla fanów marki.
    9 października 2016, 19:48 przez wojtekf0 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj