Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 189 takich materiałów
    13 września 2017, 9:36 przez Kasuki (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    www.fb.com/tokasquad

    Ładnie i użytecznie – Wakacje 2017. Przejechane ponad 2000 kilometrów.
    Wakacje 2017. Przejechane ponad 2000 kilometrów.
    13 września 2017, 21:52 przez Sylo (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Zdjęcie mojego autorstwa

    E34 gotowe do wakacji – Turas z M30 pod maską gotowy do wypadu na wakacje
    Turas z M30 pod maską gotowy do wypadu na wakacje
    Palmer: Dla mnie nic się nie zmieniło – oylon Palmer został zapytany przed weekendem o Grand Prix Węgier na temat testów Roberta Kubicy. Powiedział on, że czuje się "zrelaksowany" i dla niego nic się nie zmieniło w kwestii obecnego sezonu.

"Mój szef mówi mi, że nie planują wsadzania Kubicy do samochodu. Dla mnie zatem nic się nie zmienia. Zadzwonił do mnie, żeby powiedzieć mi, że Kubica testuje, co jest w porządku, mogę zrozumieć dlaczego testuje. Jednak jeżeli chodzi o mnie, biorę sobie dłuższe wakacje i wracam świeży na Spa" - powiedział kierowca Renault, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze punktu.

"To dobrze dla Roberta - ja tracę dzień w samochodzie, ale nic się nie zmienia. Nie mogę doczekać się drugiej połowy sezonu" - dodał Palmer.
    Oylon Palmer został zapytany przed weekendem o Grand Prix Węgier na temat testów Roberta Kubicy. Powiedział on, że czuje się "zrelaksowany" i dla niego nic się nie zmieniło w kwestii obecnego sezonu.

    "Mój szef mówi mi, że nie planują wsadzania Kubicy do samochodu. Dla mnie zatem nic się nie zmienia. Zadzwonił do mnie, żeby powiedzieć mi, że Kubica testuje, co jest w porządku, mogę zrozumieć dlaczego testuje. Jednak jeżeli chodzi o mnie, biorę sobie dłuższe wakacje i wracam świeży na Spa" - powiedział kierowca Renault, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze punktu.

    "To dobrze dla Roberta - ja tracę dzień w samochodzie, ale nic się nie zmienia. Nie mogę doczekać się drugiej połowy sezonu" - dodał Palmer.
    Kiedy chcemy wyprzedzić duży samochód, to często zbliżamy się do niego aby mieć krótszą drogę wyprzedzania, tylko potem musimy wykonać ryzykowany manewr aby zobaczyć czy nic nie jedzie z naprzeciwka, ale... nie musi tab być.

    W czwartym odcinku dowiesz się jak bezpieczniej wykonać taki manewr wyprzedzania, nie powodując dodatkowego zagrożenia na drodze.

    Tips&Trick, to poradnik dla zmotoryzowanych, aby czas spędzony za kółkiem w wakacje i nie tylko mógł być: przyjemniejszy, ciekawszy i przede wszystkim bezpieczniejszy. W każdym odcinku przedstawiamy jedną poradę, którą warto wiedzieć jeśli jedziemy na wakacje, w długą podróż czy podczas zwykłej jazdy.

    Zapraszamy do oglądania, ponieważ porady nie są tak normalnie przedstawiane, tylko... Z innej PERSPEKTYWY
    25 lipca 2017, 14:15 przez motozinnej (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Latem w długiej trasie, przy nadmiernym obciążeniu silnika, samochód może nam zużyć trochę oleju przez co nie będzie pracował w optymalnych warunkach, co w przyszłości może wpłynąć na jego kondycję, ale... można się na to przygotować.

    W trzecim odcinku Tips & Tricks dowiesz się jak przygotować samochód się na taką ewentualność.

    Tips&Trick, to poradnik dla zmotoryzowanych, aby czas spędzony za kółkiem w wakacje i nie tylko mógł być: przyjemniejszy, ciekawszy i przede wszystkim bezpieczniejszy. W każdym odcinku przedstawiamy jedną poradę, którą warto wiedzieć jeśli jedziemy na wakacje, w długą podróż czy podczas zwykłej jazdy.
    18 lipca 2017, 6:47 przez motozinnej (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Na wakacje często pożyczamy od kogoś większy samochód i kiedy potem wjeżdżamy na stację zatankować to nie wiemy z który strony mamy wlew paliwa i kombinujemy z jakiej strony się ustawić, ale... jest na to rada.

    W drugim odcinku Tips & Tricks dowiesz się o takim małym symbolu co pomoże Ci szybciej i sprawniej zatankować samochód.

    Tips&Trick, to poradnik dla zmotoryzowanych, aby czas spędzony za kółkiem w wakacje i nie tylko mógł być: przyjemniejszy, ciekawszy i przede wszystkim bezpieczniejszy. W każdym odcinku przedstawiamy jedną poradę, którą warto wiedzieć jeśli jedziemy na wakacje, w długą podróż czy podczas zwykłej jazdy.

    Odcinki pojawiają się przez wakacje, czyli lipiec i sierpień w poniedziałek i piątek w godzinach 19:00.

    Zapraszamy do oglądania, ponieważ porady nie są tak normalnie przedstawiane, tylko... Z innej PERSPEKTYWY ;)
    11 lipca 2017, 20:43 przez motozinnej (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Złapać gumę możesz w każdej sytuacji, tylko często takie sytuacje lubię się dziać kiedy najmniej się tego spodziewamy... ale można się na to przygotować.

    W pierwszym odcinku Tips & Tricks dowiesz się co robić aby nie dać się zaskoczyć kiedy w niesprzyjających warunkach złapiemy gumę.

    Tips&Trick, to poradnik dla zmotoryzowanych, aby czas spędzony za kółkiem w wakacje i nie tylko mógł być: przyjemniejszy, ciekawszy i przede wszystkim bezpieczniejszy. W każdym odcinku przedstawiamy jedną poradę, którą warto wiedzieć jeśli jedziemy na wakacje, w długą podróż czy podczas zwykłej jazdy.

    Zapraszamy do oglądania, ponieważ porady nie są tak normalnie przedstawiane, tylko... Z innej PERSPEKTYWY ;)
    4 lipca 2017, 9:46 przez motozinnej (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Alfa Romeo Giulia – Na temat wyglądu zewnętrznego powiedziano chyba wszystko. Ma to coś, co posiadała każda Alfa Romeo, jest po prostu piękna. I nie jest istotne czy jest to wersja Quadrifoglio czy podstawowa. Sprawia, że nogi miękną od patrzenia na nią i zginają się w kolanach. A to drugie jest akurat potrzebne, bo Giulia jest… ciasna. Fakt, że wysiadłem z Forda Mondeo, który jest w środku wielki, mógł zaburzyć lekko proporcje i poczucie przestrzeni, ale przy wzroście blisko 190cm i 90 kg było mi niezbyt komfortowo.
   Musiałem przysiąść się także z tyłu, bo jako młody ojciec na samochody patrzę bardzo praktycznie. Zresztą, bądź co bądź Giulia jest samochodem klasy średniej, więc powinna być samochodem przyjaznym rodzinie. I tu byłem niesamowicie zaskoczony, bo gdy usiadłem na tylnej kanapie miałem nad głową ogrom miejsca, tak jak z miejscem na kolana, a przedni fotel ustawiłem również pod siebie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że dwie osoby moich gabarytów z tyłu mogą podróżować komfortowo.
    Bagażnik jest podobny do tego w BMW serii 3 czy Serii 4, 480L jest wystarczające do zabrania się na krótkie wakacje. Jednak czegoś większych gabarytów raczej nie zabierzemy.
    Wersja którą jeździłem, to Giulia Super z 2.0l silnikiem turbodoładowanym, generującym blisko 200 KM przy 5000 obr/m. Do setki przyspiesza w 6,6 sek. (i jest to silnik bazowy!). Automatyczna 8 stopniowa skrzynia biegów. Dla porównania bazowa wersja “czwórki” pierwszą setkę osiąga po 7,4 sekundy. Ta wersja Giuli najprawdopodobniej będzie główną sprzedawaną wersją benzynową tego samochodu. Koszt takiej Giuli to 155.000zł, Testowa przeze mnie wersja miała Pakiet Lux, nawigacje,łopatki przy kierownicy i reflektory biksenonowe z adaptacyjnymi reflektorami przednimi.
    Po małym zawodzie jakim było poczucie ciasnoty na fotelu kierowcy, zapiąłem pas bezpieczeństwa i odpaliłem rzędową czwórkę by poczuć dwieście wyrywających się włoskich ogierów. Pierwsze wąskie zakręty, przy wyjeździe na drogę pokazały jak świetnie w Giuli działa układ kierowniczy. Jest sztywny i precyzyjny. Średnica zawracania tego samochodu to nieco ponad 10 metrów. Dobrze ponad metr, w porównaniu do mojego małego czołgu, którym poruszam się na co dzień. Pierwsze naciśnięcie pedału gazu pokazało, że 6,6 do setki to wynik realny, a nie wymyślony przez speców od PR Alfy. Ten samochód z podstawowym silnikiem benzynowym ma to coś, czego nie mają samochody mające ambicje być sportowymi. Wyścigowa przeszłość Alfy dała tu o sobie znać, a płyta podłogowa Maserati z napędem na tył namiastkę poczucia włoskiego superauta.
   Osobny akapit, muszę poświęcić genialnej skrzyni biegów. Jeździłem kilka dni wcześniej nową BMW serii 5 i tam automat także działał perfekcyjnie, jednak w alfie nie odczuwałem momentu wysprzęglenia przy wkręcaniu się na wyższe obroty we wszystkich trybach jazdy. To ta szybka skrzynia biegów wraz z genialną turbodoładowaną dwulitrową jednostką pozwala osiągać tak szybko pierwszą setkę.
   Przy wchodzeniu w zakręty, zrozumiałem dlaczego alfa wydaje się taka ciasna w środku. Po prostu samochód Cię trzyma, by przy tych przeciążeniach, które widać na środku wyświetlacza w trybie dynamic, siła odśrodkowa nie przeniosła cię na fotel pasażera. Nawet przy prędkościach mocno przekraczających 100 km/h na warszawskich wiaduktach, miało się uczucie przyklejenia do asfaltu. A nie była jednostka napędzana na dwie osie Q4. Zazdroszczę każdemu, kto będzie mieć przyjemność jazdy Q4 po torach. Układ kierowniczy daje pełne zrozumienie się z autem, a genialne hamulce pozwalają na troszeczkę bardziej agresywną jazdę. Cały test przeprowadzany był przy temperaturze bliskiej zeru, a poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad samochodem było wręcz nieprawdopodobne.
    Niestety, miałem tylko krótką przyjemność obcowania z wersją testową, jednak na pewno będę chciał wziąć ją na dłużej i sprawdzić ją też w lepszych warunkach pogodowych. Włoszka rozkochała i po chwili mnie porzuciła, bym się za nią uganiał. I będę, bo dała mi niesamowite chwilę radości z prowadzenia, przyspieszenia i w ogólnym rozrachunku komfortu z jazdy. 
    Nie mogę się doczekać kolejnej, nieco dłuższe randki z Giulią.
                                                                                                              Twój Romeo.
    Na temat wyglądu zewnętrznego powiedziano chyba wszystko. Ma to coś, co posiadała każda Alfa Romeo, jest po prostu piękna. I nie jest istotne czy jest to wersja Quadrifoglio czy podstawowa. Sprawia, że nogi miękną od patrzenia na nią i zginają się w kolanach. A to drugie jest akurat potrzebne, bo Giulia jest… ciasna. Fakt, że wysiadłem z Forda Mondeo, który jest w środku wielki, mógł zaburzyć lekko proporcje i poczucie przestrzeni, ale przy wzroście blisko 190cm i 90 kg było mi niezbyt komfortowo.
    Musiałem przysiąść się także z tyłu, bo jako młody ojciec na samochody patrzę bardzo praktycznie. Zresztą, bądź co bądź Giulia jest samochodem klasy średniej, więc powinna być samochodem przyjaznym rodzinie. I tu byłem niesamowicie zaskoczony, bo gdy usiadłem na tylnej kanapie miałem nad głową ogrom miejsca, tak jak z miejscem na kolana, a przedni fotel ustawiłem również pod siebie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że dwie osoby moich gabarytów z tyłu mogą podróżować komfortowo.
    Bagażnik jest podobny do tego w BMW serii 3 czy Serii 4, 480L jest wystarczające do zabrania się na krótkie wakacje. Jednak czegoś większych gabarytów raczej nie zabierzemy.
    Wersja którą jeździłem, to Giulia Super z 2.0l silnikiem turbodoładowanym, generującym blisko 200 KM przy 5000 obr/m. Do setki przyspiesza w 6,6 sek. (i jest to silnik bazowy!). Automatyczna 8 stopniowa skrzynia biegów. Dla porównania bazowa wersja “czwórki” pierwszą setkę osiąga po 7,4 sekundy. Ta wersja Giuli najprawdopodobniej będzie główną sprzedawaną wersją benzynową tego samochodu. Koszt takiej Giuli to 155.000zł, Testowa przeze mnie wersja miała Pakiet Lux, nawigacje,łopatki przy kierownicy i reflektory biksenonowe z adaptacyjnymi reflektorami przednimi.
    Po małym zawodzie jakim było poczucie ciasnoty na fotelu kierowcy, zapiąłem pas bezpieczeństwa i odpaliłem rzędową czwórkę by poczuć dwieście wyrywających się włoskich ogierów. Pierwsze wąskie zakręty, przy wyjeździe na drogę pokazały jak świetnie w Giuli działa układ kierowniczy. Jest sztywny i precyzyjny. Średnica zawracania tego samochodu to nieco ponad 10 metrów. Dobrze ponad metr, w porównaniu do mojego małego czołgu, którym poruszam się na co dzień. Pierwsze naciśnięcie pedału gazu pokazało, że 6,6 do setki to wynik realny, a nie wymyślony przez speców od PR Alfy. Ten samochód z podstawowym silnikiem benzynowym ma to coś, czego nie mają samochody mające ambicje być sportowymi. Wyścigowa przeszłość Alfy dała tu o sobie znać, a płyta podłogowa Maserati z napędem na tył namiastkę poczucia włoskiego superauta.
    Osobny akapit, muszę poświęcić genialnej skrzyni biegów. Jeździłem kilka dni wcześniej nową BMW serii 5 i tam automat także działał perfekcyjnie, jednak w alfie nie odczuwałem momentu wysprzęglenia przy wkręcaniu się na wyższe obroty we wszystkich trybach jazdy. To ta szybka skrzynia biegów wraz z genialną turbodoładowaną dwulitrową jednostką pozwala osiągać tak szybko pierwszą setkę.
    Przy wchodzeniu w zakręty, zrozumiałem dlaczego alfa wydaje się taka ciasna w środku. Po prostu samochód Cię trzyma, by przy tych przeciążeniach, które widać na środku wyświetlacza w trybie dynamic, siła odśrodkowa nie przeniosła cię na fotel pasażera. Nawet przy prędkościach mocno przekraczających 100 km/h na warszawskich wiaduktach, miało się uczucie przyklejenia do asfaltu. A nie była jednostka napędzana na dwie osie Q4. Zazdroszczę każdemu, kto będzie mieć przyjemność jazdy Q4 po torach. Układ kierowniczy daje pełne zrozumienie się z autem, a genialne hamulce pozwalają na troszeczkę bardziej agresywną jazdę. Cały test przeprowadzany był przy temperaturze bliskiej zeru, a poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad samochodem było wręcz nieprawdopodobne.
    Niestety, miałem tylko krótką przyjemność obcowania z wersją testową, jednak na pewno będę chciał wziąć ją na dłużej i sprawdzić ją też w lepszych warunkach pogodowych. Włoszka rozkochała i po chwili mnie porzuciła, bym się za nią uganiał. I będę, bo dała mi niesamowite chwilę radości z prowadzenia, przyspieszenia i w ogólnym rozrachunku komfortu z jazdy.
    Nie mogę się doczekać kolejnej, nieco dłuższe randki z Giulią.
    Twój Romeo.
    20 stycznia 2017, 23:59 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj