Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 129 takich materiałów
    T18 rev.3 po polerce – Ehh, żeby chciała zawsze tak wyglądać.

Sorry za szmaty - robione prosto po zakończeniu prac.

Gruntowne mycie chemią-wytarcie do sucha, a następnie pastę lekkościerna i na koniec wosk koloryzujący. Czas pracy około 4h, ale efekt zadowalający.
    Ehh, żeby chciała zawsze tak wyglądać.

    Sorry za szmaty - robione prosto po zakończeniu prac.

    Gruntowne mycie chemią-wytarcie do sucha, a następnie pastę lekkościerna i na koniec wosk koloryzujący. Czas pracy około 4h, ale efekt zadowalający.
    26 września 2014, 12:44 przez kain047 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło: Garaż
    Opel Calibra – Coupe Opla, które właśnie skończyło 25 lat. Nawet dziś linia tego auta przyciąga uwagę i dalej plasuje się w czołówce najbardziej aerodynamicznych projektów (Cx=0,26). W latach swojej młodości Calibra przyciągała do siebie ciekawym wyglądem, oraz przystępną ceną, by później, na początku XXI wieku stać się pośmiewiskiem i stereotypowym autem buraka za sprawą egzemplarzy masowo sprowadzanych, a następnie "tuningowanych" w Polsce (zresztą nie tylko u nas). Dziś Calibra staje się powoli klasykiem, a znaleźć zadbany egzemplarz bez "upiększeń" wizualnych jest już dosyć trudno. Ja osobiście życzę "Cali" zasłużonej emerytury, która nie będzie mijała pod znakiem "lambo doors" i "lexus look", a także odejścia w zapomnienie takiego wizerunku modelu. Sto lat!
    Coupe Opla, które właśnie skończyło 25 lat. Nawet dziś linia tego auta przyciąga uwagę i dalej plasuje się w czołówce najbardziej aerodynamicznych projektów (Cx=0,26). W latach swojej młodości Calibra przyciągała do siebie ciekawym wyglądem, oraz przystępną ceną, by później, na początku XXI wieku stać się pośmiewiskiem i stereotypowym autem buraka za sprawą egzemplarzy masowo sprowadzanych, a następnie "tuningowanych" w Polsce (zresztą nie tylko u nas). Dziś Calibra staje się powoli klasykiem, a znaleźć zadbany egzemplarz bez "upiększeń" wizualnych jest już dosyć trudno. Ja osobiście życzę "Cali" zasłużonej emerytury, która nie będzie mijała pod znakiem "lambo doors" i "lexus look", a także odejścia w zapomnienie takiego wizerunku modelu. Sto lat!
    15 września 2014, 17:01 przez Ltvnsky (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (9)
    Zmian ciąg dalszy – Dzisiaj kolejny wolny dzień, trzeba więc było dobrze go wykorzystać. I chociaż planów na dziś było dużo, znalazłem trochę czasu aby zająć się Cors-ą. Na początek zmieniłem obudowy lusterek z czarnych na srebrne pod kolor nadwozia (zdjęcie pierwsze- stary wygląd lusterka, zdjęcie drugie- nowe obudowy). Następnie przyszła kolej na wnętrze. Tutaj trochę zmian. Po pierwsze zmieniłem mieszek dźwigni zmiany biegów jak i hamulca ręcznego. Oba były w złym stanie, a nowe są bardzo ładne i są obszyte niebieską nicią, co mi się bardzo podoba (na trzecim zdjęciu mieszek dźwigni zmiany biegów jeszcze nie zaciśnięty). Następnie przyszła kolej na zmianę podświetlenia zegarów, przełączników świateł, ogrzewania i zegarka (na zdjęciu czwartym tylko podświetlenie zegarka), jak i oświetlenie całego wnętrza (zdjęcie piąte). Wszystko było podświetlone na żółto lub wręcz pomarańczowo- takie przynajmniej odniosłem wrażenie, Teraz zostało zastąpione podświetleniem niebieskim. Jednak największa niespodzianka czekała mnie po powrocie z miasta. A mianowicie list od użytkownika brojek_88, a w nim śliczniutkie wlepki. I dzisiaj co prawda nie mam już czasu umieścić ich na samochodzie, to jutro po pracy pojadę na myjnie a potem wlepki będą już na swoim miejscu. Na ostatnim zdjęciu na laptopie są wlepki które postanowiłem podarować innym użytkownikom MotoKiller-a mieszkającym w UK, ale to opiszę dokładniej w następnym materiale.
    Dzisiaj kolejny wolny dzień, trzeba więc było dobrze go wykorzystać. I chociaż planów na dziś było dużo, znalazłem trochę czasu aby zająć się Cors-ą. Na początek zmieniłem obudowy lusterek z czarnych na srebrne pod kolor nadwozia (zdjęcie pierwsze- stary wygląd lusterka, zdjęcie drugie- nowe obudowy). Następnie przyszła kolej na wnętrze. Tutaj trochę zmian. Po pierwsze zmieniłem mieszek dźwigni zmiany biegów jak i hamulca ręcznego. Oba były w złym stanie, a nowe są bardzo ładne i są obszyte niebieską nicią, co mi się bardzo podoba (na trzecim zdjęciu mieszek dźwigni zmiany biegów jeszcze nie zaciśnięty). Następnie przyszła kolej na zmianę podświetlenia zegarów, przełączników świateł, ogrzewania i zegarka (na zdjęciu czwartym tylko podświetlenie zegarka), jak i oświetlenie całego wnętrza (zdjęcie piąte). Wszystko było podświetlone na żółto lub wręcz pomarańczowo- takie przynajmniej odniosłem wrażenie, Teraz zostało zastąpione podświetleniem niebieskim. Jednak największa niespodzianka czekała mnie po powrocie z miasta. A mianowicie list od użytkownika brojek_88, a w nim śliczniutkie wlepki. I dzisiaj co prawda nie mam już czasu umieścić ich na samochodzie, to jutro po pracy pojadę na myjnie a potem wlepki będą już na swoim miejscu. Na ostatnim zdjęciu na laptopie są wlepki które postanowiłem podarować innym użytkownikom MotoKiller-a mieszkającym w UK, ale to opiszę dokładniej w następnym materiale.
    8 września 2014, 20:22 przez asdf123 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (5)
    Źródło: Własne
    Zapinam! – Zapinanie pasów bezpieczeństwa to nie wstyd, robimy to dla własnego bezpieczeństwa. Pilnujmy aby pasażerowie na naszym pokładzie również je zapinali... 

Po raz pierwszy pasy bezpieczeństwa w samolotach zastosowano w latach 20. XX wieku, zaś w pojazdach samochodowych w latach 50-tych (w 1955 roku Ford wprowadził je do seryjnej produkcji, ale zakończyło się to klapą; następnie w 1958 roku Volvo - już z powodzeniem - wprowadziło pasy biodrowo - ramienne).
Dodawajcie swoje zdjęcia w zapiętych pasach- pokażcie że to nie wstyd!
    Zapinanie pasów bezpieczeństwa to nie wstyd, robimy to dla własnego bezpieczeństwa. Pilnujmy aby pasażerowie na naszym pokładzie również je zapinali...

    Po raz pierwszy pasy bezpieczeństwa w samolotach zastosowano w latach 20. XX wieku, zaś w pojazdach samochodowych w latach 50-tych (w 1955 roku Ford wprowadził je do seryjnej produkcji, ale zakończyło się to klapą; następnie w 1958 roku Volvo - już z powodzeniem - wprowadziło pasy biodrowo - ramienne).
    Dodawajcie swoje zdjęcia w zapiętych pasach- pokażcie że to nie wstyd!
    5 września 2014, 12:24 przez Merolek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (52)
    Źródło: zdjęcie mojego autorstwa
    Konserwacja seja ukończona – Wszystko wyszło tak jak powinno.

Najpierw podkład antykorozyjny 
następnie baranek i w końcowym efekcie środek do konserwacji podwozi na pędzel.
    Wszystko wyszło tak jak powinno.

    Najpierw podkład antykorozyjny
    następnie baranek i w końcowym efekcie środek do konserwacji podwozi na pędzel.
    28 sierpnia 2014, 20:17 przez jedrus93 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (5)
    Źródło: moje
    Nowe Volvo XC90 – luksus i komfort ze Szwecji – Pod maską XC90 znajdą się wyłącznie 4-cylindrowe silniki o pojemności dwóch litrów. Przez pierwszych kilka miesięcy sprzedaży Volvo XC90 będzie dostępne wyłącznie w dwóch wersjach silnikowych: D5 AWD / 225 KM oraz T6 AWD / 320 KM.

Następnie do oferty dołączą pozostałe odmiany, w tym przednionapędowy Diesel D4 / 190 KM, benzynowy T5 / 254 KM oraz hybrydowy T8 o mocy niemal 400 KM. XC90 z silnikiem D5 (470 Nm) będzie przyspieszał do 100 km/h w 7,8 s. Prędkość maksymalna samochodu to 220 km/h, a deklarowane spalanie średnie ma wynieść 5,8 l ON na 100 km. Z silnikiem T6 (400 Nm) sprint do setki potrwa 6,9 s, a w wersji hybrydowej – 5,9 s.

W wersjach AWD znajdzie się układ Haldex piątej generacji. Wszystkie auta XC90 będą dostępne wyłącznie z ośmiostopniową automatyczną skrzynią biegów.
    Pod maską XC90 znajdą się wyłącznie 4-cylindrowe silniki o pojemności dwóch litrów. Przez pierwszych kilka miesięcy sprzedaży Volvo XC90 będzie dostępne wyłącznie w dwóch wersjach silnikowych: D5 AWD / 225 KM oraz T6 AWD / 320 KM.

    Następnie do oferty dołączą pozostałe odmiany, w tym przednionapędowy Diesel D4 / 190 KM, benzynowy T5 / 254 KM oraz hybrydowy T8 o mocy niemal 400 KM. XC90 z silnikiem D5 (470 Nm) będzie przyspieszał do 100 km/h w 7,8 s. Prędkość maksymalna samochodu to 220 km/h, a deklarowane spalanie średnie ma wynieść 5,8 l ON na 100 km. Z silnikiem T6 (400 Nm) sprint do setki potrwa 6,9 s, a w wersji hybrydowej – 5,9 s.

    W wersjach AWD znajdzie się układ Haldex piątej generacji. Wszystkie auta XC90 będą dostępne wyłącznie z ośmiostopniową automatyczną skrzynią biegów.
    Niskim kosztem – Na początku przepolerowałem dach pastą lekko ścierną Turbo (dawniej TEMPO), następnie autopolitura i oto efekty.
Praca nad całym autem trwała 2,5h, ale dla tego efektu warto!
    Na początku przepolerowałem dach pastą lekko ścierną Turbo (dawniej TEMPO), następnie autopolitura i oto efekty.
    Praca nad całym autem trwała 2,5h, ale dla tego efektu warto!
    25 sierpnia 2014, 21:42 przez kam3903 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Moja komora silnika przed i po moich operacjach – Już mi daje powody do radości, jednak jeszcze spooro pracy przede mną :) Aktualnie przerabiam listwę wtryskową, następnie biorę się za aparat zapłonowy, osłonę kolektora wydechowego, polerkę całości a potem to już drobniejsze detale.

Pozdrawiam wszystkich motokillerów!
    Już mi daje powody do radości, jednak jeszcze spooro pracy przede mną :) Aktualnie przerabiam listwę wtryskową, następnie biorę się za aparat zapłonowy, osłonę kolektora wydechowego, polerkę całości a potem to już drobniejsze detale.

    Pozdrawiam wszystkich motokillerów!
    21 sierpnia 2014, 23:29 przez Schizo (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (4)
    Źródło: coltmania.pl
    Paradoks - wersja VW – Wszyscy kojarzą Garbusa, czyli samochód wyprodukowany w rekordowej liczbie egzemplarzy. Większość kojarzy zapewne, że pomysłodawcą był Hitler, który nakazał Ferdynandowi Porsche zaprojektowanie samochodu dla ludu i tak narodził się Garbus...

Spójrzcie na obrazek. Na pierwszy, drugi, trzeci i każdy następny rzut oka przedstawia on Garbusa, zapewne w fazie któregoś z prototypów, nieprawdaż?

Otóż tak i nie. Owszem, obrazek przedstawia prototyp samochodu, z którego następnie powstał Garbus. Ale nie przedstawia Garbusa. Na zdjęciu jest czeska Tatra V570 z 1931 roku (powstała 7 lat wcześniej niż Garbus) i jest jego pierwowzorem.

A mówiąc wprost, Porsche ordynarnie wręcz zerżnął projekt Garbusa z Tatry, a po aneksji Czechosłowacji w 1938 roku wziął całą dokumentację, w tym także nowego modelu Tatry, T97 i w postaci praktycznie niezmienionej rozpoczęto produkcję tego modelu jako VW Garbus.

Kopia jest na tyle dokładna, że do renowacji Tatry T97 można wykorzystać części pierwszej serii Garbusa - mechanika jest IDENTYCZNA, różnią się jedynie elementy poszycia.

Po wojnie w 1961 roku Tatra wytoczyła proces VW, który VW przegrał - musiał zapłacić kwotę która w przełożeniu na dzisiejsze wartości jest równowartością 30 miliardów euro. To dlatego przez następne prawie 15 lat VW klepał archaicznego garbusa, nie było go stać na zaprojektowanie niczego nowocześniejszego.

Czyli podsumowując - najpopularniejszy samochód świata i prawdopodobnie najbardziej znany obok Forda T VW Garbus NIE JEST NIEMIECKI, ALE CZESKI.
    Wszyscy kojarzą Garbusa, czyli samochód wyprodukowany w rekordowej liczbie egzemplarzy. Większość kojarzy zapewne, że pomysłodawcą był Hitler, który nakazał Ferdynandowi Porsche zaprojektowanie samochodu dla ludu i tak narodził się Garbus...

    Spójrzcie na obrazek. Na pierwszy, drugi, trzeci i każdy następny rzut oka przedstawia on Garbusa, zapewne w fazie któregoś z prototypów, nieprawdaż?

    Otóż tak i nie. Owszem, obrazek przedstawia prototyp samochodu, z którego następnie powstał Garbus. Ale nie przedstawia Garbusa. Na zdjęciu jest czeska Tatra V570 z 1931 roku (powstała 7 lat wcześniej niż Garbus) i jest jego pierwowzorem.

    A mówiąc wprost, Porsche ordynarnie wręcz zerżnął projekt Garbusa z Tatry, a po aneksji Czechosłowacji w 1938 roku wziął całą dokumentację, w tym także nowego modelu Tatry, T97 i w postaci praktycznie niezmienionej rozpoczęto produkcję tego modelu jako VW Garbus.

    Kopia jest na tyle dokładna, że do renowacji Tatry T97 można wykorzystać części pierwszej serii Garbusa - mechanika jest IDENTYCZNA, różnią się jedynie elementy poszycia.

    Po wojnie w 1961 roku Tatra wytoczyła proces VW, który VW przegrał - musiał zapłacić kwotę która w przełożeniu na dzisiejsze wartości jest równowartością 30 miliardów euro. To dlatego przez następne prawie 15 lat VW klepał archaicznego garbusa, nie było go stać na zaprojektowanie niczego nowocześniejszego.

    Czyli podsumowując - najpopularniejszy samochód świata i prawdopodobnie najbardziej znany obok Forda T VW Garbus NIE JEST NIEMIECKI, ALE CZESKI.
    18 sierpnia 2014, 20:20 przez polak (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (12)
    Gdzie wjeżdża w bok innego samochodu,a w niego 3 motocyklistów.

    "Dzięki za miłe słowa dla motocyklistów! Jestem motocyklistą, który nagrał ten wypadek (Kyle), udało mi się szczęśliwie wyjść z tego bez złamań, mam jedynie sporo siniaków i otarć, obitą lewą prawą i lewą rękę. Kolega na Hayabusie z przodu (Kevin) ma załamaną rękę, załamaną kostkę, pęknięty kręgosłup oraz wstrząśnienie mózgu – przyjął mocne uderzenie na głowę. Kolega na ZX-6R z tyłu (Zane) miał spore rozcięcie pod kolanem, przez całą szerokość nogi, z kością na wierzchu.

    Efekty wypadku to 2 mocno zniszczone samochody, 2 motocykle wyglądające na szkodę całkowitą oraz 1 motocykl, w którym dosłownie każdy plastik jest połamany.

    Kierowca Merca wyszedł z samochodu i poszedł na pobocze. Następnie wrócił do auta, wyciągnął jakiś tablet, zrobił kilka zdjęć i znowu spokojnie odszedł na pobocze aby zapalić papierosa! Nawet nie zainteresował się, czy z nami wszystko w porządku!"