Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 167 takich materiałów
    29 października 2015, 16:12 przez Konto usunięte | Do ulubionych | Skomentuj
    Policjanci na Litwie ścigali mężczyznę na małym motocyklu, ponieważ nie miał tablic rejestracyjnych. A co się wydarzyło potem - na filmie.
    20 października 2015, 14:30 przez XRayne (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    14 października 2015, 21:21 przez kristofffer (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Krakowska drogówka uwzięła się na grupę motocyklistów i kierowców samochodów, zatrzymując ich do kontroli. Po bardzo drobiazgowej kontroli tego dnia ukarano 97 kierujących, w tym 28 motocyklistów. Zatrzymano 9 dowodów rejestracyjnych i skierowano 5 wniosków o ukaranie do sądu.

    Kuriozalną sytuację opisuje Szczęsny (Filip) Filipiak, mieszkaniec Krakowa, aktywny motocyklista, prezes Stowarzyszenia MotoAutostrada.pl:

    "Nasze czwartkowe spotkania od kilkunastu miesięcy przebiegały bardzo spokojnie. Nagle pojawił się artykuł w gazecie o „nocnych wyścigach” na ulicach Krakowa, potem interpelacja radnego miasta (zanim zrezygnował ze startu do sejmu) skierowana do prezydenta, jak ma zamiar ukrócić te wyścigi. Odpowiedzią była wypowiedź rzecznika policji Mariusza Ciarki, że policja ukróci te nielegalne wyścigi i nielegalne spotkania motocyklistów – no i się zaczęło…

    Jak czytamy w notatce prasowej policji: „Ukaranych mandatami karnymi zostało aż 97 kierujących (28 motocyklistów)” – zatem należy postawić pytanie: Dlaczego w większości wypowiedzi panów policjantów stawiany jest nacisk na złe zachowania motocyklistów? Mam wrażenie, a jak widać z liczb powyżej należy mieć pewność, że komuś bardzo zależy na uogólnianiu i wzmacnianiu myślenia stereotypowego.

    Z przykrością muszę też stwierdzić – widziałem na własne oczy – że policja w czwartek egzekwowała przestrzegania zakazu zatrzymywania na stacji BP jedynie od motocyklistów, a całkowicie nie zwracała uwagi na parkujące samochody, np. taksówkarza i bardzo bogatego klienta stacji (sądząc po wypasionej furze), którzy również złamali ten zakaz.

    Panowie policjanci, coś was wyraźnie ugryzło i zaczynacie od nowa działać takimi metodami, które powinny już dawno przejść do lamusa. Wg mojej oceny niszczycie wiele lat pracy zdecydowanej większości środowiska, na rzecz bardzo płytkich i doraźnych efektów. Zatem nie życzę powodzenia, bo to metody idiotyczne, a ich konsekwencje, choćby w postaci poważnych wypadków obciążą wasze sumienia."
    5 października 2015, 17:17 przez Fenek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (20)
    Źródło:

    MotoRmania.com.pl

    Tylko zwykła uprzejmość, która nic nie kosztuje. Nie jestem motocyklistą ale przecież miejsca wystarczy dla wszystkich.
    27 września 2015, 16:27 przez brojek_88 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (7)
    Źródło:

    yt.com/RoyalJordanian

    Postawa godna uwagi, ale jeden fakt mi nie daję spokoju, otóż żaden samochód się nie zatrzymał i im nie pomógł. Mogli liczyć tylko na przejeżdżającego motocykliste.
    17 września 2015, 14:40 przez Konto usunięte | Do ulubionych | Skomentuj (9)
    26 sierpnia 2015, 21:07 przez Castellano (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (6)
    Akcja od 0:50
    29 czerwca 2015, 19:47 przez Marcon96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Najpierw przeczytaj opis!

    Cała sytuacja dzieje się na słynnej drodze "Tail of the Dragon" w Karolinie Północnej w USA. Droga jest bardzo popularna wśród motocyklistów, ponieważ na zaledwie 18 kilometrach znajduje się aż 318 zakrętów. Z jednej strony mekka dla motocyklistów, ale z drugiej bardzo niebezpieczna. Jakby tego było mało, są tacy, którzy chcą uczynić ją jeszcze bardziej niebezpieczną.
    Jeśli nie rozumiecie dobrze j. angielskiego lub nie chcecie oglądać do 02:15 co i dlaczego się dzieję, całą sytuację komentuje i objaśnia Mike12R1; najpopularniejszy polski MotoVloger mieszkający w USA, który był na Dragon Tail'u w zeszłym roku:

    "Ten pan co jedzie samochodem to "Killboy". Lokalny fotograf, kiedyś motocyklista, mieszka przy Dragonie, robi zdjęcia , zajmuje się sklepikiem z pamiątkami i w ogóle go tam wszyscy znają.
    Killboy zauważył, że na Dragona wjechała ciężarówka, wsiadł do samochodu i ruszył w drogę, aby ostrzec wszystkich o niebezpieczeństwie.
    Dlaczego niebezpieczeństwie? Ciężarówki maja tam absolutny zakaz wjazdu, Zakręty są tam tak ciasne, ze jest to nie możliwe aby pełnego rozmiaru ciężarówka przejechała nie wjeżdżając na przeciwny pas ruchu (kto widział moje filmiki to wie) Niestety często kierowcy "tirów" nie zwracają uwagi na OGROMNE znaki przed wjazdem na Dragona i tak ryzykują. Średnio raz w tygodniu wjeżdża tam duża ciężarówka i już nie wyjeżdża bo nie ma takiej możliwości.
    Przeważnie "truckerzy" wjeżdżają tam bo nie wiedza co to Dragon, a na mapie zakręty nie wyglądają na tak ciasne. Do tego można dodać, że Dragon to idealny skrót do sąsiedniego stanu...
    Killboy wyruszył swoja Mazda, wyprzedził ciężarówkę za pomocą swojego kumpla na motocyklu i zaczął ostrzegać wszystkich nadjeżdżających z przeciwka. Niestety jeden Harleyowiec widząc ostrzeżenie Killboya prawdopodobnie nie zrozumiał o co chodzi i nie zwolnił na tyle aby uniknąć zderzenia z truckiem. Ten moment kiedy Harleyowiec mija Killboya jest w 2:15 minucie filmiku, a 5 sekund później Killboy słyszy odgłos zderzenia i zawraca na miejsce wypadku. Później już sami zobaczcie"
    17 czerwca 2015, 18:22 przez Fenek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    Źródło:

    Mike12R1 - uzyskałem od niego zgodę na publikację jego wypowiedzi