Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Pierwszy samochód kupiony za własne pieniądze

    Pierwszy samochód kupiony za własne pieniądze – I stracony przez debila wyprzedzającego na trzeciego na drodze bez asfaltowych poboczy. Wypowiedź jednego z działaczy samorządowych: "celowo nie zaplanowaliśmy tego odcinka drogi z poboczami, żeby kierowców nie kusiło wyprzedzać na trzeciego". Tylko, k.... szkoda, że jeśli już jakiś pajac wyprzedza na trzeciego to, często niewinni kierowcy tracą samochody, albo życie! A wiecie co jest może być gorszego? Kiedy sprawca wypadku ucieka z miejsca zdarzenia, kamery na skrzyżowaniach nie działają, policja nie potrafi ująć sprawy zdarzenia, kamery na przejściu granicznym nie rejestrują przejeżdżających samochodów (to co rejestrują?) i kiedy nie posiada się AC, bo samochód jest starszy niż 10 lat i nie można ubiegać się o odszkodowanie. Mnie takie coś się przydarzyło! 
Corsa B 1.2 8V 45KM 1995 r. Zjeździłem nią Europę Wschodnią, Centralną, Niemcy, Benelux, Anglię, Francję i Bałkany. Oprócz oleju, filtrów, pasków, łożysk, hamulców i opon nie wymieniałem niczego innego. W Niemczech schodziła do 5.5 l/100km w Polsce 6.6l/100km, na autobanie do 190 km/h dała radę się rozbujać. Odeszła 07.2010 r. do krainy gumowych drzew, paliwa za 1.5 zł i dróg płaskich stół do ping ponga.
    I stracony przez debila wyprzedzającego na trzeciego na drodze bez asfaltowych poboczy. Wypowiedź jednego z działaczy samorządowych: "celowo nie zaplanowaliśmy tego odcinka drogi z poboczami, żeby kierowców nie kusiło wyprzedzać na trzeciego". Tylko, k.... szkoda, że jeśli już jakiś pajac wyprzedza na trzeciego to, często niewinni kierowcy tracą samochody, albo życie! A wiecie co jest może być gorszego? Kiedy sprawca wypadku ucieka z miejsca zdarzenia, kamery na skrzyżowaniach nie działają, policja nie potrafi ująć sprawy zdarzenia, kamery na przejściu granicznym nie rejestrują przejeżdżających samochodów (to co rejestrują?) i kiedy nie posiada się AC, bo samochód jest starszy niż 10 lat i nie można ubiegać się o odszkodowanie. Mnie takie coś się przydarzyło!
    Corsa B 1.2 8V 45KM 1995 r. Zjeździłem nią Europę Wschodnią, Centralną, Niemcy, Benelux, Anglię, Francję i Bałkany. Oprócz oleju, filtrów, pasków, łożysk, hamulców i opon nie wymieniałem niczego innego. W Niemczech schodziła do 5.5 l/100km w Polsce 6.6l/100km, na autobanie do 190 km/h dała radę się rozbujać. Odeszła 07.2010 r. do krainy gumowych drzew, paliwa za 1.5 zł i dróg płaskich stół do ping ponga.
    3 maja 2012, 16:37 przez ~Lolo | Do ulubionych | Skomentuj (8)

    Komentarze

    Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…