Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 1000 takich materiałów
    Po ostatnim filmie i momencie gdy podczas nagrywania odcinka auto wyprzedzało mnie pasem awaryjnym z prawej strony naszło mnie na kilka przemysleń i propozycję!
    25 maja 2016, 20:08 przez motodoradca (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    Mieczysław – Wiesz, że twój samochód to dobry wybór, gdy nadajesz mu imię.
    Wiesz, że twój samochód to dobry wybór, gdy nadajesz mu imię.
    15 maja 2016, 0:39 przez Borsucjusz (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło: własne foto
    A może po prostu przy północnej pętli jest bardzo dużo kościołów... Całkowicie przypadkiem same najchętniej importowane marki.
    Redakcja www.hotbrakes.pl prezentuje szósty odcinek z serii Hot TEST, czyli rozrywkowego vloga motoryzacyjnego.

    Podczas gdy większość producentów traktuje facelifting jak czystą okazję do zarobku, Mitsubishi wydaje się szczerze przejmować tym co produkuje. Nowy Outlnader, a w zasadzie jego poprawiona III generacja dowodzi, że Japończycy to honorowi ludzie. Liczba usprawnień przekroczyła setkę! Przetestowaliśmy czy jest cichszy od myszy pod miotłą, sprawdziliśmy co ma wspólnego z jedzeniem pałeczkami i wreszcie spróbowaliśmy obić sobie w nim jajka podczas małego off-roadu na poligonie. Enjoy the show!

    Wersja wyposażenia: Intense Plus

    Silnik: 2.0 l 150 KM

    Napęd: 4WD Auto

    Skrzynia biegów: CVT
    4 maja 2016, 17:59 przez marjanos92 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Porsche 550  "Litle Bastard" – Podczas zdjęć do Buntownika bez powodu James Dean zmienił swoje dotychczasowe Porsche 356 na model 550. Chcąc nadać mu indywidualny charakter, zlecił wymianę tapicerki, a Dean Jeffries, legendarny pinstriper, namalował numer 130 na drzwiach, masce i pokrywie silnika oraz napis Little Bastard. Gdy James 23 września 1955 roku pokazał samochód Alecowi Guinnessowi usłyszał, że wygląda on złowrogo, a także ostrzeżenie: Jeśli wsiądziesz do tego samochodu, za tydzień znajdą cię w nim martwego. Dean zginął dokładnie 7 dni później w zderzeniu czołowym z Fordem.

Od tego momentu zaczęła krążyć historia o klątwie, gdyż każdy, kto miał kontakt z samochodem lub jego częściami, umierał. George Barris, właściciel warsztatu odpowiedzialny jeszcze za życia Deana za modyfikacje dokonywane w Porsche, kupił wrak samochodu za $2500. Niewiele brakowało, a przypłaciły ten zakup życiem, gdyż "Mały Drań" zsunął się z lawety wprost na niego, łamiąc mu obie nogi. Po tym wydarzeniu Barris odsprzedał pozostałe po 550 części. Troy McHenry, w którego samochodzie zamontowano części "Małego Drania", stracił panowanie nad samochodem, uderzył w drzewo i zginął na miejscu. Williamowi Eschrichowi, który miał zamontowany silnik Spydera, niespodziewanie zablokowały się w zakręcie hamulce. Wypadł z drogi, dachując, i cudem uniknął śmierci. Dwie opony wybuchły na prostej drodze podczas jazdy, o mało nie doprowadzając do śmierci kierowcy.

Wieść o przeklętym samochodzie rozniosła się szybko, budząc zainteresowanie dwóch złodziei. Porzucili jednak zamiar kradzieży samochodu, gdy ciężko się poranili podczas próby wymontowania kierownicy i fotela.

George Barris, widząc, jak sprzedawane przez niego części uśmiercają kolejnych właścicieli, postanowił pozbyć się Porsche. Zgodził się jednak na wynajem samochodu na wystawy. Budynek, w którym odbywała się pierwsza, spłonął doszczętnie, jednak płomienie w zaskakujący sposób ominęły "Małego Drania". Na drugiej wystawie zsunął się on, łamiąc biodro studentowi.

Przewożone z miejsca na miejsce ciężarówkami, preferowało przemieszczanie się na własnych kołach. Za pierwszym razem kierowca transportu stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z kabiny i został przygnieciony przez Porsche, które spadło z naczepy. Auto spadło jeszcze dwukrotnie, szczęśliwie nie pociągając za sobą kolejnych ofiar. "Little Bastard" podczas ostatniej podróży, mającej na celu zwrócenie go George'owi Barrisowi, zniknął bez śladu z platformy. Do tej pory nie został odnaleziony.
    Podczas zdjęć do Buntownika bez powodu James Dean zmienił swoje dotychczasowe Porsche 356 na model 550. Chcąc nadać mu indywidualny charakter, zlecił wymianę tapicerki, a Dean Jeffries, legendarny pinstriper, namalował numer 130 na drzwiach, masce i pokrywie silnika oraz napis Little Bastard. Gdy James 23 września 1955 roku pokazał samochód Alecowi Guinnessowi usłyszał, że wygląda on złowrogo, a także ostrzeżenie: Jeśli wsiądziesz do tego samochodu, za tydzień znajdą cię w nim martwego. Dean zginął dokładnie 7 dni później w zderzeniu czołowym z Fordem.

    Od tego momentu zaczęła krążyć historia o klątwie, gdyż każdy, kto miał kontakt z samochodem lub jego częściami, umierał. George Barris, właściciel warsztatu odpowiedzialny jeszcze za życia Deana za modyfikacje dokonywane w Porsche, kupił wrak samochodu za $2500. Niewiele brakowało, a przypłaciły ten zakup życiem, gdyż "Mały Drań" zsunął się z lawety wprost na niego, łamiąc mu obie nogi. Po tym wydarzeniu Barris odsprzedał pozostałe po 550 części. Troy McHenry, w którego samochodzie zamontowano części "Małego Drania", stracił panowanie nad samochodem, uderzył w drzewo i zginął na miejscu. Williamowi Eschrichowi, który miał zamontowany silnik Spydera, niespodziewanie zablokowały się w zakręcie hamulce. Wypadł z drogi, dachując, i cudem uniknął śmierci. Dwie opony wybuchły na prostej drodze podczas jazdy, o mało nie doprowadzając do śmierci kierowcy.

    Wieść o przeklętym samochodzie rozniosła się szybko, budząc zainteresowanie dwóch złodziei. Porzucili jednak zamiar kradzieży samochodu, gdy ciężko się poranili podczas próby wymontowania kierownicy i fotela.

    George Barris, widząc, jak sprzedawane przez niego części uśmiercają kolejnych właścicieli, postanowił pozbyć się Porsche. Zgodził się jednak na wynajem samochodu na wystawy. Budynek, w którym odbywała się pierwsza, spłonął doszczętnie, jednak płomienie w zaskakujący sposób ominęły "Małego Drania". Na drugiej wystawie zsunął się on, łamiąc biodro studentowi.

    Przewożone z miejsca na miejsce ciężarówkami, preferowało przemieszczanie się na własnych kołach. Za pierwszym razem kierowca transportu stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z kabiny i został przygnieciony przez Porsche, które spadło z naczepy. Auto spadło jeszcze dwukrotnie, szczęśliwie nie pociągając za sobą kolejnych ofiar. "Little Bastard" podczas ostatniej podróży, mającej na celu zwrócenie go George'owi Barrisowi, zniknął bez śladu z platformy. Do tej pory nie został odnaleziony.
    24 kwietnia 2016, 19:13 przez lukashhekk88 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Gdy razem z przyjaciółmi tworzycie pewną więź – Od Lewej Audi A8 D3 4.2 V8 Quattro / Audi A6 C5 1.9 TDI / Audi A4 B5 2.7 V6 Quattro (Moja Perełka) I na końcu Audi A3 8L 1.8 Turbo. Razem na zdjęciu około 1115 KM.
    Od Lewej Audi A8 D3 4.2 V8 Quattro / Audi A6 C5 1.9 TDI / Audi A4 B5 2.7 V6 Quattro (Moja Perełka) I na końcu Audi A3 8L 1.8 Turbo. Razem na zdjęciu około 1115 KM.
    21 kwietnia 2016, 1:27 przez walle978 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Źródło: Zdjęcie własne.
    Oczywiście tytuł to żart.
    Tak gada Civic na kolektorze wydechowym bisimoto v2... tylko i wyłącznie na kolektorze.
    Akurat tak się stało gdy reszta wydechu mi opadła i się rozłączyła. Dźwięk na żywo jest ładniejszy, ale i znacznie głośniejszy.
    21 kwietnia 2016, 20:24 przez Czarodziej (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Źródło: Wlasne.
    Gdy widzę Audi 80 na szrocie – To mnie serce boli.
    To mnie serce boli.
    Gdy sie nudzi w pracy.
    24 marca 2016, 17:13 przez Gudini (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Tak się poszukuję wiosny gdy ma się pojazd terenowy.
    16 marca 2016, 21:02 przez ~nejman22 | Do ulubionych | Skomentuj