Kolejna niemiecka misja z Budyniem za kierownicą! Tym razem plan był prosty – upolować Mercedesa ML z przebiegiem blisko miliona kilometrów i sprawdzić, czy to w ogóle jeszcze jeździ. Niestety (albo na szczęście!) auto sprzedało się tuż przed naszym przyjazdem, więc musieliśmy improwizować. I tak trafiliśmy na coś zupełnie innego – samochód, którego nikt nie chce, a fora internetowe pełne są ostrzeżeń przed jego zakupem. Wiecie, jak to u nas bywa – im bardziej znienawidzony, tym ciekawszy projekt!
Kolejna niemiecka misja z Budyniem za kierownicą! Tym razem plan był prosty – upolować Mercedesa ML z przebiegiem blisko miliona kilometrów i sprawdzić, czy to w ogóle jeszcze jeździ. Niestety (albo na szczęście!) auto sprzedało się tuż przed naszym przyjazdem, więc musieliśmy improwizować. I tak trafiliśmy na coś zupełnie innego – samochód, którego nikt nie chce, a fora internetowe pełne są ostrzeżeń przed jego zakupem. Wiecie, jak to u nas bywa – im bardziej znienawidzony, tym ciekawszy projekt!
Kolejna niemiecka misja z Budyniem za kierownicą! Tym razem plan był prosty – upolować Mercedesa ML z przebiegiem blisko miliona kilometrów i sprawdzić, czy to w ogóle jeszcze jeździ. Niestety (albo na szczęście!) auto sprzedało się tuż przed naszym przyjazdem, więc musieliśmy improwizować. I tak trafiliśmy na coś zupełnie innego – samochód, którego nikt nie chce, a fora internetowe pełne są ostrzeżeń przed jego zakupem. Wiecie, jak to u nas bywa – im bardziej znienawidzony, tym ciekawszy projekt!
Kupiliśmy Mercedesa W124 z 1990 roku i… zrobiliśmy to dokładnie tak, jak nie powinno się kupować auta. W tym materiale pokazujemy wszystkie klasyczne błędy łowcy youngtimerów oraz to, co mimo wszystko udało nam się wyrwać na rynku wtórnym – legendarną „beczkę” z benzynowym silnikiem 3.0, przebiegiem 230 tysięcy kilometrów i historią, która zaczyna się pod Bydgoszczą. Jest spontanicznie, momentami ryzykownie, ale szczerze – bez lukru i bez bajek z ogłoszeń.
Poznajcie Pana Jerzego i jego motoryzacyjne przygody oraz Mercedesa W124 którym jeździ przeszło 30 lat. Kupił go w bardzo dziwnych okolicznościach. Ale to nie jego jedyna historia.