Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 60 takich materiałów
    Lotus Evora 400 – Zaprezentowany wczoraj Lotus Evora 400, czyli nowe wcielenie Evory z 2009 r. Do sprzedaży ma trafić w 2016 roku.
    Zaprezentowany wczoraj Lotus Evora 400, czyli nowe wcielenie Evory z 2009 r. Do sprzedaży ma trafić w 2016 roku.
    MotoGP Safety Car na sezon 2015 – Niby to zwykłe M4 ale: "Najważniejsze przy dzisiejszej premierze M Power jest innowacyjna technologia wtrysku wody, która debiutuje w aucie. To rozwiązanie w przyszłości ma trafić do seryjnych modeli marki BMW. Jak mówi BMW system nie tylko polepsza osiągi, ale wspomaga niższe zużycie paliwa."
    Niby to zwykłe M4 ale: "Najważniejsze przy dzisiejszej premierze M Power jest innowacyjna technologia wtrysku wody, która debiutuje w aucie. To rozwiązanie w przyszłości ma trafić do seryjnych modeli marki BMW. Jak mówi BMW system nie tylko polepsza osiągi, ale wspomaga niższe zużycie paliwa."
    To się nazywa trafić między młot a kowadło.
    16 grudnia 2014, 6:08 przez bazzzyl (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    A jednak "10 mniej ratuje życie" Part 2 – "10 mniej ratuje życie" może nie koniecznie ratuje życie ale kości tak. Takie zaskoczenie spotkało mnie dziś podczas jazdy w lesie. Jechałem sobie spokojnie dwójeczką nie zbyt szybko i nagle je* quada obróciło o 90 stopni samemu prawie z niego spadając, myślę zdziwiony "ku... drzewo? ale jak!" na moje szczęście w nieszczęściu to tylko pieprzona wnyka prawdopodobnie na sarny. Teraz się cieszę że jadąc tamtędy (znany mi teren) nie jechałem szybko, cała przygoda zakończyła się na luzie drążka kierowniczego i zwrotnicy (trzeba będzie zrobić). Mój apel po tym brzmi Quadowcy uważajcie na siebie, zanim zaczniecie zaper*** sprawdźcie trasę! Jak widać jadąc znaną drogą można trafić na coś czego byśmy się zupełnie tam nie spodziewali.
    "10 mniej ratuje życie" może nie koniecznie ratuje życie ale kości tak. Takie zaskoczenie spotkało mnie dziś podczas jazdy w lesie. Jechałem sobie spokojnie dwójeczką nie zbyt szybko i nagle je* quada obróciło o 90 stopni samemu prawie z niego spadając, myślę zdziwiony "ku... drzewo? ale jak!" na moje szczęście w nieszczęściu to tylko pieprzona wnyka prawdopodobnie na sarny. Teraz się cieszę że jadąc tamtędy (znany mi teren) nie jechałem szybko, cała przygoda zakończyła się na luzie drążka kierowniczego i zwrotnicy (trzeba będzie zrobić). Mój apel po tym brzmi Quadowcy uważajcie na siebie, zanim zaczniecie zaper*** sprawdźcie trasę! Jak widać jadąc znaną drogą można trafić na coś czego byśmy się zupełnie tam nie spodziewali.
    7 grudnia 2014, 21:49 przez avenged7fold (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (6)
    Źródło: własne
    Pamiętny Matiz – Witam wszystkich. Pamiętacie może tego Matizka?. Niektórym się spodobał innym nie, wszystkie komentarze zachęcały do pracy, podbijały ducha, mówiły zrób więcej chcemy zobaczyć efekty. No cóż... Stało się co stało, wszystko umówione, części w drodze. Byłem umówiony z wujkiem (mechanikiem) by razem kontynuować to co sam zacząłem. Postanowienie było takie, że jednak remont silnika, kucie i do tego turbo przy oryginale itp. Jednak pewnego dnia będąc u mojej dziewczyny stało się coś czego nikt się nie spodziewał, mimo że samochód był używany jakieś 30 min przed wypadkiem i chciałem go użyć tylko by podskoczyć do sklepu, niestety nie udało się. Instalacja elektryczna samochodu zaczęła się topić i palić. Bak zatankowany do pełna, jedynie szybka interwencja moja i mego teścia uratowała samochód przed spłonięciem. Teraz stoi w garażu rozebrany i nie mam pojęcia co z nim robić, kawał roboty, czasu, pieniędzy. Ten materiał nie musi trafić na główną, piszę go by uświadomić osoby które zaczęły się interesować moją "kropką". Mimo incydentu nie zaprzestanę z miłością do motoryzacji, jak nie ten to inny. Pozdrawiam wszystkich Motokillerowców!
    Witam wszystkich. Pamiętacie może tego Matizka?. Niektórym się spodobał innym nie, wszystkie komentarze zachęcały do pracy, podbijały ducha, mówiły zrób więcej chcemy zobaczyć efekty. No cóż... Stało się co stało, wszystko umówione, części w drodze. Byłem umówiony z wujkiem (mechanikiem) by razem kontynuować to co sam zacząłem. Postanowienie było takie, że jednak remont silnika, kucie i do tego turbo przy oryginale itp. Jednak pewnego dnia będąc u mojej dziewczyny stało się coś czego nikt się nie spodziewał, mimo że samochód był używany jakieś 30 min przed wypadkiem i chciałem go użyć tylko by podskoczyć do sklepu, niestety nie udało się. Instalacja elektryczna samochodu zaczęła się topić i palić. Bak zatankowany do pełna, jedynie szybka interwencja moja i mego teścia uratowała samochód przed spłonięciem. Teraz stoi w garażu rozebrany i nie mam pojęcia co z nim robić, kawał roboty, czasu, pieniędzy. Ten materiał nie musi trafić na główną, piszę go by uświadomić osoby które zaczęły się interesować moją "kropką". Mimo incydentu nie zaprzestanę z miłością do motoryzacji, jak nie ten to inny. Pozdrawiam wszystkich Motokillerowców!
    9 października 2014, 21:20 przez NirrloX (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (4)
    Źródło: własne
    Dosyć ciekawe.
    7 września 2014, 23:52 przez Ltvnsky (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Ktoś miał szczęśliwy dzień – Fotka wzięta ze złomnika. 99% ludzi nigdy nie ujrzy takiego auta jak Daihatsu Feroza na żywo, a jakiemuś szczęściarzowi udało się trafić dwie Ferozy naraz i to w identycznym malowaniu.
    Fotka wzięta ze złomnika. 99% ludzi nigdy nie ujrzy takiego auta jak Daihatsu Feroza na żywo, a jakiemuś szczęściarzowi udało się trafić dwie Ferozy naraz i to w identycznym malowaniu.
    2 września 2014, 10:23 przez polak (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (9)
    Źródło: zlomnik
    Nowe felgi już na aucie – Z racji tej, że BBS'y zaczęły mi się powoli nudzić doszłam do wniosku że czas coś zmienić. Udało mi się trafić alufelgi styling 32, 18', 8j przód natomiast 9j tył, z naciągiem.
Wydaję mi się że na tych wygląda równie dobrze i chyba zostanie na nich już do końca sezonu.
Co myślicie?
    Z racji tej, że BBS'y zaczęły mi się powoli nudzić doszłam do wniosku że czas coś zmienić. Udało mi się trafić alufelgi styling 32, 18', 8j przód natomiast 9j tył, z naciągiem.
    Wydaję mi się że na tych wygląda równie dobrze i chyba zostanie na nich już do końca sezonu.
    Co myślicie?
    9 sierpnia 2014, 22:17 przez zolansky (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (11)
    Źródło: Własne
    Tesla Model E ma wejść do sprzedaży w 2016 roku – Tesla ma zamiar wprowadzić do sprzedaży zupełnie nowy model samochodu elektrycznego. Wg nieoficjalnych informacji nowe auto ma konkurować z tańszymi samochodami niż Model S, jak Audi A4 oraz BMW serii 3. Nowa Tesla, która prawdopodobnie będzie nosić nazwę Model E, ma trafić na rynek pod koniec roku 2016. Auto ma być o ok. 20 % mniejsze od Modelu S. Ponadto Tesla nie zdradza zbyt wielu szczegółów, wiemy jedynie że z powodu niższej ceny konstrukcja i nadwozie nowego auta nie zostaną wykonane z aluminium.

Jednym z powodów stworzenia tańszego modelu samochodu jest budowa przez Tesla nowej fabryki baterii (Tesla Gigafactory), co ma znacząco ograniczyć koszty produkcji samochodów elektrycznych. Elon Musk zapewnia, że fabryka będzie w 2020 roku produkowała tyle baterii litowo-jonowych, ile obecnie wytwarzają wszystkie fabryki baterii na świecie.
    Tesla ma zamiar wprowadzić do sprzedaży zupełnie nowy model samochodu elektrycznego. Wg nieoficjalnych informacji nowe auto ma konkurować z tańszymi samochodami niż Model S, jak Audi A4 oraz BMW serii 3. Nowa Tesla, która prawdopodobnie będzie nosić nazwę Model E, ma trafić na rynek pod koniec roku 2016. Auto ma być o ok. 20 % mniejsze od Modelu S. Ponadto Tesla nie zdradza zbyt wielu szczegółów, wiemy jedynie że z powodu niższej ceny konstrukcja i nadwozie nowego auta nie zostaną wykonane z aluminium.

    Jednym z powodów stworzenia tańszego modelu samochodu jest budowa przez Tesla nowej fabryki baterii (Tesla Gigafactory), co ma znacząco ograniczyć koszty produkcji samochodów elektrycznych. Elon Musk zapewnia, że fabryka będzie w 2020 roku produkowała tyle baterii litowo-jonowych, ile obecnie wytwarzają wszystkie fabryki baterii na świecie.
    Audi wprowadza zawieszenie z tworzywa sztucznego. – Niemcy kończą właśnie pracę nad pierwszym popularnym modelem, w którym klasyczne stalowe sprężyny zastąpione zostaną elementami wykonanymi z polimerów wzmacnianych włóknem szklanym (CRP). Inżynierom z Ingolstadt udało się opracować materiał, który charakteryzuje się wysoką odpornością nie tylko na zmienne warunki atmosferyczne (w tym temperaturę), ale też środki chemiczne (np. te stosowane do czyszczenia kół).
W porównaniu z klasycznymi, wykonanymi ze stali, sprężyny z polimerów mają kilka wad. By mogły pochwalić się zbliżoną charakterystyką pracy muszą być np. grubsze i większe. W stosunku do stalowych mają jednak dwie trudne do przecenienia zalety - nie są podatne na korozję i - co najważniejsze - legitymują się zdecydowanie mniejszą masą. Jedna wykonana z CRP sprężyna waży zaledwie 1,6 kg. Dla porównania masa elementu wykonanego ze stali to 2,7 kg. W teorii oszczędność 1,1 kg wydaje się niewielka, ale w przypadku jednego auta sprężyny zmniejszą masę pojazdu o 4,4 kg a to aż połowa masy nieresorowanej!

Rdzeń sprężyny składa się z długich, splecionych ze sobą włókien szklanych, nasączonych żywicą epoksydową. Wzdłuż kilkumilimetrowej średnicy włókna centralnego, specjalna maszyna nawija kolejne włókna, na zmianę pod kątem + 45 i - 45 stopni. Tak powstałe warstwy naciągu i nacisku napierają na siebie. Dzięki temu, mogą lepiej absorbować napięcia działające na sprężynę. W ostatnim etapie produkcji włókno jest hartowane w specjalnym piecu, w temperaturze ponad 100 stopni Celsjusza.

Włókna CRP można precyzyjnie dostosowywać do nałożonych na nie zadań, a surowiec z którego są wykonane ma najwyższej klasy jakość i właściwości. Jest wolny od korozji, również przy uderzeniu kamieniem oraz niewrażliwy na chemikalia np. na środki czyszczące do felg. No i ostatnia zaleta: jego produkcja zużywa o wiele mniej energii niż produkcja sprężyn stalowych. 
Pierwszy model z wykonanymi z polimerów sprężynami trafić ma do salonów jeszcze w tym roku.
    Niemcy kończą właśnie pracę nad pierwszym popularnym modelem, w którym klasyczne stalowe sprężyny zastąpione zostaną elementami wykonanymi z polimerów wzmacnianych włóknem szklanym (CRP). Inżynierom z Ingolstadt udało się opracować materiał, który charakteryzuje się wysoką odpornością nie tylko na zmienne warunki atmosferyczne (w tym temperaturę), ale też środki chemiczne (np. te stosowane do czyszczenia kół).
    W porównaniu z klasycznymi, wykonanymi ze stali, sprężyny z polimerów mają kilka wad. By mogły pochwalić się zbliżoną charakterystyką pracy muszą być np. grubsze i większe. W stosunku do stalowych mają jednak dwie trudne do przecenienia zalety - nie są podatne na korozję i - co najważniejsze - legitymują się zdecydowanie mniejszą masą. Jedna wykonana z CRP sprężyna waży zaledwie 1,6 kg. Dla porównania masa elementu wykonanego ze stali to 2,7 kg. W teorii oszczędność 1,1 kg wydaje się niewielka, ale w przypadku jednego auta sprężyny zmniejszą masę pojazdu o 4,4 kg a to aż połowa masy nieresorowanej!

    Rdzeń sprężyny składa się z długich, splecionych ze sobą włókien szklanych, nasączonych żywicą epoksydową. Wzdłuż kilkumilimetrowej średnicy włókna centralnego, specjalna maszyna nawija kolejne włókna, na zmianę pod kątem + 45 i - 45 stopni. Tak powstałe warstwy naciągu i nacisku napierają na siebie. Dzięki temu, mogą lepiej absorbować napięcia działające na sprężynę. W ostatnim etapie produkcji włókno jest hartowane w specjalnym piecu, w temperaturze ponad 100 stopni Celsjusza.

    Włókna CRP można precyzyjnie dostosowywać do nałożonych na nie zadań, a surowiec z którego są wykonane ma najwyższej klasy jakość i właściwości. Jest wolny od korozji, również przy uderzeniu kamieniem oraz niewrażliwy na chemikalia np. na środki czyszczące do felg. No i ostatnia zaleta: jego produkcja zużywa o wiele mniej energii niż produkcja sprężyn stalowych.
    Pierwszy model z wykonanymi z polimerów sprężynami trafić ma do salonów jeszcze w tym roku.