Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 131 takich materiałów
    Niesamowite, a zarazem niebezpieczne.
    15 sierpnia 2014, 14:51 przez Maxiking (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Rówieśnicy – Czyli polska i niemiecka motoryzacja z 1987 roku. Według mnie obydwa auta są piękne na swój sposób, jednak bardzo dobrze odzwierciedlają sytuację gospodarczą i nie tylko w obydwu krajach. Zdjęcie wykonane na jednym z kutnowskich zlotów.
    Czyli polska i niemiecka motoryzacja z 1987 roku. Według mnie obydwa auta są piękne na swój sposób, jednak bardzo dobrze odzwierciedlają sytuację gospodarczą i nie tylko w obydwu krajach. Zdjęcie wykonane na jednym z kutnowskich zlotów.
    21 lipca 2014, 18:03 przez sheepster (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    własne

    Mercedes zaprezentował pierwszą ciężarówkę z autopilotem – Mózgiem systemu jest zestaw kamer i radarów, które obserwują drogę wokół auta. Dane wędrują do komputera który to wszystko analizuje i i jest w stanie doskonale ocenić sytuację w której znajduje się pojazd. Po wciśnięciu przycisku na desce rozdzielczej wyświetlany jest komunikat, że system Highway Pilot jest aktywny. Później wszystko zaczyna żyć własnym życiem. Fotel kierowcy odsuwa się do tyłu oraz obraca pod kątem 45 stopni aby zapewnić kierującemu chwilę relaksu.

System utrzymuje stałą prędkość jaką mu wyznaczymy, ale jest to maksymalnie 80 km/h. Wtedy dystans od poprzedzającego nas pojazdu wynosi 60 metrów. Inteligencja systemu objawia się również w tym, że potrafi on skompensować wpływ wiatru bocznego oraz jest w stanie omijać pojazdy stojące na pasie awaryjnym. Dodatkowo system będzie wyposażony w algorytm, który w razie potrzeby będzie ustępował miejsca na pasie ruchu pojazdom uprzywilejowanym, jadącym na sygnale.

Funkcji autopilota będzie można używać tylko w warunkach autostradowych. System odda automatycznie władze nad pojazdem jeśli wykryje, że na danym odcinku autostrady prowadzone są prace remontowe lub trzeba będzie z niej zjechać z trasy. Highway Pilot nie wyręczy kierowcy również w sytuacji w, której będzie trzeba wyprzedzić bardzo wolno poruszający się pojazd. W takich sytuacjach niezbędna będzie interwencja kierowcy, który będzie musiał samodzielnie zmienić pas ruchu.
    Mózgiem systemu jest zestaw kamer i radarów, które obserwują drogę wokół auta. Dane wędrują do komputera który to wszystko analizuje i i jest w stanie doskonale ocenić sytuację w której znajduje się pojazd. Po wciśnięciu przycisku na desce rozdzielczej wyświetlany jest komunikat, że system Highway Pilot jest aktywny. Później wszystko zaczyna żyć własnym życiem. Fotel kierowcy odsuwa się do tyłu oraz obraca pod kątem 45 stopni aby zapewnić kierującemu chwilę relaksu.

    System utrzymuje stałą prędkość jaką mu wyznaczymy, ale jest to maksymalnie 80 km/h. Wtedy dystans od poprzedzającego nas pojazdu wynosi 60 metrów. Inteligencja systemu objawia się również w tym, że potrafi on skompensować wpływ wiatru bocznego oraz jest w stanie omijać pojazdy stojące na pasie awaryjnym. Dodatkowo system będzie wyposażony w algorytm, który w razie potrzeby będzie ustępował miejsca na pasie ruchu pojazdom uprzywilejowanym, jadącym na sygnale.

    Funkcji autopilota będzie można używać tylko w warunkach autostradowych. System odda automatycznie władze nad pojazdem jeśli wykryje, że na danym odcinku autostrady prowadzone są prace remontowe lub trzeba będzie z niej zjechać z trasy. Highway Pilot nie wyręczy kierowcy również w sytuacji w, której będzie trzeba wyprzedzić bardzo wolno poruszający się pojazd. W takich sytuacjach niezbędna będzie interwencja kierowcy, który będzie musiał samodzielnie zmienić pas ruchu.
    Opona która pękła przy 200km/h – Taką oto sytuacje miałem na autostradzie.
    Taką oto sytuacje miałem na autostradzie.
    14 czerwca 2014, 14:55 przez gaweleek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (18)
    Źródło:

    Własne

    Gdyby nie to nagranie, przegrałbym z Babą. Jak macie kamerki, telefony warto włączyć nagrywanie czasem może uratować sytuację. Właśnie wracałem z komendy bo ktoś zjechał mi lakier na drzwiach otwierając swoje auto, pech dla faceta/kobiety, że w zasięgu były dwie kamery osiedlowego monitoringu co skłoniło mnie do zgłoszenia sprawy na policję, ale nagranie tyczy się powrotu z komisariatu, byłem już na osiedlu a przede mną Pani w P 407. Nagranie musiałem okroić gdyż niezbyt nadawało się do internetu. Ale jak widać przegrałbym kolizję gdyby nie to nagranie na którym widać jak usuwa ślady kolizji i tworzy własną wersję. Na szczęście jej mina zbledła w radiowozie gdy pościłem całe nagranie które przeczyło jej zeznaniom.
    9 czerwca 2014, 23:25 przez Tesla (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (25)
    Źródło:

    własne

    Taka sytuacja... – Wracajac do domu mijalismy taka sytuacje... (sorry za jakosc nie bylo czasu...)
    Wracajac do domu mijalismy taka sytuacje... (sorry za jakosc nie bylo czasu...)
    15 maja 2014, 0:10 przez kolofrompolonia (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    hemoglobina

    Jak działają autonomiczne samochody Google? – Autonomiczne samochody Google przejechały do tej pory ponad 1 mln 200 tys. km podczas których trafiły na wiele różnych sytuacji drogowych i co ważne – uniknęły jakichkolwiek wypadków. Do niedawna były jednak używane przede wszystkim na autostradach. Dopiero w ostatnim czasie Google przeniosło się do miast, a konkretniej do Mountain View w Kaliforni. Tam auta przejechały już kilka tysięcy kilometrów w czasie których programiści usprawniali ich działanie. Teraz samochody mogą wykrywać m.in. przechodniów, czy inne pojazdy wyjeżdżające nagle z niewidocznych ulic. Są to sytuacje, których nie spotkamy na autostradach.

Ponadto samochody z autopilotem od Google już teraz, dzięki skanowaniu drogi w czasie rzeczywistym, potrafią m.in. wykrywać remonty, samodzielnie znaleźć pas tymczasowy, omijać samochody zaparkowane na drodze, rozpoznać że rowerzysta wyciąga rękę i chce skręcić, czy zatrzymać się przed przejazdem niestrzeżonym czekając na resztę pojazdów. Okazuje się, że wszystko co wygląda na nieco chaotyczne może być doskonale przewidziane przez komputer.

Google przyznaje że mimo imponujących postępów jest jeszcze dużo pracy do wykonania. Obecnie inżynierowie skupiają się na jeździe po Mountain View, a nim samochody wyjadą na drogi innych miast w USA minie jeszcze trochę czasu. Przy okazji Google twierdzi, że ich samochód może nieustannie zwracać uwagę na te wszystkie rzeczy i w przeciwieństwie do ludzi – komputer nigdy nie traci uwagi ani nie jest zmęczony.
    Autonomiczne samochody Google przejechały do tej pory ponad 1 mln 200 tys. km podczas których trafiły na wiele różnych sytuacji drogowych i co ważne – uniknęły jakichkolwiek wypadków. Do niedawna były jednak używane przede wszystkim na autostradach. Dopiero w ostatnim czasie Google przeniosło się do miast, a konkretniej do Mountain View w Kaliforni. Tam auta przejechały już kilka tysięcy kilometrów w czasie których programiści usprawniali ich działanie. Teraz samochody mogą wykrywać m.in. przechodniów, czy inne pojazdy wyjeżdżające nagle z niewidocznych ulic. Są to sytuacje, których nie spotkamy na autostradach.

    Ponadto samochody z autopilotem od Google już teraz, dzięki skanowaniu drogi w czasie rzeczywistym, potrafią m.in. wykrywać remonty, samodzielnie znaleźć pas tymczasowy, omijać samochody zaparkowane na drodze, rozpoznać że rowerzysta wyciąga rękę i chce skręcić, czy zatrzymać się przed przejazdem niestrzeżonym czekając na resztę pojazdów. Okazuje się, że wszystko co wygląda na nieco chaotyczne może być doskonale przewidziane przez komputer.

    Google przyznaje że mimo imponujących postępów jest jeszcze dużo pracy do wykonania. Obecnie inżynierowie skupiają się na jeździe po Mountain View, a nim samochody wyjadą na drogi innych miast w USA minie jeszcze trochę czasu. Przy okazji Google twierdzi, że ich samochód może nieustannie zwracać uwagę na te wszystkie rzeczy i w przeciwieństwie do ludzi – komputer nigdy nie traci uwagi ani nie jest zmęczony.
    Koniec walki o wypłatę odszkodowania z OC, szykuje się duża zmiana! – Obecnie jest tak, że kierowcy traktują OC jako zło konieczne i zazwyczaj kierują się zasadą “im taniej tam lepiej”. W razie stłuczki lub wypadku to nie oni będą dochodzić odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej w której wykupili polisę OC.

Propozycja która została zgłoszona odwraca obecną sytuację. Projekt zakłada, że jeśli ktoś uderzy w nasz samochód, udajemy się do ubezpieczyciela u którego mamy polisę OC. Dopiero po likwidacji szkody nasz ubezpieczyciel odzyskuje pieniądze z ubezpieczenia sprawcy kolizji.

Taka konstrukcja prawa ma prowadzić do poprawy jakości świadczonych usług przez firmy ubezpieczeniowe. Kierowcy będą teraz kierowali się bardziej kryterium jakości, a nie tylko ceną i każdemu powinno zależeć na szybkim i uczciwym załatwieniu sprawy.
    Obecnie jest tak, że kierowcy traktują OC jako zło konieczne i zazwyczaj kierują się zasadą “im taniej tam lepiej”. W razie stłuczki lub wypadku to nie oni będą dochodzić odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej w której wykupili polisę OC.

    Propozycja która została zgłoszona odwraca obecną sytuację. Projekt zakłada, że jeśli ktoś uderzy w nasz samochód, udajemy się do ubezpieczyciela u którego mamy polisę OC. Dopiero po likwidacji szkody nasz ubezpieczyciel odzyskuje pieniądze z ubezpieczenia sprawcy kolizji.

    Taka konstrukcja prawa ma prowadzić do poprawy jakości świadczonych usług przez firmy ubezpieczeniowe. Kierowcy będą teraz kierowali się bardziej kryterium jakości, a nie tylko ceną i każdemu powinno zależeć na szybkim i uczciwym załatwieniu sprawy.
    2 marca 2014, 15:04 przez ~Pikus | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    wlasne

    Kto miał podobną sytuacje? – W moim przypadku kilka razy biegł przede mną
    W moim przypadku kilka razy biegł przede mną
    11 lutego 2014, 15:00 przez vtec69 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (6)