Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 8 takich materiałów
    Suzuki SX4 WRC – Bardzo krótka przygoda Suzuki z rajdami, tylko jeden pełny sezon.
    Bardzo krótka przygoda Suzuki z rajdami, tylko jeden pełny sezon.
    27 sierpnia 2014, 22:47 przez slivex (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    SX4 –
    9 marca 2014, 18:01 przez Chlodny (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Suzuki SX4 vs Folia Carbon – Taki mały gest a cieszy
    Taki mały gest a cieszy
    4 marca 2014, 18:37 przez MAJJESSTY (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Źródło: Własne
    Mit : Nie kupuj aut na F – „Nie kupuj aut na F”, tak zawsze mawiał mój pewien wujek, lub raczej stryjeczny dziadek, czy jak tam się nazywa takie pokrewieństwo. Wujkodziadek nie dał sobie nigdy wytłumaczyć, że silnik Fiata pracuje w Oplu i Saabie, konstrukcje Forda mają swoje odbicie w Volvach i Land Roverach, a auta francuskie to już w ogóle dobra historia – kupujesz sobie Mercedesa klasy A lub B, a tam pod maską Dacia Dokker, kupujesz sobie wylansowane BMW Mini, a tam pod maską graty z Peugeota. A i tak 80% samochodu to materiały od poddostawców. A jakoś nie widzę człowieka, który by mówił „nie kupuję nigdy samochodów z bebechami od Valeo na pierwszy montaż!” albo „Kupuj tylko samochody z turbosprężarkami IHI, Mitsubishi i Hitachi, nie kupuj Garretta i KKK, to przereklamowane gówno!” – a dokładnie w taki sposób powinno się mówić o nowoczesnych samochodach. Zawsze staram się trollować ludzi, którzy w tzw. towarzystwie zaczynają wypowiadać się o samochodach, przywołując przykład Fiata Sedici i Suzuki SX4 – „a widzisz, znajomy miał takie auto właśnie jako Fiata Sedici i wszystko mu się posypało, a my mamy też, ale kupiliśmy Suzuki, żeby się nie psuło, i zobacz, 80 tys. km w 3 lata i fura jak nowa… nie ma to jak japońska jakość, włoszczyzna to szajs”. LUDZIE W TO WIERZĄ.
NIE KUPUJ BO SIĘ ZEPSUJE I WYBUCHNIE I URWIE CI RĘKĘ I NOGĘ
    „Nie kupuj aut na F”, tak zawsze mawiał mój pewien wujek, lub raczej stryjeczny dziadek, czy jak tam się nazywa takie pokrewieństwo. Wujkodziadek nie dał sobie nigdy wytłumaczyć, że silnik Fiata pracuje w Oplu i Saabie, konstrukcje Forda mają swoje odbicie w Volvach i Land Roverach, a auta francuskie to już w ogóle dobra historia – kupujesz sobie Mercedesa klasy A lub B, a tam pod maską Dacia Dokker, kupujesz sobie wylansowane BMW Mini, a tam pod maską graty z Peugeota. A i tak 80% samochodu to materiały od poddostawców. A jakoś nie widzę człowieka, który by mówił „nie kupuję nigdy samochodów z bebechami od Valeo na pierwszy montaż!” albo „Kupuj tylko samochody z turbosprężarkami IHI, Mitsubishi i Hitachi, nie kupuj Garretta i KKK, to przereklamowane gówno!” – a dokładnie w taki sposób powinno się mówić o nowoczesnych samochodach. Zawsze staram się trollować ludzi, którzy w tzw. towarzystwie zaczynają wypowiadać się o samochodach, przywołując przykład Fiata Sedici i Suzuki SX4 – „a widzisz, znajomy miał takie auto właśnie jako Fiata Sedici i wszystko mu się posypało, a my mamy też, ale kupiliśmy Suzuki, żeby się nie psuło, i zobacz, 80 tys. km w 3 lata i fura jak nowa… nie ma to jak japońska jakość, włoszczyzna to szajs”. LUDZIE W TO WIERZĄ.
    NIE KUPUJ BO SIĘ ZEPSUJE I WYBUCHNIE I URWIE CI RĘKĘ I NOGĘ
    17 lipca 2013, 19:44 przez MotoCzas (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Zapraszamy do obejrzenia wyjątkowego Suzuki SX4 produkcji japońskiej, czyli inaczej niż w większości spotykanych na ulicach modeli wyprodukowanych na Węgrzech. Nasz model napędzany był 2.0 litrowym benzynowym 143 konnym silnikiem, w którym była MOC! Zapraszamy do obejrzenia!
    Jazda pod górkę z prędkością 240 km/h potworkiem o nazwie Suzuki SX4 z silnikiem o dwóch turbinkach i mocy 910 koni.
    6 marca 2012, 21:31 przez hakaze (PW) | Do ulubionych | Skomentuj

    1