Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 10 takich materiałów
    Jak wygląda recykling katalizatorów i dlaczego warto to robić? – Jak każdy element auta, katalizator po pewnym czasie ulega zużyciu. Zakup nowego oznacza jednak niemałe koszty - w zależności od modelu auta, cena katalizatora waha się od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych. Każdy właściciel auta który musi kupić nową część, może jednak liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki. W jaki sposób? Przez oddanie katalizatora do skupu.Co sprawia, że ceny katalizatorów są tak wysokie? Ten element zawiera metale szlachetne, dzięki czemu w łatwy sposób można sobie zrekompensować zakup nowej części. Odzysk cennych surowców to także bardzo dobry sposób na bycie EKO.
Jak zarobić na zużytym katalizatorze?
Mechanik zakwalifikował katalizator w Twoim samochodzie do wymiany? No cóż, to część wymienna jak każda inna. Warto jednak rozważyć oddanie katalizatora do skupu, bo pozwoli to odzyskać przynajmniej część kwoty, jaką zapłacisz przy zakupie nowej części. 
Współpraca z firmą oferującą recykling katalizatorów jest bardzo prosta - wystarczy, że wyślesz kurierem zużytą część do skupu, a pieniądze otrzymasz przelewem na konto. Tym sposobem możesz otrzymać nawet do kilkuset złotych.
Cennik katalizatorów w skupie
Kwota jaką otrzymasz za katalizator samochodowy na skupie zależy od kilku czynników. Znaczenie mają tu:
Typ części (katalizator ceramiczny/metalowy)
Stan katalizatora (waga, zawartość metali szlachetnych)Skąd Ty, jako kierowca/posiadacz samochodu masz wiedzieć, jaki katalizator jest w Twoim samochodzie? Nie musisz się na tym znać! Orientacyjne ceny za najpopularniejsze na rynku katalizatory:
Mercedes KT 1127 - 500 zł
Opel GM 28 - 350 zł
VW DD AC - 500 zł(dane pochodzą ze strony internetowej firmy Catalyst Recycling).
Jednak recykling katalizatorów to korzyść nie tylko dla portfela, ale przede wszystkim także dla środowiska. Przekonaj się, dlaczego warto zdecydować się na oddanie katalizatora do skupu.
Ochrona środowiska
Katalizator samochodowy zawiera całe mnóstwo metali szlachetnych. Przykładowo, katalizatory ceramiczne posiadają specjalne kanaliki, których pokrycie wykonane jest z palladu oraz platyny. Oddanie takiej części do recyklingu sprawia, że możliwe jest odzyskanie tych niezwykle cennych materiałów.
Dla przykładu, platyna jest wypłukiwana z korpusu katalizatora. Wewnątrz tej części krążą ciekłe metale, które wypychają platynę za pomocą pola elektromagnetycznego. Dzięki temu, udaje się odzyskać ten cenny pierwiastek, a przy tym nie uszkodzić go przez wysokie temperatury.Samą ceramikę czy też metal z katalizatora również można ponownie wykorzystać. Do usunięcia tych elementów stosuje się specjalne młyny kulkowe. Ich rolą jest rozdrobnienie tych pierwiastków, co przygotowuje je do użycia w przyszłości.
Oddanie katalizatora do skupu - bycie EKO
Warto pamiętać o tym, że katalizator samochodowy zawiera metale szlachetne, których coraz bardziej na świecie brakuje. Stąd też tak wysokie ceny tych części w skupie. Jeden katalizator poddany recyklingowi pozwala odzyskać kilka gram platyny.
I o ile te “kilka gram” nie brzmi może zbyt imponująco, to warto zdawać sobie sprawę z tego, że jedna tona katalizatorów wystarczy do wydobycia aż 75 ton rudy. Dlatego - warto oddawać katalizatory do recyklingu. Przyczyniamy się tym samym do ratowania naturalnych zasobów naszej planety.
Co jeszcze zawierają samochodowe katalizatory? Jednym z metali jest choćby pallad. Odzyskuje się go tak samo jak platynę. A z powodzeniem może on zastąpić ten droższy metal, szczególnie w branży motoryzacyjnej. Kolejny metalem jest rod. Jest go na świecie coraz mniej, a potrzebny jest w naprawdę wielu branżach. Wykonanie recyklingu katalizatora pozwala na odzyskanie sporych jego ilości, dzięki czemu znów ratujemy światowe zasoby. 
Recykling katalizatorów - komu je sprzedać?
Popyt na katalizatory samochodowe jest w tej chwili ogromny. W internecie bez problemu znaleźć można ogłoszenia różnych firm, które rzekomo tym się zajmują. Warto jednak pamiętać o tym, żeby taką firmę wybierać rozsądnie.
Przede wszystkim sprawdźmy, czy firma kupująca wykonuje też recykling. Jeżeli nie, to raczej nie warto z nimi współpracować - nie brakuje podmiotów, które nie działają do końca legalnie, przy okazji nie dbając o środowisko naturalne. A oddając katalizator do skupu, który od razu wykonuje też proces odzyskiwania surowców wtórnych możemy liczyć na to, że wszystko odbędzie się w sposób maksymalnie przyjazny dla środowiska.
Jest jeszcze jeden powód by nie oddawać katalizatora takim firmom - oferują one bowiem znacznie gorsze ceny niż podmioty, które zajmują się tematem kompleksowo. Są to bowiem kolejni pośrednicy, którzy muszą po prostu na całym procesie jakoś zarobić. Dlatego, jeżeli liczysz na dodatkowy zastrzyk gotówki przy oddawaniu katalizatora do recyklingu, lepiej ostrożnie wybrać firmę skupującą.
Przyjazny środowisku samochód
Na koniec uwaga. Jeżeli katalizator w Twoim aucie uległ uszkodzeniu i wymaga wymiany, zastąp go nowym. Jeżeli pojazd był fabrycznie wyposażony w katalizator, a Ty po wymianie nie zamontujesz sprawnej części, to musisz liczyć się z poważnymi konsekwencjami - w tym, z negatywną oceną w trakcie corocznego badania technicznego. Innymi słowy, Twój pojazd nie będzie dopuszczony do ruchu! Warto ryzykować?
Artykuł napisany we współpracy z firmą Catalyst Recycling z Międzyrzecza.

    Jak każdy element auta, katalizator po pewnym czasie ulega zużyciu. Zakup nowego oznacza jednak niemałe koszty - w zależności od modelu auta, cena katalizatora waha się od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych. Każdy właściciel auta który musi kupić nową część, może jednak liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki. W jaki sposób? Przez oddanie katalizatora do skupu.

    Co sprawia, że ceny katalizatorów są tak wysokie? Ten element zawiera metale szlachetne, dzięki czemu w łatwy sposób można sobie zrekompensować zakup nowej części. Odzysk cennych surowców to także bardzo dobry sposób na bycie EKO.

    Jak zarobić na zużytym katalizatorze?

    Mechanik zakwalifikował katalizator w Twoim samochodzie do wymiany? No cóż, to część wymienna jak każda inna. Warto jednak rozważyć oddanie katalizatora do skupu, bo pozwoli to odzyskać przynajmniej część kwoty, jaką zapłacisz przy zakupie nowej części. 

    Współpraca z firmą oferującą recykling katalizatorów jest bardzo prosta - wystarczy, że wyślesz kurierem zużytą część do skupu, a pieniądze otrzymasz przelewem na konto. Tym sposobem możesz otrzymać nawet do kilkuset złotych.

    Cennik katalizatorów w skupie

    Kwota jaką otrzymasz za katalizator samochodowy na skupie zależy od kilku czynników. Znaczenie mają tu:

    Typ części (katalizator ceramiczny/metalowy)

    Stan katalizatora (waga, zawartość metali szlachetnych)

    Skąd Ty, jako kierowca/posiadacz samochodu masz wiedzieć, jaki katalizator jest w Twoim samochodzie? Nie musisz się na tym znać! Orientacyjne ceny za najpopularniejsze na rynku katalizatory:

    Mercedes KT 1127 - 500 zł

    Opel GM 28 - 350 zł

    VW DD AC - 500 zł

    (dane pochodzą ze strony internetowej firmy Catalyst Recycling).

    Jednak recykling katalizatorów to korzyść nie tylko dla portfela, ale przede wszystkim także dla środowiska. Przekonaj się, dlaczego warto zdecydować się na oddanie katalizatora do skupu.

    Ochrona środowiska

    Katalizator samochodowy zawiera całe mnóstwo metali szlachetnych. Przykładowo, katalizatory ceramiczne posiadają specjalne kanaliki, których pokrycie wykonane jest z palladu oraz platyny. Oddanie takiej części do recyklingu sprawia, że możliwe jest odzyskanie tych niezwykle cennych materiałów.

    Dla przykładu, platyna jest wypłukiwana z korpusu katalizatora. Wewnątrz tej części krążą ciekłe metale, które wypychają platynę za pomocą pola elektromagnetycznego. Dzięki temu, udaje się odzyskać ten cenny pierwiastek, a przy tym nie uszkodzić go przez wysokie temperatury.Samą ceramikę czy też metal z katalizatora również można ponownie wykorzystać. Do usunięcia tych elementów stosuje się specjalne młyny kulkowe. Ich rolą jest rozdrobnienie tych pierwiastków, co przygotowuje je do użycia w przyszłości.

    Oddanie katalizatora do skupu - bycie EKO

    Warto pamiętać o tym, że katalizator samochodowy zawiera metale szlachetne, których coraz bardziej na świecie brakuje. Stąd też tak wysokie ceny tych części w skupie. Jeden katalizator poddany recyklingowi pozwala odzyskać kilka gram platyny.

    I o ile te “kilka gram” nie brzmi może zbyt imponująco, to warto zdawać sobie sprawę z tego, że jedna tona katalizatorów wystarczy do wydobycia aż 75 ton rudy. Dlatego - warto oddawać katalizatory do recyklingu. Przyczyniamy się tym samym do ratowania naturalnych zasobów naszej planety.

    Co jeszcze zawierają samochodowe katalizatory? Jednym z metali jest choćby pallad. Odzyskuje się go tak samo jak platynę. A z powodzeniem może on zastąpić ten droższy metal, szczególnie w branży motoryzacyjnej. Kolejny metalem jest rod. Jest go na świecie coraz mniej, a potrzebny jest w naprawdę wielu branżach. Wykonanie recyklingu katalizatora pozwala na odzyskanie sporych jego ilości, dzięki czemu znów ratujemy światowe zasoby. 

    Recykling katalizatorów - komu je sprzedać?

    Popyt na katalizatory samochodowe jest w tej chwili ogromny. W internecie bez problemu znaleźć można ogłoszenia różnych firm, które rzekomo tym się zajmują. Warto jednak pamiętać o tym, żeby taką firmę wybierać rozsądnie.

    Przede wszystkim sprawdźmy, czy firma kupująca wykonuje też recykling. Jeżeli nie, to raczej nie warto z nimi współpracować - nie brakuje podmiotów, które nie działają do końca legalnie, przy okazji nie dbając o środowisko naturalne. A oddając katalizator do skupu, który od razu wykonuje też proces odzyskiwania surowców wtórnych możemy liczyć na to, że wszystko odbędzie się w sposób maksymalnie przyjazny dla środowiska.

    Jest jeszcze jeden powód by nie oddawać katalizatora takim firmom - oferują one bowiem znacznie gorsze ceny niż podmioty, które zajmują się tematem kompleksowo. Są to bowiem kolejni pośrednicy, którzy muszą po prostu na całym procesie jakoś zarobić. Dlatego, jeżeli liczysz na dodatkowy zastrzyk gotówki przy oddawaniu katalizatora do recyklingu, lepiej ostrożnie wybrać firmę skupującą.

    Przyjazny środowisku samochód

    Na koniec uwaga. Jeżeli katalizator w Twoim aucie uległ uszkodzeniu i wymaga wymiany, zastąp go nowym. Jeżeli pojazd był fabrycznie wyposażony w katalizator, a Ty po wymianie nie zamontujesz sprawnej części, to musisz liczyć się z poważnymi konsekwencjami - w tym, z negatywną oceną w trakcie corocznego badania technicznego. Innymi słowy, Twój pojazd nie będzie dopuszczony do ruchu! Warto ryzykować?

    Artykuł napisany we współpracy z firmą Catalyst Recycling z Międzyrzecza.

    27 kwietnia 2020, 22:20 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych
    Filtr cząstek stałych – to pojęcie zna niemal każdy posiadacz samochodu z silnikiem diesla wyprodukowanym po 2000 roku. Ekologia, kolejno wchodzące normy spalin Euro i dążenie za ich pomocą do ograniczenia emisyjności cząstek stałych do atmosfery sprawiły, że silniki wysokoprężne zaczęto wyposażać w specjalne filtry. I faktycznie, pozwoliły one obniżyć emisję szkodliwych gazów i zmniejszyły wpływ diesli na środowisko. Jest jednak druga część tego medalu – użytkownicy silników z filtrem cząstek stałych często napotykają na problemy, szczególnie przemieszczając się samochodem w obszarze miejskim.
    17 października 2018, 10:32 przez K2Auto (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Zadbaj o widoczność i dobre samopoczucie jesienią – Kilka fajnych i przydatnych wskazówek dotyczących parowania szyb i samopoczucia w jesienne dni.
"Parowanie szyb w samochodzie nie tylko pogarsza widoczność, ale również wpływa na nasze samopoczucie. Zjawisku temu nie zawsze da się zapobiec, można jednak ograniczyć częstotliwość jego występowania."

Już samo wejście do samochodu w wilgotnej odzieży wierzchniej, pod którą utrzymuje się wyższa temperatura naszego ciała, powoduje efekt parowania. Co więcej, tą wilgocią będzie nasiąkała tapicerka siedzeń, kumulując się z każdym kolejnym dniem. W tym momencie często popełniamy błąd – włączamy wentylację na maksymalne grzanie i obroty dmuchawy. W rezultacie zamiast osuszenia powietrza, skroplona para wodna osiada na wszystkich elementach wnętrza samochodu. Z reguły dostrzeżemy to na szybach – im są brudniejsze od środka, tym szybciej zajdą parą.

- Wsiadając do samochodu w okresie jesiennym ważne jest szybkie wyrównanie różnic poziomu zawilgocenia powietrza. Aby zrobić to efektywnie, musimy mieć sprawnie działający układ wentylacji, czy klimatyzacji. Zarówno obieg powietrza, jak i wszystkie dysze muszą być otwarte, a przycisk klimatyzacji koniecznie włączony. Nie podnosimy przy tym temperatury – im będzie zbliżona do tej na zewnątrz, tym szybciej zapanujemy nad zjawiskiem parowania, dopiero po tym możemy stopniowo zwiększać ogrzewanie.

W tym przypadku korzystamy z funkcji osuszania powietrza w kabinie, którą spełnia klimatyzacja.

Sprawny układ wentylacji czy klimatyzacji samochodu to nie tylko współdziałanie elementów mechanicznych. Systematycznie musimy dbać o jego czystość. Skomplikowana budowa kanałów, przewodów i kratek nawiewów stanowią doskonałe środowisko do powstawania i rozmnażania się różnych bakterii i grzybów. Nasze zaniedbania, nawet gdy będziemy przestrzegać wymienionych powyżej zasad, doprowadzą do sytuacji, w której będziemy wdychać groźne drobnoustroje wraz napływającym powietrzem. To prosta droga do nabawienia się przewlekłych stanów zapalnych dróg oddechowych, a w dłuższej perspektywie nawet alergii. Dotyczy to nie tylko kierowców, ale i wszystkich osób podróżujących samochodem. Szczególnie narażone są dzieci.

- Na nasze samopoczucie podczas jazdy duży wpływ ma jakość powietrza dostającego się do środka samochodu. Jest ono zasysane z otoczenia, które pełne jest spalin i innych zanieczyszczeń. Aby temu zapobiec, opracowaliśmy filtr kabinowy ClimFilter Supreme. Współczesne wkłady z aktywnym węglem i polifenolem są w stanie wyłapać do 95% zanieczyszczeń. Pod jednym warunkiem – taki filtr musi być regularnie wymieniany.
    Kilka fajnych i przydatnych wskazówek dotyczących parowania szyb i samopoczucia w jesienne dni.
    "Parowanie szyb w samochodzie nie tylko pogarsza widoczność, ale również wpływa na nasze samopoczucie. Zjawisku temu nie zawsze da się zapobiec, można jednak ograniczyć częstotliwość jego występowania."

    Już samo wejście do samochodu w wilgotnej odzieży wierzchniej, pod którą utrzymuje się wyższa temperatura naszego ciała, powoduje efekt parowania. Co więcej, tą wilgocią będzie nasiąkała tapicerka siedzeń, kumulując się z każdym kolejnym dniem. W tym momencie często popełniamy błąd – włączamy wentylację na maksymalne grzanie i obroty dmuchawy. W rezultacie zamiast osuszenia powietrza, skroplona para wodna osiada na wszystkich elementach wnętrza samochodu. Z reguły dostrzeżemy to na szybach – im są brudniejsze od środka, tym szybciej zajdą parą.

    - Wsiadając do samochodu w okresie jesiennym ważne jest szybkie wyrównanie różnic poziomu zawilgocenia powietrza. Aby zrobić to efektywnie, musimy mieć sprawnie działający układ wentylacji, czy klimatyzacji. Zarówno obieg powietrza, jak i wszystkie dysze muszą być otwarte, a przycisk klimatyzacji koniecznie włączony. Nie podnosimy przy tym temperatury – im będzie zbliżona do tej na zewnątrz, tym szybciej zapanujemy nad zjawiskiem parowania, dopiero po tym możemy stopniowo zwiększać ogrzewanie.

    W tym przypadku korzystamy z funkcji osuszania powietrza w kabinie, którą spełnia klimatyzacja.

    Sprawny układ wentylacji czy klimatyzacji samochodu to nie tylko współdziałanie elementów mechanicznych. Systematycznie musimy dbać o jego czystość. Skomplikowana budowa kanałów, przewodów i kratek nawiewów stanowią doskonałe środowisko do powstawania i rozmnażania się różnych bakterii i grzybów. Nasze zaniedbania, nawet gdy będziemy przestrzegać wymienionych powyżej zasad, doprowadzą do sytuacji, w której będziemy wdychać groźne drobnoustroje wraz napływającym powietrzem. To prosta droga do nabawienia się przewlekłych stanów zapalnych dróg oddechowych, a w dłuższej perspektywie nawet alergii. Dotyczy to nie tylko kierowców, ale i wszystkich osób podróżujących samochodem. Szczególnie narażone są dzieci.

    - Na nasze samopoczucie podczas jazdy duży wpływ ma jakość powietrza dostającego się do środka samochodu. Jest ono zasysane z otoczenia, które pełne jest spalin i innych zanieczyszczeń. Aby temu zapobiec, opracowaliśmy filtr kabinowy ClimFilter Supreme. Współczesne wkłady z aktywnym węglem i polifenolem są w stanie wyłapać do 95% zanieczyszczeń. Pod jednym warunkiem – taki filtr musi być regularnie wymieniany.
    15 października 2015, 15:34 przez rafalb180 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Głosujcie! – Budujemy tor w Krakowie!
Aby się ziściło najpierw trzeba wygrać głosowanie, czyli oddać głos w Budżecie Obywatelskim.
Głosowanie będzie trwać od 27.09 - 05.10


Mamy dwa projekty:
"Miejski Plac Manewrowy 01; motocyklowo - samochodowy tor szkoleniowy." - nr na liście to 13 - oddajemy 5 punktów.
"Kraków Przyjazny Motocyklistom – Bezpieczeństwo i Rywalizacja 2015" - nr na liście to 96 - oddajemy 4 punkty.


Środowisko motocyklistów oraz kierowców samochodów od lat oczekuje na miejsce gdzie moglibyśmy potrenować jazdę, wypróbować swoje pojazdy w sposób, który nie powinien być promowany na drogach publicznych oraz aby po prostu się spotykać, organizować różne przedsięwzięcia o charakterze motoryzacyjnym.
Złożyliśmy wniosek do Budżetu Obywatelskiego miasta Krakowa. Teraz powinniśmy mobilizując swoich wszystkich przyjaciół, wygrać głosowanie i nareszcie mieć takie miejsce.
Robimy to przede wszystkim dla poprawiania swoich umiejętności, a co za tym idzie bezpieczeństwa, dlatego głosować powinni wszyscy nasi zwolennicy; przyjaciele , rodziny i wiele innych osób.

Nie wolno zmarnować takiej okazji!

Więcej info w "Źródle"
    Budujemy tor w Krakowie!
    Aby się ziściło najpierw trzeba wygrać głosowanie, czyli oddać głos w Budżecie Obywatelskim.
    Głosowanie będzie trwać od 27.09 - 05.10


    Mamy dwa projekty:
    "Miejski Plac Manewrowy 01; motocyklowo - samochodowy tor szkoleniowy." - nr na liście to 13 - oddajemy 5 punktów.
    "Kraków Przyjazny Motocyklistom – Bezpieczeństwo i Rywalizacja 2015" - nr na liście to 96 - oddajemy 4 punkty.


    Środowisko motocyklistów oraz kierowców samochodów od lat oczekuje na miejsce gdzie moglibyśmy potrenować jazdę, wypróbować swoje pojazdy w sposób, który nie powinien być promowany na drogach publicznych oraz aby po prostu się spotykać, organizować różne przedsięwzięcia o charakterze motoryzacyjnym.
    Złożyliśmy wniosek do Budżetu Obywatelskiego miasta Krakowa. Teraz powinniśmy mobilizując swoich wszystkich przyjaciół, wygrać głosowanie i nareszcie mieć takie miejsce.
    Robimy to przede wszystkim dla poprawiania swoich umiejętności, a co za tym idzie bezpieczeństwa, dlatego głosować powinni wszyscy nasi zwolennicy; przyjaciele , rodziny i wiele innych osób.

    Nie wolno zmarnować takiej okazji!

    Więcej info w "Źródle"
    Stacja benzynowa - naturalne środowisko Camaro – "Camaro jest tak amerykańskie jak Big Mac. Wiesz, że nie powinieneś go jeść, ale raz na jakiś czas i tak go zamawiasz, a konsumpcja sprawia ci niepohamowaną przyjemność. Poproszę dwa, w powiększonym zestawie!"
    "Camaro jest tak amerykańskie jak Big Mac. Wiesz, że nie powinieneś go jeść, ale raz na jakiś czas i tak go zamawiasz, a konsumpcja sprawia ci niepohamowaną przyjemność. Poproszę dwa, w powiększonym zestawie!"
    3 grudnia 2013, 19:59 przez radzioqtno (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Opel Insygnia w policji – Policjanci śląskiej drogówki otrzymali pierwsze trzy z siedmiu opli insignia. Wyposażone w wideorejestratory i inne stosowne wyposażenie nieoznakowane radiowozy będą studzić temperamenty piratów drogowych. Mogące rozwijać prędkość ponad 240 km/h pojazdy od dzisiaj będą „pełnić służbę” na terenie Będzina, Bialska – Białej i na śląskich odcinkach autostrad. Ich zakup jest współfinansowany przez Unię Europejską...
Nowe ople insignia, wyposażone w 2 litrowe silniki o mocy 222 KM, mogą rozpędzić się do „setki” w 7,6 sekundy i rozwinąć maksymalną prędkość ponad 240 km/h.
Z przodu i z tyłu mają zamontowane kamery podłączone do wideorejestratora. Obie pozwalają na wykonanie ostrych zdjęć nawet przy dużych zbliżeniach. Pierwsze trzy pojazdy zostały odebrane dzisiaj przez policjantów z Będzina, Bialska – Białej i Komisariatu Autostradowego. Tam też będą wykorzystywane przez drogówkę do walki z nieodpowiedzialnymi kierowcami, którzy poprzez zamiłowanie do nadmiernej prędkości, często stwarzają poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Kolejne cztery takie same ople trafią jeszcze w tym roku do Dąbrowy Górniczej, Rybnika, Tarnowskich Gór i ponownie do Komisariatu Autostradowego. Środki na zakup opli insignia pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach działania programu Infrastruktura i Środowisko. 

Uważajcie na nie
    Policjanci śląskiej drogówki otrzymali pierwsze trzy z siedmiu opli insignia. Wyposażone w wideorejestratory i inne stosowne wyposażenie nieoznakowane radiowozy będą studzić temperamenty piratów drogowych. Mogące rozwijać prędkość ponad 240 km/h pojazdy od dzisiaj będą „pełnić służbę” na terenie Będzina, Bialska – Białej i na śląskich odcinkach autostrad. Ich zakup jest współfinansowany przez Unię Europejską...
    Nowe ople insignia, wyposażone w 2 litrowe silniki o mocy 222 KM, mogą rozpędzić się do „setki” w 7,6 sekundy i rozwinąć maksymalną prędkość ponad 240 km/h.
    Z przodu i z tyłu mają zamontowane kamery podłączone do wideorejestratora. Obie pozwalają na wykonanie ostrych zdjęć nawet przy dużych zbliżeniach. Pierwsze trzy pojazdy zostały odebrane dzisiaj przez policjantów z Będzina, Bialska – Białej i Komisariatu Autostradowego. Tam też będą wykorzystywane przez drogówkę do walki z nieodpowiedzialnymi kierowcami, którzy poprzez zamiłowanie do nadmiernej prędkości, często stwarzają poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Kolejne cztery takie same ople trafią jeszcze w tym roku do Dąbrowy Górniczej, Rybnika, Tarnowskich Gór i ponownie do Komisariatu Autostradowego. Środki na zakup opli insignia pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach działania programu Infrastruktura i Środowisko.

    Uważajcie na nie
    17 listopada 2013, 13:40 przez maciek200 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Pseudoekologia, czyli przemyślenia me – W latach 80-tych XX wieku samochody paliły dużo, silniki były trwałe, paliwo było tanie. Wszyscy byli zadowoleni. Oprócz zielonych, którym było nie w smak. Zresztą im jest nie w smak wszystko. Stwierdzili, że samochody zanieczyszczają środowisko i powodują efekt cieplarniany (generalnie to auta generują ok 0,5% ogólnej emisji CO2 do atmosfery, najwięcej wulkany, ale co tam - trza było na czymś się powiesić). Powiedzieli - katalizatory. OK pojawiły się. Ale to było mało. Pod ich wpływem UE ogranicza coraz bardziej normy emisji. Producenci starają się za tym nadążać, więc auta palą teoretyczne mniej (o tym za chwilę), silniki mają mniejsze pojemności, a by udźwignąć coraz cięższe samochody, są coraz bardziej wyżyłowane (kompesory i turbo), czyli coraz bardziej zawodne. Koncerny się bogacą, bo wskutek skomplikowania samochodów lwią część drogich napraw konsumenci muszą wykonywać ASO. Dodatkowo UE chce wprowadzić zakaz handlu zamiennikami części powołując się na ustawę antypiracką. Czyli pozostaną bajońsko drogie oryginały. Jednym słowem paranoja. Tego, że do produkcji większej ilości części fabryki zużywają więcej energii, a tym samym bardziej zanieczyszczają środowisko, ekolodzy nie widzą lub nie chcą widzieć. Paliwo jest droższe, bo szejk sprzedaje go mniej (bo na papierze teoretycznie samochody palą mniej), a na swoje musi wyjść (a że jest sporo bogatszy niż przed działaniami ekologów, to inna para kaloszy). Czyli kto przez tą całą pseudoekologię traci? Kierowcy tracą. Bo mają psujące się samochody, drogie w naprawach i droższe paliwo. A czy samochody palą mniej? O nie - to, co widzimy w tabelach spalania to wynik pomiarów laboratoryjnych, a nie jazdy miejskiej, stania w korkach czy wyprzedzania innych pojazdów. Za to ekolodzy są uspokojeni, a my zyskaliśmy tylko droższe paliwo i bardziej psujące się samochody. Nic poza tym. Kto zyskał? Producenci samochodów, bo mają zbyt na części i koncerny naftowe, bo wydobywają tyle samo co przed działaniami ekologów, a mają z tego 4 x więcej kasy. Dziękujemy Wam zieloni.
    W latach 80-tych XX wieku samochody paliły dużo, silniki były trwałe, paliwo było tanie. Wszyscy byli zadowoleni. Oprócz zielonych, którym było nie w smak. Zresztą im jest nie w smak wszystko. Stwierdzili, że samochody zanieczyszczają środowisko i powodują efekt cieplarniany (generalnie to auta generują ok 0,5% ogólnej emisji CO2 do atmosfery, najwięcej wulkany, ale co tam - trza było na czymś się powiesić). Powiedzieli - katalizatory. OK pojawiły się. Ale to było mało. Pod ich wpływem UE ogranicza coraz bardziej normy emisji. Producenci starają się za tym nadążać, więc auta palą teoretyczne mniej (o tym za chwilę), silniki mają mniejsze pojemności, a by udźwignąć coraz cięższe samochody, są coraz bardziej wyżyłowane (kompesory i turbo), czyli coraz bardziej zawodne. Koncerny się bogacą, bo wskutek skomplikowania samochodów lwią część drogich napraw konsumenci muszą wykonywać ASO. Dodatkowo UE chce wprowadzić zakaz handlu zamiennikami części powołując się na ustawę antypiracką. Czyli pozostaną bajońsko drogie oryginały. Jednym słowem paranoja. Tego, że do produkcji większej ilości części fabryki zużywają więcej energii, a tym samym bardziej zanieczyszczają środowisko, ekolodzy nie widzą lub nie chcą widzieć. Paliwo jest droższe, bo szejk sprzedaje go mniej (bo na papierze teoretycznie samochody palą mniej), a na swoje musi wyjść (a że jest sporo bogatszy niż przed działaniami ekologów, to inna para kaloszy). Czyli kto przez tą całą pseudoekologię traci? Kierowcy tracą. Bo mają psujące się samochody, drogie w naprawach i droższe paliwo. A czy samochody palą mniej? O nie - to, co widzimy w tabelach spalania to wynik pomiarów laboratoryjnych, a nie jazdy miejskiej, stania w korkach czy wyprzedzania innych pojazdów. Za to ekolodzy są uspokojeni, a my zyskaliśmy tylko droższe paliwo i bardziej psujące się samochody. Nic poza tym. Kto zyskał? Producenci samochodów, bo mają zbyt na części i koncerny naftowe, bo wydobywają tyle samo co przed działaniami ekologów, a mają z tego 4 x więcej kasy. Dziękujemy Wam zieloni.
    20 września 2013, 13:19 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (9)
    Bill Warner nie żyje – Środowisko bicia rekordów prędkości na motocyklu opłakuje Billa Warnera, 44 letniego motocyklistę, który zginał podczas The Maine Event w Loring Air Force Base, gdzie Warner próbował  pojechać ponad 300 mil na godzinę. Podczas przejazdu jego obudowana, doładowana Hayabusa zaczęła znosić w prawo i rozbiła się na znaczniku 1 mili. Motocykl szorował po asfalcie przez kilkaset metrów zanim doszło do zderzenia.

Jak donoszą raporty, Bill był świadomy i komunikatywny po wypadku, ale zmarł 75 min po przewiezieniu do szpitala. Nie wiadomo jeszcze jak szybko jechał podczas zderzenia, ale aparatura pomiarowa pokazywała na torze 285 mil na godzinę. Bill Warner jest jedynym motocyklista, który przekroczył barierę 300 mph na motocyklu z wyprostowaną pozycją
    Środowisko bicia rekordów prędkości na motocyklu opłakuje Billa Warnera, 44 letniego motocyklistę, który zginał podczas The Maine Event w Loring Air Force Base, gdzie Warner próbował pojechać ponad 300 mil na godzinę. Podczas przejazdu jego obudowana, doładowana Hayabusa zaczęła znosić w prawo i rozbiła się na znaczniku 1 mili. Motocykl szorował po asfalcie przez kilkaset metrów zanim doszło do zderzenia.

    Jak donoszą raporty, Bill był świadomy i komunikatywny po wypadku, ale zmarł 75 min po przewiezieniu do szpitala. Nie wiadomo jeszcze jak szybko jechał podczas zderzenia, ale aparatura pomiarowa pokazywała na torze 285 mil na godzinę. Bill Warner jest jedynym motocyklista, który przekroczył barierę 300 mph na motocyklu z wyprostowaną pozycją
    16 lipca 2013, 11:36 przez snikers1212 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj

    1