Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 599 takich materiałów
    Czy jest sens bać się prądu? – Jakiś czas temu miałem okazję pojeździć Super Soco TC Max po Sopocie i naszło mnie na przemyślenia. Podczas przejażdżki stało się to, czego najbardziej się obawiałem - spodobało mi się. Maszynka jest osiągowym odpowiednikiem 125-tki, ale sporo różni się od spalinowych sprzętów tej klasy. Po przesiadce z 650-tki, którą przyjechałem na testy nie uderzył mnie brak osiągów jak na większości 125, nie było wachlowania biegami non stop, silnika który produkuje więcej hałasu niż mocy i mulastego ruszania. Po prostu odwijasz manetkę i motocykl zaczyna przyspieszać, praktycznie bez dźwięku, słychać tylko przekładnię pasową i potem szum wiatru. I tak do 90 km/h, na tym osiągi się kończą. Jak miałem Hondę CLR 125 jechała dokładnie tyle samo, czyli nie ma dramatu. Zasadniczo ten elektryk ma większość zalet normalnej 125, bez wielu jej wad. Do minimum ograniczona jest obsługa układu napędowego, z elementów na które trzeba zwrócić uwagę został tylko wspomniany pasek i bateria. Zawieszenie, hamulce itd jak w każdym innym motocyklu. Problemem jest oczywiście to, co w każdym elektrycznym pojeździe - zasięg i zużycie ogniw. W tym zakresie oczywiście trwają prace i postęp w ciągu ostatnich lat jest zauważalny, ale dalej jest gorzej niż w spalinowych odpowiednikach. Producent podaje 110 km teoretycznego zasięgu, ale realnie celowałbym bardziej w 80 km. Moim zdaniem to dystans absolutnie wystarczający do jazdy po mieście. Bateria powinna swobodnie wytrzymać kilka lat, do tego czasu prawdopodobnie pojawią się tańsze zamienniki, można też kombinować z wymianą samych ogniw i elektroniki sterującej (Wyobrażacie sobie te tuningi w stylu montowania ogniw od Tesli? :D ). Tak w ogóle ile taka zabawka kosztuje? Około 20 tys zł, dokładnie tyle samo co np. Yamaha MT 125. Jeździłem oboma i Super Soco moim zdaniem nie ustępuje jej wykonaniem ani wrażeniami z jazdy. Nigdy nie pomyślałbym, że do tego dojdzie, ale prawdę powiedziawszy z tej dwójki wybrałbym elektryka. Jakie są Wasze przemyślenia odnośnie elektrycznych motocykli, samochodów i wszystkich innych jeździdeł? Próbowaliście? Jak oceniacie? Swoją drogą dziękuję firmie MOTO-ZONE z Sopotu za udostępnienie motocykla do testów i możliwość przekonania się jak to wygląda na prawdę.
    Jakiś czas temu miałem okazję pojeździć Super Soco TC Max po Sopocie i naszło mnie na przemyślenia. Podczas przejażdżki stało się to, czego najbardziej się obawiałem - spodobało mi się. Maszynka jest osiągowym odpowiednikiem 125-tki, ale sporo różni się od spalinowych sprzętów tej klasy. Po przesiadce z 650-tki, którą przyjechałem na testy nie uderzył mnie brak osiągów jak na większości 125, nie było wachlowania biegami non stop, silnika który produkuje więcej hałasu niż mocy i mulastego ruszania. Po prostu odwijasz manetkę i motocykl zaczyna przyspieszać, praktycznie bez dźwięku, słychać tylko przekładnię pasową i potem szum wiatru. I tak do 90 km/h, na tym osiągi się kończą. Jak miałem Hondę CLR 125 jechała dokładnie tyle samo, czyli nie ma dramatu. Zasadniczo ten elektryk ma większość zalet normalnej 125, bez wielu jej wad. Do minimum ograniczona jest obsługa układu napędowego, z elementów na które trzeba zwrócić uwagę został tylko wspomniany pasek i bateria. Zawieszenie, hamulce itd jak w każdym innym motocyklu. Problemem jest oczywiście to, co w każdym elektrycznym pojeździe - zasięg i zużycie ogniw. W tym zakresie oczywiście trwają prace i postęp w ciągu ostatnich lat jest zauważalny, ale dalej jest gorzej niż w spalinowych odpowiednikach. Producent podaje 110 km teoretycznego zasięgu, ale realnie celowałbym bardziej w 80 km. Moim zdaniem to dystans absolutnie wystarczający do jazdy po mieście. Bateria powinna swobodnie wytrzymać kilka lat, do tego czasu prawdopodobnie pojawią się tańsze zamienniki, można też kombinować z wymianą samych ogniw i elektroniki sterującej (Wyobrażacie sobie te tuningi w stylu montowania ogniw od Tesli? :D ). Tak w ogóle ile taka zabawka kosztuje? Około 20 tys zł, dokładnie tyle samo co np. Yamaha MT 125. Jeździłem oboma i Super Soco moim zdaniem nie ustępuje jej wykonaniem ani wrażeniami z jazdy. Nigdy nie pomyślałbym, że do tego dojdzie, ale prawdę powiedziawszy z tej dwójki wybrałbym elektryka. Jakie są Wasze przemyślenia odnośnie elektrycznych motocykli, samochodów i wszystkich innych jeździdeł? Próbowaliście? Jak oceniacie? Swoją drogą dziękuję firmie MOTO-ZONE z Sopotu za udostępnienie motocykla do testów i możliwość przekonania się jak to wygląda na prawdę.
    4 października 2019, 23:17 przez Magnetic (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło: własne, motocykl od MOTO-ZONE z Sopotu
    Aprilia rsv4 zadebiutowała w roku 2009,
    motocykl ten uzbrojono w litrowe v4 o mocy 180km. Rsv4 miała mnóstwo innowacji motocykl wypełniony był elektroniką po same manetki i ponadto miał niesamowitą linie o sukcesach w mistrzostwach wsbk nie wspominając, po więcej informacji zapraszamy do filmu.
    Suzuki rg500 gamma to zapomniany brat pierwszego GSXR. Motocykl ten zasłynął w MotoGP roku 1981, RG 500 Gamma Posiadał silnik dwutaktowy 4 tłokowy w układnie kwadratowym. Nietypowe rozwiązanie jak i wiele innych modyfikacji poprzedników dało mu mocną przewagę w początku lat 80, po więcej informacji zapraszamy do filmu.
    Motocykl 3 lata stał w kurniku
    29 sierpnia 2019, 9:24 przez ~suzukidr1255 | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło: www.siwekmoto.pl
    Film przedstawia yamahe yzf r7 i historie z nią związaną był to motocykl niesamowity który ponadto wprowadzał wiele innowacji śmiało zasługuje na tytuł jednego z najlepszych motocykli schyłku byłego tysiąclecia
    Motocykl marki Lamborghini. Powstało tylko 6 sztuk a do dzisiejszych czasów przetrwało 5.
    8 czerwca 2019, 19:04 przez kjkibi (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Niedzielny wypadzik w Jakuszycach uważam za udany

    motocykl: Kawasaki ZX10R 2008r
    27 maja 2019, 6:06 przez radwan (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    23 maja 2019, 22:29 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Opływowe kształty – Motocykl Killinger & Freund z lat 30-tych. Ciekawostką jest silnik - 3-cylindrowa gwiazda 2t o pojemności 600cm3, umieszczona w przednim kole. Bazował na motocyklach Megola, od których różnił się głównie budową ramy i metalowymi osłonami.
    Motocykl Killinger & Freund z lat 30-tych. Ciekawostką jest silnik - 3-cylindrowa gwiazda 2t o pojemności 600cm3, umieszczona w przednim kole. Bazował na motocyklach Megola, od których różnił się głównie budową ramy i metalowymi osłonami.
    Mark Webber, Jamie Whincup i Casey Stoner sprawdzają, kto wygra wyścig pomiędzy motocyklem, samochodem i Formułą 1.
    27 kwietnia 2019, 14:47 przez FlashbackFM (PW) | Do ulubionych | Skomentuj