Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 163 takie materiały
    Historia driftingu – Drifting to z pewnością jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin sportu motorowego. Trudno określić dokładną datę i miejsce jego narodzin. Z pewnością były to wczesne lata 60., a areną wydarzeń były górzyste tereny okolic Nagano w Japonii. Za kolebkę driftingu uznawane są japońskie miasta Rokkosan, Hakone i Irohazaka, gdzie początkowo uprawiany był nielegalnie. W przeciwieństwie do streetracingu, „podziemny” drifting rozgrywany był na długich dystansach, początkowo polegał na jak najszybszym przejechaniu z punktu A do punktu B przy założeniu, że trasa wiodła górskimi serpentynami. Nazywano go „jazdą na krawędzi”, gdyż samochody pokonujące zakręty bokiem często niebezpiecznie zbliżały się do krawędzi urwiska. Wkrótce wyścigi na górskich trasach owiała mroczna legenda, co przyciągnęło do nich kolejnych zapaleńców, chcących podnieść sobie poziom adrenaliny we krwi.

   Widowiskowość sprawiła, że publika również pokochała drifting. Jednak wietrzne, górzyste okolice nie były najlepszym miejscem do obserwacji zmagań. W ten sposób technika „zoku” przeniosła się na ulice wysokozurbanizowanych japońskich miast. Tutaj czas przestał odgrywać decydującą rolę. Liczyła się reakcja publiczności, więc przejazd musiał być jak najbardziej widowiskowy. Tak zrodziła się kultura driftingowa.

   Kolejnym etapem ewolucji było ucywilizowanie driftingu. „Jazda figurowa” samochodem trafiła na zamknięte obiekty. Drifting szybko zdobył tak dużą popularność, iż zdecydowano się na rozgrywanie odrębnych zawodów w tej dyscyplinie. Ikaten, bo tak nazywano rywalizację drifterów, rozgrywano w całej Japonii. Najpopularniejsza z nich nazywała się Driving Search i były to pierwsze profesjonalnie oceniane zawody. Była to też pierwsza impreza ponadregionalna. Do rywalizacji stawało szesnastu zawodników reprezentujących swoje regiony – ta tradycja przetrwała do dziś. Obecnie największe zawody to D1 Grand Prix rozgrywane od roku 1998 w Japonii oraz w Stanach Zjednoczonych. Obecnie składają się one z kilku eliminacji rozgrywanych w obu krajach i finału, w którym Amerykanie konkurują z „wielką szesnastką” z Japonii.

Drifting zdobył ogromną popularność nie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie wydano nawet „Biblię driftu”. Szybko zawojował także serca australijskich i amerykańskich tunerów. W Europie najpierw trafił do Wielkiej Brytanii, jednak najważniejsza do tej pory impreza driftingowa na starym kontynencie odbywała się pod koniec maja na torze Hockenheim w Niemczech podczas GP Tunerów. Jej początki sięgają roku 2000, a czwartą edycję Drift Competition wygrał prezes PFD, Maciej Polody.
    Drifting to z pewnością jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin sportu motorowego. Trudno określić dokładną datę i miejsce jego narodzin. Z pewnością były to wczesne lata 60., a areną wydarzeń były górzyste tereny okolic Nagano w Japonii. Za kolebkę driftingu uznawane są japońskie miasta Rokkosan, Hakone i Irohazaka, gdzie początkowo uprawiany był nielegalnie. W przeciwieństwie do streetracingu, „podziemny” drifting rozgrywany był na długich dystansach, początkowo polegał na jak najszybszym przejechaniu z punktu A do punktu B przy założeniu, że trasa wiodła górskimi serpentynami. Nazywano go „jazdą na krawędzi”, gdyż samochody pokonujące zakręty bokiem często niebezpiecznie zbliżały się do krawędzi urwiska. Wkrótce wyścigi na górskich trasach owiała mroczna legenda, co przyciągnęło do nich kolejnych zapaleńców, chcących podnieść sobie poziom adrenaliny we krwi.

    Widowiskowość sprawiła, że publika również pokochała drifting. Jednak wietrzne, górzyste okolice nie były najlepszym miejscem do obserwacji zmagań. W ten sposób technika „zoku” przeniosła się na ulice wysokozurbanizowanych japońskich miast. Tutaj czas przestał odgrywać decydującą rolę. Liczyła się reakcja publiczności, więc przejazd musiał być jak najbardziej widowiskowy. Tak zrodziła się kultura driftingowa.

    Kolejnym etapem ewolucji było ucywilizowanie driftingu. „Jazda figurowa” samochodem trafiła na zamknięte obiekty. Drifting szybko zdobył tak dużą popularność, iż zdecydowano się na rozgrywanie odrębnych zawodów w tej dyscyplinie. Ikaten, bo tak nazywano rywalizację drifterów, rozgrywano w całej Japonii. Najpopularniejsza z nich nazywała się Driving Search i były to pierwsze profesjonalnie oceniane zawody. Była to też pierwsza impreza ponadregionalna. Do rywalizacji stawało szesnastu zawodników reprezentujących swoje regiony – ta tradycja przetrwała do dziś. Obecnie największe zawody to D1 Grand Prix rozgrywane od roku 1998 w Japonii oraz w Stanach Zjednoczonych. Obecnie składają się one z kilku eliminacji rozgrywanych w obu krajach i finału, w którym Amerykanie konkurują z „wielką szesnastką” z Japonii.

    Drifting zdobył ogromną popularność nie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie wydano nawet „Biblię driftu”. Szybko zawojował także serca australijskich i amerykańskich tunerów. W Europie najpierw trafił do Wielkiej Brytanii, jednak najważniejsza do tej pory impreza driftingowa na starym kontynencie odbywała się pod koniec maja na torze Hockenheim w Niemczech podczas GP Tunerów. Jej początki sięgają roku 2000, a czwartą edycję Drift Competition wygrał prezes PFD, Maciej Polody.
    23 czerwca 2013, 16:52 przez bartex (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Wyścigi road racing czyli po ulicach miasta. Palenie gumy, reakcje publiczności, wheele, akcje z kamery on board + energetyczna wkręcająca muza, warto oglądać do końca!!
    20 czerwca 2013, 14:45 przez motomotor (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Wyścigi organizowane po ulicach miasta podobne do TT Isle OF Man, muzyka Need for Speed
    13 czerwca 2013, 13:52 przez motomotor (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    VW Garbus 1303 S – Kolejny klasyk z mojego miasta
    Kolejny klasyk z mojego miasta
    4 czerwca 2013, 15:39 przez DjBenek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Własne

    Witam mam pytanie. – Czy zna ktoś właściciela tej jetty? Albo chociaż ma jakiś link z forum lub cokolwiek na temat tego VW?
Jestem z tego samego miasta (Wągrowiec) nie jest to zbyt duże miasto ale mimo to nigdy nie widziałem tego auta na ulicy, a bardzo chciał bym się dowiedzieć czegoś więcej na jego temat. Wiem ze auto było na kilku zlotach zarówno Polskich jak i zagranicznych ( Wörthersee). Jeśłi wiecie coś na temat ten to piszcie podsyłajcie linki cokolwiek z góry dzięki!
    Czy zna ktoś właściciela tej jetty? Albo chociaż ma jakiś link z forum lub cokolwiek na temat tego VW?
    Jestem z tego samego miasta (Wągrowiec) nie jest to zbyt duże miasto ale mimo to nigdy nie widziałem tego auta na ulicy, a bardzo chciał bym się dowiedzieć czegoś więcej na jego temat. Wiem ze auto było na kilku zlotach zarówno Polskich jak i zagranicznych ( Wörthersee). Jeśłi wiecie coś na temat ten to piszcie podsyłajcie linki cokolwiek z góry dzięki!
    31 maja 2013, 17:29 przez pedzelwrc13 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (9)
    ŚWIATŁA MIASTA – PUNTO II

zapraszam do komentowania. pozdro!
    PUNTO II

    zapraszam do komentowania. pozdro!
    25 maja 2013, 17:09 przez ANDREV (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    Norbert D

    "Subaryna" z mojego rodzinnego miasta (Ełk) – Jakiś czas temu ujrzałem w moim mieście piękną "subarynę" i postanowiłem ją tutaj wrzucić. Podoba się?
[Ełk]
    Jakiś czas temu ujrzałem w moim mieście piękną "subarynę" i postanowiłem ją tutaj wrzucić. Podoba się?
    [Ełk]
    16 maja 2013, 23:37 przez DriveGoo (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    Własne

    Tiger – Produkcja Tygrysów odbywała się w zakładach Henschel (Werk III), w Kassel-Mittefield i Wegmann AG, po tym jak myśl techniczna Henschela (silniki) wygrała bezpośrednie zawody prototypów z zakładami Porsche. Hitler wybrał Henschela. Tygrys miał nieudany debiut pod Leningradem. 4 maszyny, które brały udział w oblężeniu miasta nie sprawdziły się, a jedną z nich Niemcy musieli wysadzić, żeby nie dostała się w ręce armii sowieckiej. Legenda Tygrysów powstawała dzięki bohaterskim dowódcom tych czołgów, dzięki jednostkom. Jednym z takich bohaterów był porucznik Wittman, który w 1944 roku w Normandii wraz ze swoją 4 osobową załogą zniszczył 25 alianckich czołgów Sherman w tym 2 Firefly, 14 pojazdów opancerzonych półgąsienicowych i 14 ciężarówek, których wraki wstrzymały pochód całej alianckiej dywizji pancernej. Na froncie wschodnim ten sam dowódca zniszczył 119 radzieckich czołgów.
    Produkcja Tygrysów odbywała się w zakładach Henschel (Werk III), w Kassel-Mittefield i Wegmann AG, po tym jak myśl techniczna Henschela (silniki) wygrała bezpośrednie zawody prototypów z zakładami Porsche. Hitler wybrał Henschela. Tygrys miał nieudany debiut pod Leningradem. 4 maszyny, które brały udział w oblężeniu miasta nie sprawdziły się, a jedną z nich Niemcy musieli wysadzić, żeby nie dostała się w ręce armii sowieckiej. Legenda Tygrysów powstawała dzięki bohaterskim dowódcom tych czołgów, dzięki jednostkom. Jednym z takich bohaterów był porucznik Wittman, który w 1944 roku w Normandii wraz ze swoją 4 osobową załogą zniszczył 25 alianckich czołgów Sherman w tym 2 Firefly, 14 pojazdów opancerzonych półgąsienicowych i 14 ciężarówek, których wraki wstrzymały pochód całej alianckiej dywizji pancernej. Na froncie wschodnim ten sam dowódca zniszczył 119 radzieckich czołgów.
    26 kwietnia 2013, 23:35 przez janaw (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Zaniedbana perełka – Dość długo stał na obrzeżach miasta w którym mieszkam. Ktoś poznaje co to za model?
    Dość długo stał na obrzeżach miasta w którym mieszkam. Ktoś poznaje co to za model?
    23 kwietnia 2013, 22:31 przez skota741 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    Źródło:

    własne

    Akcja w Katowicach – W centrum Katowic stał sobie taki wrak. Jest to akcja, która ma na celu zniechęcenie ludzi do jazdy po alkoholu. Auto pochodzi z wypadku samochodowego i ma pokazać jak może się skończyć jazda "na podwójnym gazie". Jak dla mnie takie auto powinno stać w centrum każdego miasta.
    W centrum Katowic stał sobie taki wrak. Jest to akcja, która ma na celu zniechęcenie ludzi do jazdy po alkoholu. Auto pochodzi z wypadku samochodowego i ma pokazać jak może się skończyć jazda "na podwójnym gazie". Jak dla mnie takie auto powinno stać w centrum każdego miasta.
    26 kwietnia 2013, 12:14 przez eMDe (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (13)