Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 393 takie materiały
    Siemano, mordeczki, mam nadzieję, że zarówno świąteczna atmosfera jak i prezenty Wam dopisały! Czas powrócić do garażowych prac z racji długich zimowych wieczorów pokazuję Wam jak wyczyścić każdą brudną część z pomocą fajnego urządzenia jakim jest myjka ultradźwiękowa! Zapraszam do oglądania!

    P.S.
    Chemia jaką zastosowałem w myjce to płyn BIOSOL do silników (ok. 50zł za 5l), do myjki wlałem 3l płynu i 7l ciepłej wody z kranu. Przy takim stężeniu trzeba uważać z częściami lakierowanymi i lepiej nie trzymać ich w myjce dłużej niż 3 max 4 minuty bo potem zaczyna schodzić powłoka lakiernicza :-)! Pozdrowionka i wszelkie pytania zostawiajcie w komentarzu!!
    30 grudnia 2019, 19:53 przez ~motojanek | Do ulubionych | Skomentuj
    Kolejny odcinek naszej afrykańskiej wyprawy, tym razem Mauretania, a w niej setki aut, które już dawno powinny być na złomie.
    Nie uwierzycie w jakim stanie pojazdy tam spotkaliśmy ;)
    13 listopada 2019, 17:42 przez ~Lukasz919191 | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    www.youtube.com/c/chlopakiwpodrozy

    Czy jest sens bać się prądu? – Jakiś czas temu miałem okazję pojeździć Super Soco TC Max po Sopocie i naszło mnie na przemyślenia. Podczas przejażdżki stało się to, czego najbardziej się obawiałem - spodobało mi się. Maszynka jest osiągowym odpowiednikiem 125-tki, ale sporo różni się od spalinowych sprzętów tej klasy. Po przesiadce z 650-tki, którą przyjechałem na testy nie uderzył mnie brak osiągów jak na większości 125, nie było wachlowania biegami non stop, silnika który produkuje więcej hałasu niż mocy i mulastego ruszania. Po prostu odwijasz manetkę i motocykl zaczyna przyspieszać, praktycznie bez dźwięku, słychać tylko przekładnię pasową i potem szum wiatru. I tak do 90 km/h, na tym osiągi się kończą. Jak miałem Hondę CLR 125 jechała dokładnie tyle samo, czyli nie ma dramatu. Zasadniczo ten elektryk ma większość zalet normalnej 125, bez wielu jej wad. Do minimum ograniczona jest obsługa układu napędowego, z elementów na które trzeba zwrócić uwagę został tylko wspomniany pasek i bateria. Zawieszenie, hamulce itd jak w każdym innym motocyklu. Problemem jest oczywiście to, co w każdym elektrycznym pojeździe - zasięg i zużycie ogniw. W tym zakresie oczywiście trwają prace i postęp w ciągu ostatnich lat jest zauważalny, ale dalej jest gorzej niż w spalinowych odpowiednikach. Producent podaje 110 km teoretycznego zasięgu, ale realnie celowałbym bardziej w 80 km. Moim zdaniem to dystans absolutnie wystarczający do jazdy po mieście. Bateria powinna swobodnie wytrzymać kilka lat, do tego czasu prawdopodobnie pojawią się tańsze zamienniki, można też kombinować z wymianą samych ogniw i elektroniki sterującej (Wyobrażacie sobie te tuningi w stylu montowania ogniw od Tesli? :D ). Tak w ogóle ile taka zabawka kosztuje? Około 20 tys zł, dokładnie tyle samo co np. Yamaha MT 125. Jeździłem oboma i Super Soco moim zdaniem nie ustępuje jej wykonaniem ani wrażeniami z jazdy. Nigdy nie pomyślałbym, że do tego dojdzie, ale prawdę powiedziawszy z tej dwójki wybrałbym elektryka. Jakie są Wasze przemyślenia odnośnie elektrycznych motocykli, samochodów i wszystkich innych jeździdeł? Próbowaliście? Jak oceniacie? Swoją drogą dziękuję firmie MOTO-ZONE z Sopotu za udostępnienie motocykla do testów i możliwość przekonania się jak to wygląda na prawdę.
    Jakiś czas temu miałem okazję pojeździć Super Soco TC Max po Sopocie i naszło mnie na przemyślenia. Podczas przejażdżki stało się to, czego najbardziej się obawiałem - spodobało mi się. Maszynka jest osiągowym odpowiednikiem 125-tki, ale sporo różni się od spalinowych sprzętów tej klasy. Po przesiadce z 650-tki, którą przyjechałem na testy nie uderzył mnie brak osiągów jak na większości 125, nie było wachlowania biegami non stop, silnika który produkuje więcej hałasu niż mocy i mulastego ruszania. Po prostu odwijasz manetkę i motocykl zaczyna przyspieszać, praktycznie bez dźwięku, słychać tylko przekładnię pasową i potem szum wiatru. I tak do 90 km/h, na tym osiągi się kończą. Jak miałem Hondę CLR 125 jechała dokładnie tyle samo, czyli nie ma dramatu. Zasadniczo ten elektryk ma większość zalet normalnej 125, bez wielu jej wad. Do minimum ograniczona jest obsługa układu napędowego, z elementów na które trzeba zwrócić uwagę został tylko wspomniany pasek i bateria. Zawieszenie, hamulce itd jak w każdym innym motocyklu. Problemem jest oczywiście to, co w każdym elektrycznym pojeździe - zasięg i zużycie ogniw. W tym zakresie oczywiście trwają prace i postęp w ciągu ostatnich lat jest zauważalny, ale dalej jest gorzej niż w spalinowych odpowiednikach. Producent podaje 110 km teoretycznego zasięgu, ale realnie celowałbym bardziej w 80 km. Moim zdaniem to dystans absolutnie wystarczający do jazdy po mieście. Bateria powinna swobodnie wytrzymać kilka lat, do tego czasu prawdopodobnie pojawią się tańsze zamienniki, można też kombinować z wymianą samych ogniw i elektroniki sterującej (Wyobrażacie sobie te tuningi w stylu montowania ogniw od Tesli? :D ). Tak w ogóle ile taka zabawka kosztuje? Około 20 tys zł, dokładnie tyle samo co np. Yamaha MT 125. Jeździłem oboma i Super Soco moim zdaniem nie ustępuje jej wykonaniem ani wrażeniami z jazdy. Nigdy nie pomyślałbym, że do tego dojdzie, ale prawdę powiedziawszy z tej dwójki wybrałbym elektryka. Jakie są Wasze przemyślenia odnośnie elektrycznych motocykli, samochodów i wszystkich innych jeździdeł? Próbowaliście? Jak oceniacie? Swoją drogą dziękuję firmie MOTO-ZONE z Sopotu za udostępnienie motocykla do testów i możliwość przekonania się jak to wygląda na prawdę.
    4 października 2019, 23:17 przez Magnetic (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    własne, motocykl od MOTO-ZONE z Sopotu

    Wysokie prędkości to domena zawodników z najwyższej półki, choć błąd może popełnić każdy... Tu w walce o Mistrzostwo Europy. Jest MOC!
    29 sierpnia 2019, 23:49 przez cubson14 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Ktoś kiedyś mi powiedział że żuk to max 80 jedzie. Sprawdziłem nie prawda.
    12 sierpnia 2019, 14:57 przez kkoowwaall12345 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Źródło:

    Prywatne

    Mad MAx –
    18 marca 2019, 10:58 przez galandt (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Podsumowanie historii mojego żółtego abartha seicento po swapie na 1.4 16v + 6bieg wystrojony na ecumaster det3 i shamowany na 103km 138nm,
    przysp 7.2sek-100km/h
    v-max 200km/h
    27 stycznia 2019, 14:46 przez dawiddawidowski (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    własne

    18 stycznia 2019, 8:56 przez Marekzeszczecina (PW) | Do ulubionych | Skomentuj