Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 171 takich materiałów
    Ford GT40 – Stworzony aby utrzeć nosa Ferrari w wyścigach Le Mans co się udało. Dysponował 7 litrowym v8, osiągał 327 km/h. Miał zaledwie 40 cali wysokości czyli metr.
    Stworzony aby utrzeć nosa Ferrari w wyścigach Le Mans co się udało. Dysponował 7 litrowym v8, osiągał 327 km/h. Miał zaledwie 40 cali wysokości czyli metr.
    6 marca 2013, 19:51 przez demotywator93 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Ford 40 GT – Ulubione auto Stevena McQueena (Ojciec chrzestny wszystkich motomaniaków), wielokrotny zwycięzca wyścigu w Le Mans, ikona i legenda motoryzacji...
    Ulubione auto Stevena McQueena (Ojciec chrzestny wszystkich motomaniaków), wielokrotny zwycięzca wyścigu w Le Mans, ikona i legenda motoryzacji...
    Wlepka – Możesz mówić, że silnik wankla to słaby, awaryjny silnik, ale to właśnie silnik wankla osiągający beż żadnych turbosprężarek 700 km przy 9000 obr/min i ok 608 Nm a bez ogranicznika, maksymalne obroty wału korbowego R26B (takie oznaczenie nosił silnik) to 11 000 obr./min i wtedy moc dochodziła do ok 900 KM. w 1991 wygrał Le mans w mazdzie 787. Najnowszy silnik montowany w rx8, Renesis został silnikiem roku 2003 w plebiscycie "International Engine of the Year". Mazda już pracuje nad kolejną generacją tego cudownego silnika. Dalej twierdzisz że to kiepski silnik?
    Możesz mówić, że silnik wankla to słaby, awaryjny silnik, ale to właśnie silnik wankla osiągający beż żadnych turbosprężarek 700 km przy 9000 obr/min i ok 608 Nm a bez ogranicznika, maksymalne obroty wału korbowego R26B (takie oznaczenie nosił silnik) to 11 000 obr./min i wtedy moc dochodziła do ok 900 KM. w 1991 wygrał Le mans w mazdzie 787. Najnowszy silnik montowany w rx8, Renesis został silnikiem roku 2003 w plebiscycie "International Engine of the Year". Mazda już pracuje nad kolejną generacją tego cudownego silnika. Dalej twierdzisz że to kiepski silnik?
    21 lutego 2013, 21:43 przez Junior (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (8)
    Poznajesz ten samochód? – Nie,nie... To Pontiac Le Mans
    Nie,nie... To Pontiac Le Mans
    14 lutego 2013, 22:41 przez ~Metal54 | Do ulubionych | Skomentuj (8)
    Porsche 356 Light Metal Coupe – Zbudowanie aluminiowego coupé na bazie pierwszy prototypowego roadstera stworzonego w 1948 roku było udanym pomysłem Ferry’ego Porsche. W przeciwieństwie do Porsche Numer 1, silnik został przesunięty za tylną oś, jak w VW, pozostawiając z tyłu miejsce na dwa niewielkie siedzenia. Między 1949 i 1951 w austriackim Gmünd powstało około 50 egzemplarzy aluminiowego 356 coupé, a następnie tymczasowe linie produkcyjne uruchomiono w Stuttgart-Zuffenhausen. W 1951 roku aluminiowe coupé z Gmünd umożliwiły Porsche wejście w świat wyścigów samochodowych.

Oczywiście samochód został specjalnie przygotowany. Dzięki przesunięciu do przodu i ukształtowaniu wokół koła zapasowego pojemność zbiornika paliwa wzrosła do 78 litrów. Aby przyspieszyć tankowanie wlew umieszczono na środku pokrywy bagażnika. W swoim pierwszym starcie w 24-godzinnym wyścigu Le Mans ówczesny francuski importer Porsche, Auguste Veuillet, jadąc w parze z Edmonde Mouche poprowadzili aluminiowe coupé do zwycięstwa w swojej klasie przy przeciętnej prędkości 140 km/h.

Prędkość i niezawodność zademnonstrowało Porsche Coupé podczas rekordowej, trwającej 72 godziny próby w Monthéry (1951). Podczas tego wyścigu aluminiowe coupé z Gmünd wyposażone w nowy 1,5-litrowy silnik o mocy ponad 70 KM przejechało niemal 11.000 kilometrów osiągając przeciętną prędkość 152.35 km/h. Do połowy lat 50-tych aluminiowe coupé z silnikiem 1.500 cc oraz jednoczęściową czołową szybą, która stała się w międzyczasie w modelach 356 standardem, odnosiło sukcesy w całej Europie, głównie w rajdach. Tak było w 1952 roku ze zwycięstwem w klasie w Monza, w 1953 w rajdzie Sestriere, podczas Belgrade Grand Prix i Alpine Rally, w roku 1954 w długodystansowym rajdzie Liège-Rome-Liège i w 1955 w wyścigu na lodzie w Zell am See.
    Zbudowanie aluminiowego coupé na bazie pierwszy prototypowego roadstera stworzonego w 1948 roku było udanym pomysłem Ferry’ego Porsche. W przeciwieństwie do Porsche Numer 1, silnik został przesunięty za tylną oś, jak w VW, pozostawiając z tyłu miejsce na dwa niewielkie siedzenia. Między 1949 i 1951 w austriackim Gmünd powstało około 50 egzemplarzy aluminiowego 356 coupé, a następnie tymczasowe linie produkcyjne uruchomiono w Stuttgart-Zuffenhausen. W 1951 roku aluminiowe coupé z Gmünd umożliwiły Porsche wejście w świat wyścigów samochodowych.

    Oczywiście samochód został specjalnie przygotowany. Dzięki przesunięciu do przodu i ukształtowaniu wokół koła zapasowego pojemność zbiornika paliwa wzrosła do 78 litrów. Aby przyspieszyć tankowanie wlew umieszczono na środku pokrywy bagażnika. W swoim pierwszym starcie w 24-godzinnym wyścigu Le Mans ówczesny francuski importer Porsche, Auguste Veuillet, jadąc w parze z Edmonde Mouche poprowadzili aluminiowe coupé do zwycięstwa w swojej klasie przy przeciętnej prędkości 140 km/h.

    Prędkość i niezawodność zademnonstrowało Porsche Coupé podczas rekordowej, trwającej 72 godziny próby w Monthéry (1951). Podczas tego wyścigu aluminiowe coupé z Gmünd wyposażone w nowy 1,5-litrowy silnik o mocy ponad 70 KM przejechało niemal 11.000 kilometrów osiągając przeciętną prędkość 152.35 km/h. Do połowy lat 50-tych aluminiowe coupé z silnikiem 1.500 cc oraz jednoczęściową czołową szybą, która stała się w międzyczasie w modelach 356 standardem, odnosiło sukcesy w całej Europie, głównie w rajdach. Tak było w 1952 roku ze zwycięstwem w klasie w Monza, w 1953 w rajdzie Sestriere, podczas Belgrade Grand Prix i Alpine Rally, w roku 1954 w długodystansowym rajdzie Liège-Rome-Liège i w 1955 w wyścigu na lodzie w Zell am See.
    14 lutego 2013, 19:11 przez kapel987 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Honda S600 – W 1964 roku, Honda zdecydowała się wprowadzić następcę modelu S500. Został nim S600, posiadał większy silnik oraz dostępny był już nie tylko jako roadster, ale również fastback coupe (od 1965 r.) - był to pierwszy samochód w nadwoziu coupe jaki Honda wyprodukowała i sprzedawała. To również pierwszy samochód Hondy, który eksportowany był na inne rynki (oprócz Amerykańskiego).

Samochód kontynuował zaangażowanie serii "S" w sporcie. Poza Japonią, używany był również między innymi na naszym kontynencie. Z jednym wyścigiem wiążę się ciekawa historia. 6 września 1964 r., odbył się kolejny 500-kilometrowy wyścig ADAC na torze Nurburgring. Kierowcą Hondy S600 był Denny Hulme (późniejszy mistrz F1 w 1967 r.). Podczas kwalifikacji, uszkodzeniu uległ wał napędowy, a jako, że tor Nurburgring jest ogromny, zanim ekipa mechaników zdążyła dotrzeć do uszkodzonego samochodu, kwalifikacje się zakończyły. Zespół Hondy nie miał zapasowego wału napędowego, a najbliższe miejsce w którym można było go dostać, to diler Hondy w Belgii. Mimo wszystko, jeden z mechaników wypożyczył samochód i wyruszył do Belgii. Niestety, w drodze powrotnej miał wypadek, rozbił wypożyczony samochód, zapewne spiesząc się na wyścig. Dziarski mechanik złapał TAXI i za pomocą sygnałów ręką (nie znał niemieckiego ani angielskiego języka), kierował taksówkarza na miejsce przeznaczenia! Kilka godzin przed startem wyścigu, taksówka podjechała przed tor i mechanicy Hondy mogli zacząć naprawiać S600, podczas gdy kierownik zespołu Hondy zastanawiał się, co się stało z wypożyczonym samochodem ;) Wkrótce S600 był gotowy do wyścigu, a przynajmniej tak się każdemu wydawało. Start odbywał się w sposób znany z Le Mans - zawodnicy podbiegali do samochodów, wskakiwali i ruszali. Niestety, gdy Hulme przekręcił kluczyk, silnik nie odpalił, okazało się, że poluzowała się cała wiązka kabli pod deską rozdzielczą, mechanik podbiegł, wsadził ręce pod deskę, przytrzymał wiązkę kabli, przekręcił kluczyk i dopiero wtedy samochód odpalił. Honda S600 wystartowała z ostatniego miejsca. Niewiarygodne, ale już podczas pierwszego okrążenia, kierowcy udało się wyprzedzić 45 samochodów. Druga rzecz która wprawiła wszystkich w osłupienie, to osiągi S600; w niektórych partiach Nurburgringu, samochód ten, z silnikiem ledwie 0.6L pod maską, osiągał niemal 190 km/h. Większość samochodów korzystała z 4-biegowej skrzyni biegów, natomiast wyścigowa S600 posiadała 5-biegową skrzynię, a silnik kręcił się do 12500 rpm. Podczas tankowania w pit stopie, Hulme nie wyłączał silnika, z obawy przed kolejnymi problemami z uruchomieniem. W efekcie, kierowca dojechał Hondą S600 na pierwszym miejscu w swojej klasie.
    W 1964 roku, Honda zdecydowała się wprowadzić następcę modelu S500. Został nim S600, posiadał większy silnik oraz dostępny był już nie tylko jako roadster, ale również fastback coupe (od 1965 r.) - był to pierwszy samochód w nadwoziu coupe jaki Honda wyprodukowała i sprzedawała. To również pierwszy samochód Hondy, który eksportowany był na inne rynki (oprócz Amerykańskiego).

    Samochód kontynuował zaangażowanie serii "S" w sporcie. Poza Japonią, używany był również między innymi na naszym kontynencie. Z jednym wyścigiem wiążę się ciekawa historia. 6 września 1964 r., odbył się kolejny 500-kilometrowy wyścig ADAC na torze Nurburgring. Kierowcą Hondy S600 był Denny Hulme (późniejszy mistrz F1 w 1967 r.). Podczas kwalifikacji, uszkodzeniu uległ wał napędowy, a jako, że tor Nurburgring jest ogromny, zanim ekipa mechaników zdążyła dotrzeć do uszkodzonego samochodu, kwalifikacje się zakończyły. Zespół Hondy nie miał zapasowego wału napędowego, a najbliższe miejsce w którym można było go dostać, to diler Hondy w Belgii. Mimo wszystko, jeden z mechaników wypożyczył samochód i wyruszył do Belgii. Niestety, w drodze powrotnej miał wypadek, rozbił wypożyczony samochód, zapewne spiesząc się na wyścig. Dziarski mechanik złapał TAXI i za pomocą sygnałów ręką (nie znał niemieckiego ani angielskiego języka), kierował taksówkarza na miejsce przeznaczenia! Kilka godzin przed startem wyścigu, taksówka podjechała przed tor i mechanicy Hondy mogli zacząć naprawiać S600, podczas gdy kierownik zespołu Hondy zastanawiał się, co się stało z wypożyczonym samochodem ;) Wkrótce S600 był gotowy do wyścigu, a przynajmniej tak się każdemu wydawało. Start odbywał się w sposób znany z Le Mans - zawodnicy podbiegali do samochodów, wskakiwali i ruszali. Niestety, gdy Hulme przekręcił kluczyk, silnik nie odpalił, okazało się, że poluzowała się cała wiązka kabli pod deską rozdzielczą, mechanik podbiegł, wsadził ręce pod deskę, przytrzymał wiązkę kabli, przekręcił kluczyk i dopiero wtedy samochód odpalił. Honda S600 wystartowała z ostatniego miejsca. Niewiarygodne, ale już podczas pierwszego okrążenia, kierowcy udało się wyprzedzić 45 samochodów. Druga rzecz która wprawiła wszystkich w osłupienie, to osiągi S600; w niektórych partiach Nurburgringu, samochód ten, z silnikiem ledwie 0.6L pod maską, osiągał niemal 190 km/h. Większość samochodów korzystała z 4-biegowej skrzyni biegów, natomiast wyścigowa S600 posiadała 5-biegową skrzynię, a silnik kręcił się do 12500 rpm. Podczas tankowania w pit stopie, Hulme nie wyłączał silnika, z obawy przed kolejnymi problemami z uruchomieniem. W efekcie, kierowca dojechał Hondą S600 na pierwszym miejscu w swojej klasie.
    11 lutego 2013, 15:21 przez staryjaponiec (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Ferrari le mans concept 2012 –
    1 lutego 2013, 11:37 przez PiereLuigi (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    FORD GT – Następca legedy wyścigów Le Mans.
    Następca legedy wyścigów Le Mans.
    31 stycznia 2013, 19:43 przez demotywator93 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Audi R8 – Le Mans
    Le Mans
    5 stycznia 2013, 13:18 przez Italianiec (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Ford Focus Rs Le Mans Classics –
    10 grudnia 2012, 13:07 przez PiereLuigi (PW) | Do ulubionych | Skomentuj