Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 53 takie materiały
    Bentley Continental GT – Moc i elegancja w jednym
    Moc i elegancja w jednym
    13 listopada 2013, 17:53 przez shaman (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    300 SL – Styl i Elegancja.
    Styl i Elegancja.
    21 października 2013, 23:37 przez jonaszr91 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Prostota, trwałość i elegancja – to czego brakuje ówczesnym furom
    To czego brakuje ówczesnym furom
    12 października 2013, 15:40 przez robertoszd (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (9)
    Czerwona elegancja – ach ta czerwień
    Ach ta czerwień
    12 października 2013, 19:06 przez onlyvag (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    VOLVO FH 16 750 Hp. – To jest dopiero MOC 750 KM! Ten pojazd ma wszystko czego zawodowy kierowca potrzebuje! Moc, luksus, elegancja! W jednym słowie VOLVO
    To jest dopiero MOC 750 KM! Ten pojazd ma wszystko czego zawodowy kierowca potrzebuje! Moc, luksus, elegancja! W jednym słowie VOLVO
    28 września 2013, 12:49 przez kilian999 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (8)
    Elegancja jest –
    24 września 2013, 20:57 przez Damiano0011 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (11)
    Samochód dla kobiety eleganckiej – szyk i elegancja
    Szyk i elegancja
    2 sierpnia 2013, 14:45 przez pelenaa17 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    FSO Warszawa Ghia – Na fali zmian drugiej połowy lat 50 Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu postanowiła zmodernizować produkowaną tam już od dłuższego czasu przestarzałą Warszawę. Przystąpiono do konstruowania nowocześniejszego, górnozaworowego silnika, projekt nadwozia zamawiając we wspomnianej firmie Ghia, w dwóch wersjach - sedan i kombi. Powierzenie renomowanym zachodnim stylistom zaprojektowania karoserii auta dla fabryki z kraju komunistycznego było wydarzeniem zaiste rewolucyjnym...

Włosi wywiązali się z zadania, przysyłając do kraju dwa przygotowane przez siebie prototypowe auta. Zgodnie z ówczesnymi zwyczajami przede wszystkim zaprezentowano je I sekretarzowi PZPR Władysławowi Gomułce. Towarzysz "Wiesław" był człowiekiem znanym z siermiężnych gustów i zamiłowania do prostego, skromnego życia. To on przekonywał rodaków, że doskonałym zamiennikiem dla cytryn, jako źródła witaminy C, jest kiszona kapusta. To jemu przypisywano słowa, celnie oddające realia gospodarki PRL: "Gdybyśmy mieli blachę, to moglibyśmy produkować konserwy, ale nie mamy, niestety, mięsa".

Czy w tej sytuacji można się dziwić, że na widok samochodów, porażających elegancją i urodą z innego świata, szef rządzącej partii ze słowem "Robotnicza" w nazwie skrzywił się, uznając je za "zbyt wyszukane, burżuazyjne". Ta opinia wystarczyła, by projekt, na który wydano znaczącą jak na owe czasy kwotę 62 tys. dolarów, trafił do kosza, a polsko-włoskie pojazdy zamknięto w magazynie, gdzie stały aż do chwili, gdy pocięto je na złom.

Żadne ze zdjęć Warszaw Ghia nie trafiło nigdy do prasy. Wygląd wersji sedan był znany jedynie z fotografii modelu w skali modelu 1:5. Jak prezentowała się wersja kombi? Tego nie wiedział nikt poza grupką wtajemniczonych pracowników FSO.
    Na fali zmian drugiej połowy lat 50 Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu postanowiła zmodernizować produkowaną tam już od dłuższego czasu przestarzałą Warszawę. Przystąpiono do konstruowania nowocześniejszego, górnozaworowego silnika, projekt nadwozia zamawiając we wspomnianej firmie Ghia, w dwóch wersjach - sedan i kombi. Powierzenie renomowanym zachodnim stylistom zaprojektowania karoserii auta dla fabryki z kraju komunistycznego było wydarzeniem zaiste rewolucyjnym...

    Włosi wywiązali się z zadania, przysyłając do kraju dwa przygotowane przez siebie prototypowe auta. Zgodnie z ówczesnymi zwyczajami przede wszystkim zaprezentowano je I sekretarzowi PZPR Władysławowi Gomułce. Towarzysz "Wiesław" był człowiekiem znanym z siermiężnych gustów i zamiłowania do prostego, skromnego życia. To on przekonywał rodaków, że doskonałym zamiennikiem dla cytryn, jako źródła witaminy C, jest kiszona kapusta. To jemu przypisywano słowa, celnie oddające realia gospodarki PRL: "Gdybyśmy mieli blachę, to moglibyśmy produkować konserwy, ale nie mamy, niestety, mięsa".

    Czy w tej sytuacji można się dziwić, że na widok samochodów, porażających elegancją i urodą z innego świata, szef rządzącej partii ze słowem "Robotnicza" w nazwie skrzywił się, uznając je za "zbyt wyszukane, burżuazyjne". Ta opinia wystarczyła, by projekt, na który wydano znaczącą jak na owe czasy kwotę 62 tys. dolarów, trafił do kosza, a polsko-włoskie pojazdy zamknięto w magazynie, gdzie stały aż do chwili, gdy pocięto je na złom.

    Żadne ze zdjęć Warszaw Ghia nie trafiło nigdy do prasy. Wygląd wersji sedan był znany jedynie z fotografii modelu w skali modelu 1:5. Jak prezentowała się wersja kombi? Tego nie wiedział nikt poza grupką wtajemniczonych pracowników FSO.
    FSO Polonez z hydro-pneumatycznym zawieszeniem – Elegancja Francja
    Elegancja Francja
    21 czerwca 2013, 8:51 przez Dasteri (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    Elegancja pełną gębą –
    29 maja 2013, 21:03 przez timonek1312 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj