Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 162 takie materiały
    Jak umyjesz to pada jak zatankujesz to ceny spadają...
    4 maja 2020, 18:54 przez ~Asdaad | Do ulubionych | Skomentuj
    Jak wygląda recykling katalizatorów i dlaczego warto to robić? – Jak każdy element auta, katalizator po pewnym czasie ulega zużyciu. Zakup nowego oznacza jednak niemałe koszty - w zależności od modelu auta, cena katalizatora waha się od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych. Każdy właściciel auta który musi kupić nową część, może jednak liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki. W jaki sposób? Przez oddanie katalizatora do skupu.Co sprawia, że ceny katalizatorów są tak wysokie? Ten element zawiera metale szlachetne, dzięki czemu w łatwy sposób można sobie zrekompensować zakup nowej części. Odzysk cennych surowców to także bardzo dobry sposób na bycie EKO.
Jak zarobić na zużytym katalizatorze?
Mechanik zakwalifikował katalizator w Twoim samochodzie do wymiany? No cóż, to część wymienna jak każda inna. Warto jednak rozważyć oddanie katalizatora do skupu, bo pozwoli to odzyskać przynajmniej część kwoty, jaką zapłacisz przy zakupie nowej części. 
Współpraca z firmą oferującą recykling katalizatorów jest bardzo prosta - wystarczy, że wyślesz kurierem zużytą część do skupu, a pieniądze otrzymasz przelewem na konto. Tym sposobem możesz otrzymać nawet do kilkuset złotych.
Cennik katalizatorów w skupie
Kwota jaką otrzymasz za katalizator samochodowy na skupie zależy od kilku czynników. Znaczenie mają tu:
Typ części (katalizator ceramiczny/metalowy)
Stan katalizatora (waga, zawartość metali szlachetnych)Skąd Ty, jako kierowca/posiadacz samochodu masz wiedzieć, jaki katalizator jest w Twoim samochodzie? Nie musisz się na tym znać! Orientacyjne ceny za najpopularniejsze na rynku katalizatory:
Mercedes KT 1127 - 500 zł
Opel GM 28 - 350 zł
VW DD AC - 500 zł(dane pochodzą ze strony internetowej firmy Catalyst Recycling).
Jednak recykling katalizatorów to korzyść nie tylko dla portfela, ale przede wszystkim także dla środowiska. Przekonaj się, dlaczego warto zdecydować się na oddanie katalizatora do skupu.
Ochrona środowiska
Katalizator samochodowy zawiera całe mnóstwo metali szlachetnych. Przykładowo, katalizatory ceramiczne posiadają specjalne kanaliki, których pokrycie wykonane jest z palladu oraz platyny. Oddanie takiej części do recyklingu sprawia, że możliwe jest odzyskanie tych niezwykle cennych materiałów.
Dla przykładu, platyna jest wypłukiwana z korpusu katalizatora. Wewnątrz tej części krążą ciekłe metale, które wypychają platynę za pomocą pola elektromagnetycznego. Dzięki temu, udaje się odzyskać ten cenny pierwiastek, a przy tym nie uszkodzić go przez wysokie temperatury.Samą ceramikę czy też metal z katalizatora również można ponownie wykorzystać. Do usunięcia tych elementów stosuje się specjalne młyny kulkowe. Ich rolą jest rozdrobnienie tych pierwiastków, co przygotowuje je do użycia w przyszłości.
Oddanie katalizatora do skupu - bycie EKO
Warto pamiętać o tym, że katalizator samochodowy zawiera metale szlachetne, których coraz bardziej na świecie brakuje. Stąd też tak wysokie ceny tych części w skupie. Jeden katalizator poddany recyklingowi pozwala odzyskać kilka gram platyny.
I o ile te “kilka gram” nie brzmi może zbyt imponująco, to warto zdawać sobie sprawę z tego, że jedna tona katalizatorów wystarczy do wydobycia aż 75 ton rudy. Dlatego - warto oddawać katalizatory do recyklingu. Przyczyniamy się tym samym do ratowania naturalnych zasobów naszej planety.
Co jeszcze zawierają samochodowe katalizatory? Jednym z metali jest choćby pallad. Odzyskuje się go tak samo jak platynę. A z powodzeniem może on zastąpić ten droższy metal, szczególnie w branży motoryzacyjnej. Kolejny metalem jest rod. Jest go na świecie coraz mniej, a potrzebny jest w naprawdę wielu branżach. Wykonanie recyklingu katalizatora pozwala na odzyskanie sporych jego ilości, dzięki czemu znów ratujemy światowe zasoby. 
Recykling katalizatorów - komu je sprzedać?
Popyt na katalizatory samochodowe jest w tej chwili ogromny. W internecie bez problemu znaleźć można ogłoszenia różnych firm, które rzekomo tym się zajmują. Warto jednak pamiętać o tym, żeby taką firmę wybierać rozsądnie.
Przede wszystkim sprawdźmy, czy firma kupująca wykonuje też recykling. Jeżeli nie, to raczej nie warto z nimi współpracować - nie brakuje podmiotów, które nie działają do końca legalnie, przy okazji nie dbając o środowisko naturalne. A oddając katalizator do skupu, który od razu wykonuje też proces odzyskiwania surowców wtórnych możemy liczyć na to, że wszystko odbędzie się w sposób maksymalnie przyjazny dla środowiska.
Jest jeszcze jeden powód by nie oddawać katalizatora takim firmom - oferują one bowiem znacznie gorsze ceny niż podmioty, które zajmują się tematem kompleksowo. Są to bowiem kolejni pośrednicy, którzy muszą po prostu na całym procesie jakoś zarobić. Dlatego, jeżeli liczysz na dodatkowy zastrzyk gotówki przy oddawaniu katalizatora do recyklingu, lepiej ostrożnie wybrać firmę skupującą.
Przyjazny środowisku samochód
Na koniec uwaga. Jeżeli katalizator w Twoim aucie uległ uszkodzeniu i wymaga wymiany, zastąp go nowym. Jeżeli pojazd był fabrycznie wyposażony w katalizator, a Ty po wymianie nie zamontujesz sprawnej części, to musisz liczyć się z poważnymi konsekwencjami - w tym, z negatywną oceną w trakcie corocznego badania technicznego. Innymi słowy, Twój pojazd nie będzie dopuszczony do ruchu! Warto ryzykować?
Artykuł napisany we współpracy z firmą Catalyst Recycling z Międzyrzecza.

    Jak każdy element auta, katalizator po pewnym czasie ulega zużyciu. Zakup nowego oznacza jednak niemałe koszty - w zależności od modelu auta, cena katalizatora waha się od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych. Każdy właściciel auta który musi kupić nową część, może jednak liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki. W jaki sposób? Przez oddanie katalizatora do skupu.

    Co sprawia, że ceny katalizatorów są tak wysokie? Ten element zawiera metale szlachetne, dzięki czemu w łatwy sposób można sobie zrekompensować zakup nowej części. Odzysk cennych surowców to także bardzo dobry sposób na bycie EKO.

    Jak zarobić na zużytym katalizatorze?

    Mechanik zakwalifikował katalizator w Twoim samochodzie do wymiany? No cóż, to część wymienna jak każda inna. Warto jednak rozważyć oddanie katalizatora do skupu, bo pozwoli to odzyskać przynajmniej część kwoty, jaką zapłacisz przy zakupie nowej części. 

    Współpraca z firmą oferującą recykling katalizatorów jest bardzo prosta - wystarczy, że wyślesz kurierem zużytą część do skupu, a pieniądze otrzymasz przelewem na konto. Tym sposobem możesz otrzymać nawet do kilkuset złotych.

    Cennik katalizatorów w skupie

    Kwota jaką otrzymasz za katalizator samochodowy na skupie zależy od kilku czynników. Znaczenie mają tu:

    Typ części (katalizator ceramiczny/metalowy)

    Stan katalizatora (waga, zawartość metali szlachetnych)

    Skąd Ty, jako kierowca/posiadacz samochodu masz wiedzieć, jaki katalizator jest w Twoim samochodzie? Nie musisz się na tym znać! Orientacyjne ceny za najpopularniejsze na rynku katalizatory:

    Mercedes KT 1127 - 500 zł

    Opel GM 28 - 350 zł

    VW DD AC - 500 zł

    (dane pochodzą ze strony internetowej firmy Catalyst Recycling).

    Jednak recykling katalizatorów to korzyść nie tylko dla portfela, ale przede wszystkim także dla środowiska. Przekonaj się, dlaczego warto zdecydować się na oddanie katalizatora do skupu.

    Ochrona środowiska

    Katalizator samochodowy zawiera całe mnóstwo metali szlachetnych. Przykładowo, katalizatory ceramiczne posiadają specjalne kanaliki, których pokrycie wykonane jest z palladu oraz platyny. Oddanie takiej części do recyklingu sprawia, że możliwe jest odzyskanie tych niezwykle cennych materiałów.

    Dla przykładu, platyna jest wypłukiwana z korpusu katalizatora. Wewnątrz tej części krążą ciekłe metale, które wypychają platynę za pomocą pola elektromagnetycznego. Dzięki temu, udaje się odzyskać ten cenny pierwiastek, a przy tym nie uszkodzić go przez wysokie temperatury.Samą ceramikę czy też metal z katalizatora również można ponownie wykorzystać. Do usunięcia tych elementów stosuje się specjalne młyny kulkowe. Ich rolą jest rozdrobnienie tych pierwiastków, co przygotowuje je do użycia w przyszłości.

    Oddanie katalizatora do skupu - bycie EKO

    Warto pamiętać o tym, że katalizator samochodowy zawiera metale szlachetne, których coraz bardziej na świecie brakuje. Stąd też tak wysokie ceny tych części w skupie. Jeden katalizator poddany recyklingowi pozwala odzyskać kilka gram platyny.

    I o ile te “kilka gram” nie brzmi może zbyt imponująco, to warto zdawać sobie sprawę z tego, że jedna tona katalizatorów wystarczy do wydobycia aż 75 ton rudy. Dlatego - warto oddawać katalizatory do recyklingu. Przyczyniamy się tym samym do ratowania naturalnych zasobów naszej planety.

    Co jeszcze zawierają samochodowe katalizatory? Jednym z metali jest choćby pallad. Odzyskuje się go tak samo jak platynę. A z powodzeniem może on zastąpić ten droższy metal, szczególnie w branży motoryzacyjnej. Kolejny metalem jest rod. Jest go na świecie coraz mniej, a potrzebny jest w naprawdę wielu branżach. Wykonanie recyklingu katalizatora pozwala na odzyskanie sporych jego ilości, dzięki czemu znów ratujemy światowe zasoby. 

    Recykling katalizatorów - komu je sprzedać?

    Popyt na katalizatory samochodowe jest w tej chwili ogromny. W internecie bez problemu znaleźć można ogłoszenia różnych firm, które rzekomo tym się zajmują. Warto jednak pamiętać o tym, żeby taką firmę wybierać rozsądnie.

    Przede wszystkim sprawdźmy, czy firma kupująca wykonuje też recykling. Jeżeli nie, to raczej nie warto z nimi współpracować - nie brakuje podmiotów, które nie działają do końca legalnie, przy okazji nie dbając o środowisko naturalne. A oddając katalizator do skupu, który od razu wykonuje też proces odzyskiwania surowców wtórnych możemy liczyć na to, że wszystko odbędzie się w sposób maksymalnie przyjazny dla środowiska.

    Jest jeszcze jeden powód by nie oddawać katalizatora takim firmom - oferują one bowiem znacznie gorsze ceny niż podmioty, które zajmują się tematem kompleksowo. Są to bowiem kolejni pośrednicy, którzy muszą po prostu na całym procesie jakoś zarobić. Dlatego, jeżeli liczysz na dodatkowy zastrzyk gotówki przy oddawaniu katalizatora do recyklingu, lepiej ostrożnie wybrać firmę skupującą.

    Przyjazny środowisku samochód

    Na koniec uwaga. Jeżeli katalizator w Twoim aucie uległ uszkodzeniu i wymaga wymiany, zastąp go nowym. Jeżeli pojazd był fabrycznie wyposażony w katalizator, a Ty po wymianie nie zamontujesz sprawnej części, to musisz liczyć się z poważnymi konsekwencjami - w tym, z negatywną oceną w trakcie corocznego badania technicznego. Innymi słowy, Twój pojazd nie będzie dopuszczony do ruchu! Warto ryzykować?

    Artykuł napisany we współpracy z firmą Catalyst Recycling z Międzyrzecza.

    27 kwietnia 2020, 22:20 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    W tym filmie przetestujemy Dacie Duster oraz sprawdzimy stosunek ceny do jakości...
    17 maja 2019, 8:11 przez JackieCham (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    JackieCham

    Nowa seria pięć już nie jest taka nowa i ceny które są za ten samochód są w miarę dostępne praktycznie dla każdego mniejszego przedsiębiorcy. W związku z tym że w 2019 roku zmieniają się przepisy dotyczące odliczeń VAT jak i podatku dochodowego od aut powyżej 150 000,- na warsztat wziąłem auto na które dostałem całkiem dobrą ofertę na 24 miesięczny leasing. Nie zanudzam zobaczcie co mam do powiedzenia na temat tego auta jakim jest BMW518D o mocy 150 KM
    13 listopada 2018, 20:57 przez Felixiada (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    felixiada

    Jakim cudem oryginalna gałka od Skunk2 kosztuje blisko 60$, a na rodzimych stronach można ją znaleźć już za 40zł? W tym odcinku odpowiem na to pytanie, oraz pokażę jak wymienić gałkę zmiany biegów w Hondzie Civic VII w wersji amerykańskiej (EM, ES) i rozwiążę problem opadającego mieszka.. Czy podróba Skunk2 jest warta swojej ceny? Przekonajmy się ;)
    11 lipca 2018, 20:09 przez Yomen (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Kolejny nudny kanal o samochodach

    Vel Satis czyli łamiemy stereotypy – Nadszedł czas podsumować prawie 2 lata użytkowania auta jakim jest Renault Velsatis. Jako prawdziwy fan motoryzacji nie boję się "wynalazków", powiedziałbym nawet że wolę takie auta niż kolejnego golfa, mondeo czy civica. Ileż to ja się nasłuchałem niestworzonych historii o tym jakie to renault nie jest beznadziejne i awaryjne, historii od osób które takim autem nie jechały nawet na taksówce. Oczywiście pewnie zaraz fanboye pewnych aut w dieslu mnie wyśmieją i napiszą w komentarzach jaki to velsatis nie jest brzydki, ale to chociaż da się zrozumieć - kwestia gustu. Najgorzej robi się wtedy gdy mowa jest o awaryjności i do tego właśnie zmierzam... Przyznajcie ile przez ostatnie dwa lata włożyliście w swojego passata, a6 czy e39? Tak szczerze. Ja w renault nic. Oczywiście nie mówię tu o zaniedbaniu, olej wymieniany co 10 tys km, zawieszenie i hamulce to kwestia eksploatacyjna i oczywista. Na myśli mam 0 wkład w awarie tego jakże "beznadziejnego" auta. Fakt, zerwała mi się linka mechanizmu szyby kierowcy ale umówmy się, ten egzemplarz ma 16 więc nie nazwałbym tego nawet awarią a jeśli mam być całkowicie szczery to wydałem 50zł na naprawę instalacji gazowej, która notabene nie jest wyposażeniem fabrycznym. Naprawdę, auto przez ten czas kilka razy przejechało Polskę z północy na południe, nie mówiąc o codziennej eksploatacji i weekendowych wyjazdach. Bądźmy szczerzy, ile razy słyszeliście ile to znajomy nie wpakował kasy w swojego bezawaryjnego passata ale dalej twierdzi, że jest ok bo... ZDARZA SIĘ. No pewnie, zdarza się i tu jest klu tego wszystkiego. Awarie zdarzają się w każdym aucie, każdym dlatego proszę nie mówcie więcej że renault się sypie, kiedy przez ostatnie 3 miesiące wydaliście 2000zł na naprawy waszego bezawaryjnego cudu techniki. Łamiemy stereotypy #2. Mój egzemplarz wyposażony był w 3.5 litrowy silnik V6."Panie a kto to utrzyma, a ile to pali..." Już odpowiadam. Ubezpieczenie to, w moim przypadku, 680zł za cały rok a spalanie na poziomie 20l gazu w mieście i 16l na autostradzie nie schodząc ze 160KM/H. Dużo? No pewnie, przeliczcie sobie teraz to na złotówki i koszt benzyny. Przy podobnej eksploatacji nawet 1.6 (bez gazu) będzie kosztowało tyle samo a jazda..? Bez porównania. Tym czy innym autem o podobnej mocy można spokojnie ustawić na tempomacie 180KM/H i nie martwić się o to czy aby nie męczy to silnika. Jak bardzo można nienawidzieć tego auta, tak komfortu podróżowania nie można mu odmówić. Ogromne, wygodne fotele (choć dla mnie nieco za wysoka pozycja za kierownicą), duży podłokietnik, równie wygodna tylna kanapa i sporo miejsca w kabinie stawiają to auto dużo wyżej niż przeciętnego hachback'a. Jest to auto z resztą dużo większe mimo podobnej linii nadwozia. Taka nietypowa limuzyna. Oczywiście mój egzemplarz, jak każdy z tym silnikiem, wyposażony był w skrzynię automatyczną. To wszystko sprawia, że po przyjeździe z północy Polski w góry, po zameldowaniu się w hotelu czułem się na tyle dobrze, że kolejne kilometry nie stanowiły dla mnie żadnego problemu. Ale bądźmy obiektywni (o czym zapomina wielu fanów innych marek), nie jest to auto idealne, w końcu to tylko renault. Mój egzemplarz był o tyle niefortunny, że plastiki nie trzeszczą tak nawet w, o kilka klas niższej, megance z podobnego rocznika. O dziwo zastosowane we wnętrzu drewniane dekory są z prawdziwego drewna, niestety czar pryska kiedy patrzy się na, klejące w dotyku, dekory plastikowo/gumowo/lakierowane. Po latach schodzi z nich warstwa ochronna i to przypadłość każdego velsatisa. Wracając jeszcze na chwilę do, podobno, ponad przeciętnej awaryjności tego modelu. Samochód ma już swoje naście lat, większość rzeczy która mogła się popsuć najprawdopodobniej została już wymieniona, velsatis ma wiele części wspólnych z laguną i espace'm co sprawia, że z kupnem części nie ma problemu, ceny nie zwalają z nóg a wiele egzemplarzy z silnikami 2.2dci, które stoją "na części" powoduje to że nawet z typowymi tylko dla tego modelu elementami nie ma problemu. Podsumowując, cudów nie ma, nie ma aut nieawaryjnych co obiektywnie patrząc klasuje ten model, jak i każdego francuza, na przeciętym poziomie usterkowości. W końcu biorąc pod uwagę ilość elektroniki powinniśmy te auta porównywać nie do B5 czy Golfa IV a raczej do passata B6, audi A6 C6 lub BMW E60 które w tej kwestii nie wypadają wcale już tak dobrze. To tyle ode mnie, zachęcam aby na motoryzację spojrzeć szerzej, obiektywnie a nie tylko przez pryzmat tego co mówił szwagier. Pozdrawiam :)
    Nadszedł czas podsumować prawie 2 lata użytkowania auta jakim jest Renault Velsatis. Jako prawdziwy fan motoryzacji nie boję się "wynalazków", powiedziałbym nawet że wolę takie auta niż kolejnego golfa, mondeo czy civica. Ileż to ja się nasłuchałem niestworzonych historii o tym jakie to renault nie jest beznadziejne i awaryjne, historii od osób które takim autem nie jechały nawet na taksówce. Oczywiście pewnie zaraz fanboye pewnych aut w dieslu mnie wyśmieją i napiszą w komentarzach jaki to velsatis nie jest brzydki, ale to chociaż da się zrozumieć - kwestia gustu. Najgorzej robi się wtedy gdy mowa jest o awaryjności i do tego właśnie zmierzam... Przyznajcie ile przez ostatnie dwa lata włożyliście w swojego passata, a6 czy e39? Tak szczerze. Ja w renault nic. Oczywiście nie mówię tu o zaniedbaniu, olej wymieniany co 10 tys km, zawieszenie i hamulce to kwestia eksploatacyjna i oczywista. Na myśli mam 0 wkład w awarie tego jakże "beznadziejnego" auta. Fakt, zerwała mi się linka mechanizmu szyby kierowcy ale umówmy się, ten egzemplarz ma 16 więc nie nazwałbym tego nawet awarią a jeśli mam być całkowicie szczery to wydałem 50zł na naprawę instalacji gazowej, która notabene nie jest wyposażeniem fabrycznym. Naprawdę, auto przez ten czas kilka razy przejechało Polskę z północy na południe, nie mówiąc o codziennej eksploatacji i weekendowych wyjazdach. Bądźmy szczerzy, ile razy słyszeliście ile to znajomy nie wpakował kasy w swojego bezawaryjnego passata ale dalej twierdzi, że jest ok bo... ZDARZA SIĘ. No pewnie, zdarza się i tu jest klu tego wszystkiego. Awarie zdarzają się w każdym aucie, każdym dlatego proszę nie mówcie więcej że renault się sypie, kiedy przez ostatnie 3 miesiące wydaliście 2000zł na naprawy waszego bezawaryjnego cudu techniki. Łamiemy stereotypy #2. Mój egzemplarz wyposażony był w 3.5 litrowy silnik V6."Panie a kto to utrzyma, a ile to pali..." Już odpowiadam. Ubezpieczenie to, w moim przypadku, 680zł za cały rok a spalanie na poziomie 20l gazu w mieście i 16l na autostradzie nie schodząc ze 160KM/H. Dużo? No pewnie, przeliczcie sobie teraz to na złotówki i koszt benzyny. Przy podobnej eksploatacji nawet 1.6 (bez gazu) będzie kosztowało tyle samo a jazda..? Bez porównania. Tym czy innym autem o podobnej mocy można spokojnie ustawić na tempomacie 180KM/H i nie martwić się o to czy aby nie męczy to silnika. Jak bardzo można nienawidzieć tego auta, tak komfortu podróżowania nie można mu odmówić. Ogromne, wygodne fotele (choć dla mnie nieco za wysoka pozycja za kierownicą), duży podłokietnik, równie wygodna tylna kanapa i sporo miejsca w kabinie stawiają to auto dużo wyżej niż przeciętnego hachback'a. Jest to auto z resztą dużo większe mimo podobnej linii nadwozia. Taka nietypowa limuzyna. Oczywiście mój egzemplarz, jak każdy z tym silnikiem, wyposażony był w skrzynię automatyczną. To wszystko sprawia, że po przyjeździe z północy Polski w góry, po zameldowaniu się w hotelu czułem się na tyle dobrze, że kolejne kilometry nie stanowiły dla mnie żadnego problemu. Ale bądźmy obiektywni (o czym zapomina wielu fanów innych marek), nie jest to auto idealne, w końcu to tylko renault. Mój egzemplarz był o tyle niefortunny, że plastiki nie trzeszczą tak nawet w, o kilka klas niższej, megance z podobnego rocznika. O dziwo zastosowane we wnętrzu drewniane dekory są z prawdziwego drewna, niestety czar pryska kiedy patrzy się na, klejące w dotyku, dekory plastikowo/gumowo/lakierowane. Po latach schodzi z nich warstwa ochronna i to przypadłość każdego velsatisa. Wracając jeszcze na chwilę do, podobno, ponad przeciętnej awaryjności tego modelu. Samochód ma już swoje naście lat, większość rzeczy która mogła się popsuć najprawdopodobniej została już wymieniona, velsatis ma wiele części wspólnych z laguną i espace'm co sprawia, że z kupnem części nie ma problemu, ceny nie zwalają z nóg a wiele egzemplarzy z silnikami 2.2dci, które stoją "na części" powoduje to że nawet z typowymi tylko dla tego modelu elementami nie ma problemu. Podsumowując, cudów nie ma, nie ma aut nieawaryjnych co obiektywnie patrząc klasuje ten model, jak i każdego francuza, na przeciętym poziomie usterkowości. W końcu biorąc pod uwagę ilość elektroniki powinniśmy te auta porównywać nie do B5 czy Golfa IV a raczej do passata B6, audi A6 C6 lub BMW E60 które w tej kwestii nie wypadają wcale już tak dobrze. To tyle ode mnie, zachęcam aby na motoryzację spojrzeć szerzej, obiektywnie a nie tylko przez pryzmat tego co mówił szwagier. Pozdrawiam :)
    Koszt czynnika do klimatyzacji, w ciągu roku wzrósł o 600%.
    22 kwietnia 2018, 17:04 przez motodoradca (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Czy w tym roku paliwo znowu podrożeje? Co powoduje wahania cen na stacjach benzynowych?
    14 marca 2018, 18:46 przez pojechani (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    pojechani.tv

    Sam odtwarzacz kaset wraz z wbudowanym wzmacniaczem. Jest to sprzęt produkowany na zamówienie i montowany głównie w limuzynach takich jak Mercedes W100 Pullman. Obsługiwany wyłącznie przez pasażerów siedzących na tylnych kanapach. Nigdzie nie mogłem znaleźć ceny za jaką był oferowany z latach siedemdziesiątych. Po wymienia pasków i ogólnym serwisie nadal pięknie gra.
    10 lutego 2018, 12:32 przez jacki7878 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Nieograniczony garaż marzeń cz.5 Alfa Romeo GTV6 – W części 5 przedstawiam bardzo rzadki widok na naszych drogach. Alfa Romeo GTV6 była produkowana w latach 1972-1985. Jest to wersja coupe modelu Alfetta. 
Czym zaskarbiła sobie miejsce w garażu? Auto posiada układ transaxle (silnik z przodu, skrzynia biegów z tyłu), pod maską znajduje się Busso v6 w wersji 12 zaworowej. Do tego należy dodać niepowtarzalny wygląd.
Szkoda tylko, że ciężko ją znaleźć i jest droga (np. w Szwajcarii ceny zaczynają się od 15000 Franków).
Pozdrawiam i do kolejnej części.
    W części 5 przedstawiam bardzo rzadki widok na naszych drogach. Alfa Romeo GTV6 była produkowana w latach 1972-1985. Jest to wersja coupe modelu Alfetta.
    Czym zaskarbiła sobie miejsce w garażu? Auto posiada układ transaxle (silnik z przodu, skrzynia biegów z tyłu), pod maską znajduje się Busso v6 w wersji 12 zaworowej. Do tego należy dodać niepowtarzalny wygląd.
    Szkoda tylko, że ciężko ją znaleźć i jest droga (np. w Szwajcarii ceny zaczynają się od 15000 Franków).
    Pozdrawiam i do kolejnej części.