Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 26 takich materiałów
    Poszukiwany pomocy – Drodzy motokillerzy potrzebuje do tego cuda aparat zaplonowy model s5 jesli ktos taki posiada prosze o kontakt
    Drodzy motokillerzy potrzebuje do tego cuda aparat zaplonowy model s5 jesli ktos taki posiada prosze o kontakt
    Obiecałem pod poprzednią galerią, że dam znać jak poszło na wraku. Myślę, że o wiele lepiej odda klimat film niż galeria. Kwalifikacje skończyły się dla nas po 3 okrążeniach - puścił waż chłodnicy już na pierwszym okrążeniu, mimo to daliśmy radę przelecieć jeszcze 2 kółka cały czas na prowadzeniu. Półfinał udało się przejechać bez strat, za to w finale chłodnica nabiła się na silnik i woda zalała aparat zapłonowy. Mimo szybkiej akcji reanimacyjnej nie udało się poskładać auta na handicap... Nie ma tego złego! Auto przeżyło wiec do zobaczenia na kolejnej imprezie.
    20 lutego 2019, 22:09 przez Snupi (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Dziennikarz zapomniał, że torba ze sprzętem foto stoi przed samochodem. Straty: 3 obiektywy, 1 aparat, kilka filtrów, ładowarka do aparatu, okablowanie.
    12 kwietnia 2017, 17:10 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (2)
    Nocne zabawy aparatem... – Nocne zabawy aparatem :)
    Nocne zabawy aparatem :)
    Trochę teorii o RigShocie – Zapraszam do lektury, a potem dzielenia się zdjęciami które wykonacie.
    Zapraszam do lektury, a potem dzielenia się zdjęciami które wykonacie.
    Pamiętniki z wakacji – Widok M3 a potem mojej dziewczyny, której wyrwałem aparat - bezcenne.
    Widok M3 a potem mojej dziewczyny, której wyrwałem aparat - bezcenne.
    2 października 2014, 21:15 przez szyneczkinBMW (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    Wakacje Grecja

    Moja komora silnika przed i po moich operacjach – Już mi daje powody do radości, jednak jeszcze spooro pracy przede mną :) Aktualnie przerabiam listwę wtryskową, następnie biorę się za aparat zapłonowy, osłonę kolektora wydechowego, polerkę całości a potem to już drobniejsze detale.

Pozdrawiam wszystkich motokillerów!
    Już mi daje powody do radości, jednak jeszcze spooro pracy przede mną :) Aktualnie przerabiam listwę wtryskową, następnie biorę się za aparat zapłonowy, osłonę kolektora wydechowego, polerkę całości a potem to już drobniejsze detale.

    Pozdrawiam wszystkich motokillerów!
    21 sierpnia 2014, 23:29 przez Schizo (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (4)
    Źródło:

    coltmania.pl

    Jak zrobić dobrą fotkę samochodu? - Manual – Ostatnio nastała moda na pionowe fotki. Czyli trzymamy aparat i telefon pionowo i strzelamy fotkę. Te fotki są dobre, jak fotografujemy żołnierza stojącego na baczność, albo wieżę Eiffla. W przypadku samochodów są złe. Dlaczego? Już tłumaczę. Załóżmy, że spotkaliśmy piękny, ciekawy i wyjątkowy samochód (wiem, przykład na fotkach nie jest ani piękny, ani ciekawy ani tym bardziej wyjątkowy, za to jest mój, więc nie marudzę i daję go jako modela). Więc aparacik do ręki (pionowo oczywiście) i focia. Podgląd - i gwałtu - rety auto się nie zmieściło. Jak śmiało mnie tak zaskoczyć (foto 1). Zatem cofamy się i strzelamy fotkę. Tak! Zmieściło się - jest całe - wrzucam na Motokillera! Z tym, że przy okazji dodaję sporo nieba i ziemi, a samochód jakoś gdzieś znika w tle. Staje się drugoplanowy (foto 2). Ale jest na to sposób. Prosty i banalny. Wystarczy obrócić aparat lub telefon o 90 stopni i strzelić foto w poziomie. Nie bój się - telefonowi nic się nie stanie i wykona on foto o orientacji poziomej. Serio. I samochód będzie głównym bohaterem zdjęcia (foto 3). Jeszcze jedna mała uwaga - staraj się unikać robienia zdjęć pod słońce - to sprawia, że fotografowany samochód jest ciemny. Fotki pod słońce pozostaw zawodowcom - oni wiedzą jak to robić. A samochód możesz obejść i uchwycić tak, by słoneczko nie świeciło w obiektyw aparatu. No i ważna uwaga - prosty kompakt nawet za 250 zł robi o niebo lepsze fotki niż 80% telefonów. Serio!
    Ostatnio nastała moda na pionowe fotki. Czyli trzymamy aparat i telefon pionowo i strzelamy fotkę. Te fotki są dobre, jak fotografujemy żołnierza stojącego na baczność, albo wieżę Eiffla. W przypadku samochodów są złe. Dlaczego? Już tłumaczę. Załóżmy, że spotkaliśmy piękny, ciekawy i wyjątkowy samochód (wiem, przykład na fotkach nie jest ani piękny, ani ciekawy ani tym bardziej wyjątkowy, za to jest mój, więc nie marudzę i daję go jako modela). Więc aparacik do ręki (pionowo oczywiście) i focia. Podgląd - i gwałtu - rety auto się nie zmieściło. Jak śmiało mnie tak zaskoczyć (foto 1). Zatem cofamy się i strzelamy fotkę. Tak! Zmieściło się - jest całe - wrzucam na Motokillera! Z tym, że przy okazji dodaję sporo nieba i ziemi, a samochód jakoś gdzieś znika w tle. Staje się drugoplanowy (foto 2). Ale jest na to sposób. Prosty i banalny. Wystarczy obrócić aparat lub telefon o 90 stopni i strzelić foto w poziomie. Nie bój się - telefonowi nic się nie stanie i wykona on foto o orientacji poziomej. Serio. I samochód będzie głównym bohaterem zdjęcia (foto 3). Jeszcze jedna mała uwaga - staraj się unikać robienia zdjęć pod słońce - to sprawia, że fotografowany samochód jest ciemny. Fotki pod słońce pozostaw zawodowcom - oni wiedzą jak to robić. A samochód możesz obejść i uchwycić tak, by słoneczko nie świeciło w obiektyw aparatu. No i ważna uwaga - prosty kompakt nawet za 250 zł robi o niebo lepsze fotki niż 80% telefonów. Serio!
    18 sierpnia 2014, 1:14 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (26)