Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 130 takich materiałów
    Nowy początek - Z serii jak wszyscy to i ja cz.2 – Był Nissan to teraz Fiat. Rocznik 97 z oryginalnym przebiegiem 95 tyś. Silnik 1.4 i.e.s 70KM. Poprzedni właściciel wygrał bój z pordzewiałymi blachami, więc ja mogę zająć się modyfikacjami. Zamierzam z czasem pomóc biednemu Uno zbierać się ze świateł. Na razie na celownik idzie wałek rozrządu z Punto 75 i jakieś car audio żeby to nie trzeba było kobity słuchać.
    Był Nissan to teraz Fiat. Rocznik 97 z oryginalnym przebiegiem 95 tyś. Silnik 1.4 i.e.s 70KM. Poprzedni właściciel wygrał bój z pordzewiałymi blachami, więc ja mogę zająć się modyfikacjami. Zamierzam z czasem pomóc biednemu Uno zbierać się ze świateł. Na razie na celownik idzie wałek rozrządu z Punto 75 i jakieś car audio żeby to nie trzeba było kobity słuchać.
    28 września 2015, 16:42 przez DeadHei (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (5)
    Źródło:

    Podwórko

    Nowa Honda z segmentu Adventure wyposażona została w kompaktowy, rzędowy, dwucylindrowy silnik o pojemności 1000 cm3 dysponujący 95 KM mocy oraz momentem obrotowym na poziomie 98 Nm.
    7 września 2015, 14:38 przez Konto usunięte | Do ulubionych | Skomentuj
    Audi S2 Avant 1993 – Drapieżna wersja kombi 80-tki kusi świetną jakością wykonania i doskonałymi właściwościami jezdnymi. Audi S2 Avant 2.2 Turbo 20V pod maską kryje turbodoładowaną 5-cylindrową jednostkę, a pod podwoziem – Torsen – doskonale rozwiązany układ napędu na cztery koła. Dzięki niskiej masie jest szybsze niż niejedno auto o 100 KM mocniejsze (6 sekund do setki!), a uniwersalne nadwozie pozwala spakować się na większy wyjazd. Choć nie odnajdziemy w nim kolekcjonerskiego smaczku topowej, dopracowanej przez Porsche wersji RS2, z pewnością nie brakuje mu charakteru… i jest niemniej unikatowe. W latach 1993-95 wyprodukowano zaledwie 1818 sztuk tego modelu.
    Drapieżna wersja kombi 80-tki kusi świetną jakością wykonania i doskonałymi właściwościami jezdnymi. Audi S2 Avant 2.2 Turbo 20V pod maską kryje turbodoładowaną 5-cylindrową jednostkę, a pod podwoziem – Torsen – doskonale rozwiązany układ napędu na cztery koła. Dzięki niskiej masie jest szybsze niż niejedno auto o 100 KM mocniejsze (6 sekund do setki!), a uniwersalne nadwozie pozwala spakować się na większy wyjazd. Choć nie odnajdziemy w nim kolekcjonerskiego smaczku topowej, dopracowanej przez Porsche wersji RS2, z pewnością nie brakuje mu charakteru… i jest niemniej unikatowe. W latach 1993-95 wyprodukowano zaledwie 1818 sztuk tego modelu.
    Moja megi moknie – Mój drugi samochód megane I lift 1.4 16v benzyna 95 hp 2002 rok 114000 km
Wersja CLASSIC narazie nic nie bylo robione w planach jakieś ładne koło przyciemnianie szyb, wygłuszanie drzwi przednich dodanie lepszych głośników. W sumie chciałbym zapytać użytkowników tego modelu co warto zrobic. Białe zegary może z coupe.
    Mój drugi samochód megane I lift 1.4 16v benzyna 95 hp 2002 rok 114000 km
    Wersja CLASSIC narazie nic nie bylo robione w planach jakieś ładne koło przyciemnianie szyb, wygłuszanie drzwi przednich dodanie lepszych głośników. W sumie chciałbym zapytać użytkowników tego modelu co warto zrobic. Białe zegary może z coupe.
    26 lipca 2015, 18:18 przez omarr (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (7)
    Źródło:

    wlasne

    I co z tego, że jest stary i dużo pali – Dodge Coronet
Silnik
V8 7,2 l (7206 cm³), 2 zawory na cylinder, OHV
Układ zasilania: dwa gaźniki
Średnica cylindra × skok tłoka: 109,73 mm × 95,25 mm
Stopień sprężania: 10,1:1
Moc maksymalna: 380 KM (280 kW) przy 4600 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 651 N•m przy 3200 obr/min
    Dodge Coronet
    Silnik
    V8 7,2 l (7206 cm³), 2 zawory na cylinder, OHV
    Układ zasilania: dwa gaźniki
    Średnica cylindra × skok tłoka: 109,73 mm × 95,25 mm
    Stopień sprężania: 10,1:1
    Moc maksymalna: 380 KM (280 kW) przy 4600 obr/min
    Maksymalny moment obrotowy: 651 N•m przy 3200 obr/min
    17,95 s. 0-300 km/h
    18 czerwca 2015, 18:48 przez chorypastor19 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    dailymotion

    Hard Ecodriving Test - 2.0 nie musi dużo palić – Po obejrzeniu jakiś czas temu odcinka MotoDoradcy o hard ecodrivingu ( https://www.youtube.com/watch?v=DNHZPBsWTgU ) postanowiłem sprawdzić to dziś w trasie. Jednorazowo. Bez nastawienia na większe sukcesy. Wynik mnie mocno zaskoczył. 

Zatankowałem do pełna LPG w Puławach, dojechałem do Warszawy i po 123km zatankowałem 6,42l. Spalanie wg. komputera 4.5l/100km benzyny, spalanie wg. wyliczeń 5,219l/100km LPG. Tankowałem dziś za 1.69zł/l i później za 1.80zł/l - cena za 100km wyszła poniżej 10zł. Da się przy obecnych cenach taniej?  Ciekawostka -> pociąg TLK z Puław do Warszawy kosztuje 30zł.

Jasne, zrobiłem to tylko dla testu, nie da się tego robić na dłuższą metę (przynajmniej ja nie umiem), ale udowodniłem sobie, że da się tak w miarę komfortowo raz przejechać trasę.

P.S. Trasę pokonałem Megane II CC 2.0 16V 140KM '07 z otwartym dachem, nie przekraczając jakiś 90-100kmph i przez 95% trasy jadąc za większymi kolegami. Jakby dach zamknąć i wyłączyć radio, nadmuch, kamerkę, GPS, CB, zagłówki LCD i pewnie jeszcze trochę zbędnych odbiorników elektrycznych, to pewno by wyszło jeszcze mniej.

No a Wy jakie macie osiągi w hard ecodrivingu? Praktykujecie?
    Po obejrzeniu jakiś czas temu odcinka MotoDoradcy o hard ecodrivingu ( https://www.youtube.com/watch?v=DNHZPBsWTgU ) postanowiłem sprawdzić to dziś w trasie. Jednorazowo. Bez nastawienia na większe sukcesy. Wynik mnie mocno zaskoczył.

    Zatankowałem do pełna LPG w Puławach, dojechałem do Warszawy i po 123km zatankowałem 6,42l. Spalanie wg. komputera 4.5l/100km benzyny, spalanie wg. wyliczeń 5,219l/100km LPG. Tankowałem dziś za 1.69zł/l i później za 1.80zł/l - cena za 100km wyszła poniżej 10zł. Da się przy obecnych cenach taniej? Ciekawostka -> pociąg TLK z Puław do Warszawy kosztuje 30zł.

    Jasne, zrobiłem to tylko dla testu, nie da się tego robić na dłuższą metę (przynajmniej ja nie umiem), ale udowodniłem sobie, że da się tak w miarę komfortowo raz przejechać trasę.

    P.S. Trasę pokonałem Megane II CC 2.0 16V 140KM '07 z otwartym dachem, nie przekraczając jakiś 90-100kmph i przez 95% trasy jadąc za większymi kolegami. Jakby dach zamknąć i wyłączyć radio, nadmuch, kamerkę, GPS, CB, zagłówki LCD i pewnie jeszcze trochę zbędnych odbiorników elektrycznych, to pewno by wyszło jeszcze mniej.

    No a Wy jakie macie osiągi w hard ecodrivingu? Praktykujecie?
    Tarpan 235 – Na początku lat siedemdziesiątych XX wieku, na rynek polski wszedł "samochód dla wsi", jakim był Tarpan produkowany w Zakładzie Samochodów Rolniczych (ZSR) w Antoninku koło Poznania. Samochód ulegał stopniowym modyfikacjom, w miarę napływu informacji od użytkowników oraz wyników kolejnych badań. Planowano wdrożenie do produkcji wersji z napędem na 4 koła. Nowo konstruowane podwozie, miało umożliwić montaż zarówno nadwozi Tarpana, jak i Żuka, Nysy tudzież jeszcze innego oraz układu napędowego tak na jedną jak i na dwie osie. Początkowo zamierzano zbudować prototyp z napdem na 2 koła, a późniek "dołożyć" napęd na dwa kolejne.
W połowe roku 1975 po przekształceniu ZSR w FSR (Fabryka Samochodów Rolniczych), prace nad nowym Tarpanem ruszyły "pełna parą". Rok później, w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji (PIMot) rozpoczęły sie testy prototypu Tarpana 235, posiadającego napęd na jedną oś. Samochód Tarpan 235 zaprezentowano na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1978 roku. Opracowano nową konstrukcję ramy nośnej oraz nowe zależne zawieszenie kół przednich. Sztywna belka osi wsparta została na dwóch wzdłużnych resorach piórowych. Rozstaw kół przednich zwiększono 0 95 mm. Zmiany objęty również wygląd zewnętrzny pojazdu. Samochód otrzymał nową atrapę, inny kształt błotników przednich i pokrywy silnika, nową szybę przednią oraz nowy zderzak przedni, w którym zamocowano lampy kierunkowskazów od PF 126p. Z tego samochodu przejęto także lampy kierunkowskazów bocznych i klamki zewnętrzne. Z tyłu nadwozia zamocowano zderzaki narożnikowe.
    Na początku lat siedemdziesiątych XX wieku, na rynek polski wszedł "samochód dla wsi", jakim był Tarpan produkowany w Zakładzie Samochodów Rolniczych (ZSR) w Antoninku koło Poznania. Samochód ulegał stopniowym modyfikacjom, w miarę napływu informacji od użytkowników oraz wyników kolejnych badań. Planowano wdrożenie do produkcji wersji z napędem na 4 koła. Nowo konstruowane podwozie, miało umożliwić montaż zarówno nadwozi Tarpana, jak i Żuka, Nysy tudzież jeszcze innego oraz układu napędowego tak na jedną jak i na dwie osie. Początkowo zamierzano zbudować prototyp z napdem na 2 koła, a późniek "dołożyć" napęd na dwa kolejne.
    W połowe roku 1975 po przekształceniu ZSR w FSR (Fabryka Samochodów Rolniczych), prace nad nowym Tarpanem ruszyły "pełna parą". Rok później, w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji (PIMot) rozpoczęły sie testy prototypu Tarpana 235, posiadającego napęd na jedną oś. Samochód Tarpan 235 zaprezentowano na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1978 roku. Opracowano nową konstrukcję ramy nośnej oraz nowe zależne zawieszenie kół przednich. Sztywna belka osi wsparta została na dwóch wzdłużnych resorach piórowych. Rozstaw kół przednich zwiększono 0 95 mm. Zmiany objęty również wygląd zewnętrzny pojazdu. Samochód otrzymał nową atrapę, inny kształt błotników przednich i pokrywy silnika, nową szybę przednią oraz nowy zderzak przedni, w którym zamocowano lampy kierunkowskazów od PF 126p. Z tego samochodu przejęto także lampy kierunkowskazów bocznych i klamki zewnętrzne. Z tyłu nadwozia zamocowano zderzaki narożnikowe.
    Historia Muscle Car – Tak mnie naszło do opisania pokrótce historii chyba najbardziej lubianych przez nas samochodów. Wiadomo, że jeden lubi japońskie dzieła motoryzacji, inny polskie klasyki a już na pewno znajdzie się tutaj fan golfów i pasków w TDi-ku, ale chyba przyznacie mi rację że żaden zdrowy facet normalnej orientacji seksualnej nie pogardzi gardłowym brzmieniem widlastej ósemki. Nie jestem ogromnym znawcą tematu (posiłkowałem się wieloma artykułami), a tym bardziej nie jestem historykiem, ani pisarzem. Po prostu jestem ogromnym fanem motoryzacji, wolne chwile spędzam w garażu dłubiąc nad własnym projektem, a Muscle Car to takie niespełnione marzenie. Nie podoba się, nie chce Ci się czytać - scrolluj dalej, i po kłopocie.


 Muscle Car narodziły się w kraju spełniających sie snów, w Stanach Zjednoczonych. Z tym nie ma żadnych wątpliwości. Ale czy wiedzieliście że nurt ten zapoczątkowali przemytnicy księżycówki za czasów amerykańskiej prohibicji? Robili oni wszystko by ich samochody były szybsze i zwrotniejsze od policyjnych radiowozów, jednocześnie powiększając przestrzeń ładunkową (kto by nie chciał). Jednak po zniesieniu prohibicji w 1933, zaczęto się tymi autami ścigać, (no bo w sumie co innego mieli z nim zrobić) co zainspirowało koncern Oldsmobile do zaprojektowania modelu Rocket 88. Wracając do ery Muscle Car, problem zaczyna się podczas próby określenia konkretnej daty. Polskie źródła twierdzą że była to połowa lat 60. XX wieku, jednak mądrzejsze anglojęzyczne źródła przyjmują za ten początek rok 1949 w którym powstał wcześniej omawiany Oldsmobile Rocket 88. Samochód ten był skonstruowany na podwoziu Oldsmobile 76 który z kolei był zaprojektowany pod 6-cylindrowy silnik, ale w modelu 88 zamontowano już mocniejszy, górnozaworowy silnik V8 o pojemności 5.0L (303cu in - cali sześciennych) z gaźniekiem czterogardzielowym o mocy, bagatela 160 koni mechaniczych. Mało jak na 5 litrowy silnik, prawda? Jednak tym zabiegiem Oldsmobile nadał nowy kierunek w motoryzacji. Lekkie samochody z mocnym silnikiem. Słowo lekkie zostało użyte troszkę nad wyraz ponieważ 88-ka ważyła tylko 3580 funtów, czyli 1624 kg. W samochodzie siedział 4-ro biegowy automat lub 3 biegowy manual. Z suchych danych statystycznych, łącznie w 1949 wyprodukowano ich 288 310 sztuk a ich cena wynosiła wtedy $2,045 - $3,105.
Rok później w 1950 pojawiła się konkurencja. Zapomiałbym. Nie będę opisywał każdego Muscle Car'a który został wyprodukowany, bo o nie tym jest artykuł. Skupię się tylko na przełomowych modelach które przyczyniły się do rozwoju tego nurtu, jak się przyjmie, to wtedy pomyślę nad innymi modelami. Wracając. W 1950 pojawiła się konkurencja. Silnik HEMI produkcji Chrysler Corporation i Small Block V8 od Chevroleta. Pewnie większość z Was wie jak wyglądają te silniki i co oznacza HEMI, jednak dla tych niewiedzących postaram się to wytłumaczyć. Otóż HEMI był silnikiem z półkulistą komorą spalania, co przy okazji ograniczało ilość zaworów do 2 na każdy cylinder. Jednak w komorze typu HEMI przy specyficznym ustawieniu tych zaworów przepływ spalin i powietrza był o niebo lepszy niż w klasycznych silnikach. Pierwszy raz, Chrysler użył silnika HEMI V8 o marnej pojemności 6.4L (6425 cm3) w modelu C-300 z 1955 roku. Czemu nazwali go C-300? Gdyż silnik ten produkował aż 300 KM. Dwa lata później w C-300 z 1957 silnik ten produkował już 375-390 KM, ale nazwa została ta sama. Półkulistą komorę spalania zrobiło i używało wiele koncernów w tamtych czasach, jednak każdy nazywał to po swojemu a sam nurt zapoczątkował Chrysler.
We wczesnych latach 60. bardzo popularne stały się wyścigi na 1/4 mili. To zmuszało producentów do tworzenia jeszcze lepszych i szybszych maszyn niż dotychczas, ale niekoniecznie piękniejszych. I tak powstał Dodge Dart 2. generacji z 1962. Niestety ten rok był dla nich pechowy. Auto jest brzydkie i odstrasza swoim wyglądem każdego. Nie mniej jednak 1/4 mili robiło w 13 sekund co było rekordowym wynikiem jak na te lata. Darta można było zakupić z silnikiem 6.8L (o mocy 415KM) 5.9L oraz 5.2L, wszystkie V8. Ok ok.. jeszcze był silnik 3.7L rzędowa 6. Ale pomińmy ten silnik i udawajmy że go nie było.Rok później Pontiac pochwalił się swoim modelem Catalina Super Duty z 1963 z ramą typu Swiss Cheese. Rama była nawiercana co znacznie zredukowało wagę samochodu. Co ciekawe producent szacował moc pojazdu na 405 KM jednak okazał się że wartość ta jest bliżej 460 KM. Mimo że auto było dopuszczone do ruchu ulicznego, wychodząc z fabryki było już gotowe do wyścigów torowych. Silnik był zakuty z głowicą NASCAR oraz czterogardzielowym gaźnikiem. Jedyne skrzynie z jakimi można było zakupić owe cudo były 3 i 4 biegowe manualne ponieważ ówczesne Pontiacowe skrzynie automatyczne były.. za słabe.
Rok później w 1964 ten sam koncern wypuszcza kolejną wersję Pontiac Tempest GTO. Nazwa GTO oznacza Gran Turismo Omologato, a dokładniej w tłumaczeniu "Apporoved for races" (zatwierdzony na wyścigi). A już rok później GTO stało się osobnym modelem 'Pontiac GTO', by znowu rok później sprzedać się w ilości 95.000 sztuk. A wiedzieliście że projektantem tego modelu (Pontiac GTO z 1965) był nie kto inny jak John DeLorean? Tak, ten sam od DeLoreana DMC-12. Gdyby ktoś był bardziej ciekaw to sobie poszuka sam informacji. Podpowiem tylko, że kilka lat po zaprojektowaniu Pontiaca odszedł i założył własną firmę. GTO kosztował wtedy $3,200 i był dostępny dla większości młodzieży.
W '64 Ford wypuszcza swoje kolejne dzieło pod nazwą Mustang. Ten któryś z kolei Koń jest tani, ma wiele opcji i wystarczająco dużo mocy. Nastaje nowy market: Pony Car. Pony Car są często mylone z Muscle Car gdyż są one dosyć podobne i mają niemal identyczną moc. Inne, zresztą dobrze znane Pony Cars to Dodge Challenger, Chevrolet Camaro czy Plymoth Baracuda. w 1967 Ford modyfikuje Small Blocka czego efektem jest Big Block, a po jakimś czasie Carol Shelby pomaga stworzyć Fordowi silnik 428 CID, czyli nic innego jak widlastą 8 o pojemności 7.0L która ląduje w Shelby GT-500. W tym samym czasie 3 innych producentów: Plymouth, Chevrolet i Pontiac tworzą coraz więcej aut, i tak w latach '67, '68 i '69 rynek zostaje zapełniony, popyt maleje a podaż rośnie.
Kiedy Charger staje się popularny, Firebird, Camaro i Mustang stają się coraz szybsze i lepsze, w 1968 wchodzą obostrzenia dotyczące ekologi i emisji spalin. A wszyscy wiemy że mniej ekologiczny od takiego Muscle Car'a jest tylko wyciek ropy z platformy wiertniczej. Producenci samochodów są zmuszeni do tworzenia silników bardziej oszczędnych, mniejszych, zmniejszają moc. Według danych z firm ubezpieczeniowych Muscle Car'y są zwyczajnie niebezpiecznie, co w połączeniu z wszechobecnym kryzysem robi posiadanie Muscle Car'a po prostu nie opłacalnym. Ludzie przesiadają się na mniejsze, bardziej kompaktowe auta, a tych których jeszcze stać na krążownika szos, nie zadowalają nowe osiągi. w 1975 Muscle Car'y przestają być produkowane. A te które z nazwy walczą o przetrwanie, są zupełnie przeprojektowane.
I na tym kończy się historia takich cudów techniki jak Muscle Car'y. Zostało nam je szanować bo więcej ich już nie będzie, a nowe auta nie dorastają klasykom do pięt.
 Jak dotrwałeś do końca to gratulację. Mam nadzieję że się podobało chociaż jednej osobie.
    Tak mnie naszło do opisania pokrótce historii chyba najbardziej lubianych przez nas samochodów. Wiadomo, że jeden lubi japońskie dzieła motoryzacji, inny polskie klasyki a już na pewno znajdzie się tutaj fan golfów i pasków w TDi-ku, ale chyba przyznacie mi rację że żaden zdrowy facet normalnej orientacji seksualnej nie pogardzi gardłowym brzmieniem widlastej ósemki. Nie jestem ogromnym znawcą tematu (posiłkowałem się wieloma artykułami), a tym bardziej nie jestem historykiem, ani pisarzem. Po prostu jestem ogromnym fanem motoryzacji, wolne chwile spędzam w garażu dłubiąc nad własnym projektem, a Muscle Car to takie niespełnione marzenie. Nie podoba się, nie chce Ci się czytać - scrolluj dalej, i po kłopocie.


    Muscle Car narodziły się w kraju spełniających sie snów, w Stanach Zjednoczonych. Z tym nie ma żadnych wątpliwości. Ale czy wiedzieliście że nurt ten zapoczątkowali przemytnicy księżycówki za czasów amerykańskiej prohibicji? Robili oni wszystko by ich samochody były szybsze i zwrotniejsze od policyjnych radiowozów, jednocześnie powiększając przestrzeń ładunkową (kto by nie chciał). Jednak po zniesieniu prohibicji w 1933, zaczęto się tymi autami ścigać, (no bo w sumie co innego mieli z nim zrobić) co zainspirowało koncern Oldsmobile do zaprojektowania modelu Rocket 88. Wracając do ery Muscle Car, problem zaczyna się podczas próby określenia konkretnej daty. Polskie źródła twierdzą że była to połowa lat 60. XX wieku, jednak mądrzejsze anglojęzyczne źródła przyjmują za ten początek rok 1949 w którym powstał wcześniej omawiany Oldsmobile Rocket 88. Samochód ten był skonstruowany na podwoziu Oldsmobile 76 który z kolei był zaprojektowany pod 6-cylindrowy silnik, ale w modelu 88 zamontowano już mocniejszy, górnozaworowy silnik V8 o pojemności 5.0L (303cu in - cali sześciennych) z gaźniekiem czterogardzielowym o mocy, bagatela 160 koni mechaniczych. Mało jak na 5 litrowy silnik, prawda? Jednak tym zabiegiem Oldsmobile nadał nowy kierunek w motoryzacji. Lekkie samochody z mocnym silnikiem. Słowo lekkie zostało użyte troszkę nad wyraz ponieważ 88-ka ważyła tylko 3580 funtów, czyli 1624 kg. W samochodzie siedział 4-ro biegowy automat lub 3 biegowy manual. Z suchych danych statystycznych, łącznie w 1949 wyprodukowano ich 288 310 sztuk a ich cena wynosiła wtedy $2,045 - $3,105.
    Rok później w 1950 pojawiła się konkurencja. Zapomiałbym. Nie będę opisywał każdego Muscle Car'a który został wyprodukowany, bo o nie tym jest artykuł. Skupię się tylko na przełomowych modelach które przyczyniły się do rozwoju tego nurtu, jak się przyjmie, to wtedy pomyślę nad innymi modelami. Wracając. W 1950 pojawiła się konkurencja. Silnik HEMI produkcji Chrysler Corporation i Small Block V8 od Chevroleta. Pewnie większość z Was wie jak wyglądają te silniki i co oznacza HEMI, jednak dla tych niewiedzących postaram się to wytłumaczyć. Otóż HEMI był silnikiem z półkulistą komorą spalania, co przy okazji ograniczało ilość zaworów do 2 na każdy cylinder. Jednak w komorze typu HEMI przy specyficznym ustawieniu tych zaworów przepływ spalin i powietrza był o niebo lepszy niż w klasycznych silnikach. Pierwszy raz, Chrysler użył silnika HEMI V8 o marnej pojemności 6.4L (6425 cm3) w modelu C-300 z 1955 roku. Czemu nazwali go C-300? Gdyż silnik ten produkował aż 300 KM. Dwa lata później w C-300 z 1957 silnik ten produkował już 375-390 KM, ale nazwa została ta sama. Półkulistą komorę spalania zrobiło i używało wiele koncernów w tamtych czasach, jednak każdy nazywał to po swojemu a sam nurt zapoczątkował Chrysler.
    We wczesnych latach 60. bardzo popularne stały się wyścigi na 1/4 mili. To zmuszało producentów do tworzenia jeszcze lepszych i szybszych maszyn niż dotychczas, ale niekoniecznie piękniejszych. I tak powstał Dodge Dart 2. generacji z 1962. Niestety ten rok był dla nich pechowy. Auto jest brzydkie i odstrasza swoim wyglądem każdego. Nie mniej jednak 1/4 mili robiło w 13 sekund co było rekordowym wynikiem jak na te lata. Darta można było zakupić z silnikiem 6.8L (o mocy 415KM) 5.9L oraz 5.2L, wszystkie V8. Ok ok.. jeszcze był silnik 3.7L rzędowa 6. Ale pomińmy ten silnik i udawajmy że go nie było.Rok później Pontiac pochwalił się swoim modelem Catalina Super Duty z 1963 z ramą typu Swiss Cheese. Rama była nawiercana co znacznie zredukowało wagę samochodu. Co ciekawe producent szacował moc pojazdu na 405 KM jednak okazał się że wartość ta jest bliżej 460 KM. Mimo że auto było dopuszczone do ruchu ulicznego, wychodząc z fabryki było już gotowe do wyścigów torowych. Silnik był zakuty z głowicą NASCAR oraz czterogardzielowym gaźnikiem. Jedyne skrzynie z jakimi można było zakupić owe cudo były 3 i 4 biegowe manualne ponieważ ówczesne Pontiacowe skrzynie automatyczne były.. za słabe.
    Rok później w 1964 ten sam koncern wypuszcza kolejną wersję Pontiac Tempest GTO. Nazwa GTO oznacza Gran Turismo Omologato, a dokładniej w tłumaczeniu "Apporoved for races" (zatwierdzony na wyścigi). A już rok później GTO stało się osobnym modelem 'Pontiac GTO', by znowu rok później sprzedać się w ilości 95.000 sztuk. A wiedzieliście że projektantem tego modelu (Pontiac GTO z 1965) był nie kto inny jak John DeLorean? Tak, ten sam od DeLoreana DMC-12. Gdyby ktoś był bardziej ciekaw to sobie poszuka sam informacji. Podpowiem tylko, że kilka lat po zaprojektowaniu Pontiaca odszedł i założył własną firmę. GTO kosztował wtedy $3,200 i był dostępny dla większości młodzieży.
    W '64 Ford wypuszcza swoje kolejne dzieło pod nazwą Mustang. Ten któryś z kolei Koń jest tani, ma wiele opcji i wystarczająco dużo mocy. Nastaje nowy market: Pony Car. Pony Car są często mylone z Muscle Car gdyż są one dosyć podobne i mają niemal identyczną moc. Inne, zresztą dobrze znane Pony Cars to Dodge Challenger, Chevrolet Camaro czy Plymoth Baracuda. w 1967 Ford modyfikuje Small Blocka czego efektem jest Big Block, a po jakimś czasie Carol Shelby pomaga stworzyć Fordowi silnik 428 CID, czyli nic innego jak widlastą 8 o pojemności 7.0L która ląduje w Shelby GT-500. W tym samym czasie 3 innych producentów: Plymouth, Chevrolet i Pontiac tworzą coraz więcej aut, i tak w latach '67, '68 i '69 rynek zostaje zapełniony, popyt maleje a podaż rośnie.
    Kiedy Charger staje się popularny, Firebird, Camaro i Mustang stają się coraz szybsze i lepsze, w 1968 wchodzą obostrzenia dotyczące ekologi i emisji spalin. A wszyscy wiemy że mniej ekologiczny od takiego Muscle Car'a jest tylko wyciek ropy z platformy wiertniczej. Producenci samochodów są zmuszeni do tworzenia silników bardziej oszczędnych, mniejszych, zmniejszają moc. Według danych z firm ubezpieczeniowych Muscle Car'y są zwyczajnie niebezpiecznie, co w połączeniu z wszechobecnym kryzysem robi posiadanie Muscle Car'a po prostu nie opłacalnym. Ludzie przesiadają się na mniejsze, bardziej kompaktowe auta, a tych których jeszcze stać na krążownika szos, nie zadowalają nowe osiągi. w 1975 Muscle Car'y przestają być produkowane. A te które z nazwy walczą o przetrwanie, są zupełnie przeprojektowane.
    I na tym kończy się historia takich cudów techniki jak Muscle Car'y. Zostało nam je szanować bo więcej ich już nie będzie, a nowe auta nie dorastają klasykom do pięt.
    Jak dotrwałeś do końca to gratulację. Mam nadzieję że się podobało chociaż jednej osobie.