Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 186 takich materiałów
    Moja miłość – Beatka E36 325i 1993
    Beatka E36 325i 1993
    6 kwietnia 2014, 19:07 przez karq (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (6)
    Alfa Romeo 164 Q4 – Model 164 był ostatnim opracowanym przez Alfę Romeo przed wchłonięciem jej przez Fiata, i chociaż na wspólnej platformie Tipo 4 powstały jeszcze Saab 9000, Lancia Thema i Fiat Croma, to Alfa charakteryzowała się najlepszymi właściwościami jezdnymi.
 
Jednym z montowanych w modelu 164 silników było legendarne V6 opracowane przez Giuseppe Busso. Niezawodne – przy odpowiednim serwisowaniu zapewniało bezproblemowe przebiegi rzędu 400 tys. km – i piękne, równie dobrze jak pod maską prezentowałoby się na eksponowanym miejscu w salonie, ciesząc oczy rzędem lśniących kolektorów.
 
Po liftingu z roku 1993 napędzający wcześniejszą wersję QV 200-konny silnik zyskał dodatkowych 12 zaworów i 32 konie. Okazało się jednak, że przedni napęd nie jest w stanie należycie wykorzystać potencjału jednostki. Rozwiązaniem okazał się napęd na wszystkie koła. Jego przygotowanie zlecono austriackiej firmie Steyr-Daimler-Puch, która stworzyła konstrukcję o niespotykanym na tamte czasy poziomie zaawansowania.
 
Zastosowano przedni dyferencjał konwencjonalny, tylny typu Torsen, natomiast centralnym elementem stałego napędu na cztery koła był układ Viscomatic, czyli kombinacja kół planetarnych i sprzęgła wiskotycznego, sprzężony z układem wspomagania progresywnego. Rozdziałem momentu między przednią a tylną oś sterował system elektroniczny analizujący prędkość, promień skrętu, obroty silnika, stopień otwarcia przepustnicy i dane z ABS-u. Układ był niezwykle skomplikowany.


Wyposażenie seryjne było bogate, zawierało między innymi automatyczną klimatyzację, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele, lusterka oraz szyby, reflektory soczewkowe, a przede wszystkim wspomniane zawieszenie z elektroniczną regulacją twardości.
 
Lista wyposażenia dodatkowego zawierała lakier metalizowany, elektrycznie otwierany dach i skórzane fotele Recaro Memory. Te ostatnie dzisiaj poszukiwane przez miłośników modelu osiągają astronomiczne ceny rzędu zwykłej przednionapędowej 164 w niezłym stanie
    Model 164 był ostatnim opracowanym przez Alfę Romeo przed wchłonięciem jej przez Fiata, i chociaż na wspólnej platformie Tipo 4 powstały jeszcze Saab 9000, Lancia Thema i Fiat Croma, to Alfa charakteryzowała się najlepszymi właściwościami jezdnymi.

    Jednym z montowanych w modelu 164 silników było legendarne V6 opracowane przez Giuseppe Busso. Niezawodne – przy odpowiednim serwisowaniu zapewniało bezproblemowe przebiegi rzędu 400 tys. km – i piękne, równie dobrze jak pod maską prezentowałoby się na eksponowanym miejscu w salonie, ciesząc oczy rzędem lśniących kolektorów.

    Po liftingu z roku 1993 napędzający wcześniejszą wersję QV 200-konny silnik zyskał dodatkowych 12 zaworów i 32 konie. Okazało się jednak, że przedni napęd nie jest w stanie należycie wykorzystać potencjału jednostki. Rozwiązaniem okazał się napęd na wszystkie koła. Jego przygotowanie zlecono austriackiej firmie Steyr-Daimler-Puch, która stworzyła konstrukcję o niespotykanym na tamte czasy poziomie zaawansowania.

    Zastosowano przedni dyferencjał konwencjonalny, tylny typu Torsen, natomiast centralnym elementem stałego napędu na cztery koła był układ Viscomatic, czyli kombinacja kół planetarnych i sprzęgła wiskotycznego, sprzężony z układem wspomagania progresywnego. Rozdziałem momentu między przednią a tylną oś sterował system elektroniczny analizujący prędkość, promień skrętu, obroty silnika, stopień otwarcia przepustnicy i dane z ABS-u. Układ był niezwykle skomplikowany.


    Wyposażenie seryjne było bogate, zawierało między innymi automatyczną klimatyzację, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele, lusterka oraz szyby, reflektory soczewkowe, a przede wszystkim wspomniane zawieszenie z elektroniczną regulacją twardości.

    Lista wyposażenia dodatkowego zawierała lakier metalizowany, elektrycznie otwierany dach i skórzane fotele Recaro Memory. Te ostatnie dzisiaj poszukiwane przez miłośników modelu osiągają astronomiczne ceny rzędu zwykłej przednionapędowej 164 w niezłym stanie
    14 marca 2014, 17:25 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    Audi 80 B4 2.3 10v 1993 r – po zimie pora wyjechać z garażu:) jak na 21 latek to chyba nie wygląda źle:)
    Po zimie pora wyjechać z garażu:) jak na 21 latek to chyba nie wygląda źle:)
    12 marca 2014, 21:50 przez lukkasz5 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Ciągnik siodłowy Jelcz C424 produkowany w latach 1992 - 1993 w Jelczańskich Zakładach Samochodowych z amerykańskim silnikiem Detroit Diesel. Oglądając ten materiał filmowy warto pamiętać, że informacje w nim zawarte są z roku 1992 czyli sprzed 20 lat. W tamtym czasie niektóre rozwiązania techniczne były jeszcze wielką nowością w naszym kraju, chociaż powszechnie stosowali je już w seryjnej produkcji światowi wytwórcy samochodów. W Jelczańskich Zakładach Samochodowych był to przełom w konstrukcji ciągników siodłowych. Po stagnacji projektowej w latach 70. i 80. XX wieku pojawiła się własna konstrukcja nowej generacji ciągników siodłowych.
    6 marca 2014, 14:14 przez Patryk (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    RS2 vs RS4 B5? Wasze opinie – Jestem ciekaw waszych opinii Audi RS2 vs Audi RS4 pierwsze i ostatnie Audi RS z prawdziwym manualem
Które według was wygrywa pojedynek?

RS2
Silnik powstały przy współpracy z Porsche.
2.2 20V R5 315 KM 232 kW / 6500 rpm
VMax - 262 km/h, Przyspieszenie 0-100 km/h: 5,4 s
POkres produkcji 1993 - 1994, 2894 sztuki

RS4
Silnik powstały przy współpracy z Cosworthem.
2,7 l 30v DOHC V6 BiTurbo 380 KM 280 kW / 6100-7000 obr/min
VMax - 250 km/h(ograniczona elektronicznie), Przyspieszenie 0-100 km/h: 4,9 s
Okres produkcji	2000 - 2002

Obydwa auta z legendarnym napędem Quattro i 6 biegową manualną skrzynią biegów
    Jestem ciekaw waszych opinii Audi RS2 vs Audi RS4 pierwsze i ostatnie Audi RS z prawdziwym manualem
    Które według was wygrywa pojedynek?

    RS2
    Silnik powstały przy współpracy z Porsche.
    2.2 20V R5 315 KM 232 kW / 6500 rpm
    VMax - 262 km/h, Przyspieszenie 0-100 km/h: 5,4 s
    POkres produkcji 1993 - 1994, 2894 sztuki

    RS4
    Silnik powstały przy współpracy z Cosworthem.
    2,7 l 30v DOHC V6 BiTurbo 380 KM 280 kW / 6100-7000 obr/min
    VMax - 250 km/h(ograniczona elektronicznie), Przyspieszenie 0-100 km/h: 4,9 s
    Okres produkcji 2000 - 2002

    Obydwa auta z legendarnym napędem Quattro i 6 biegową manualną skrzynią biegów
    23 lutego 2014, 19:57 przez fredixx (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)
    20.02.1993 r.
    21 lutego 2014, 13:29 przez 15SLE87MR (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Do nieprawdopodobnego zdarzenia doszło w miejscowości Bowling Green w USA, w wyniku którego osiem unikatowych Corvette zostało dotkliwie zniszczonych.

    Wśród poszkodowanej ósemki znalazły się następujące modele:

    1962 Black Corvette
    1984 PPG Pace Car
    1992 White 1 Millionth Corvette
    1993 Ruby Red 40th Anniversary Corvette
    1993 ZR-1 Spyder
    2001 Mallett Hammer Z06 Corvette
    2009 White 1.5 Millionth Corvette
    2009 ZR1 “Blue Devil”

    Część egzemplarzy odniosło poważne „obrażenia” i władze muzeum nie są jeszcze w stanie ocenić czy istnieje możliwość przywrócenia ich do dawnego stanu.

    Mam nadzieję że uda się je odratować.
    13 lutego 2014, 13:02 przez xDEMON93x (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Emile Leray i jego historia – Historia zdarzyła się w 1993 roku. Podczas swojej podróży przez Saharę, zabytkowy Citroen V Emile Leraya się zepsuł i utknął na środku pustyni. Aby się uratować, francuz zbudował motocykl używając części samochodu. Zdemontował całą karoserię Citroena, którą następnie wykorzystywał jako schronienie przed burzami piaskowymi. Z pozostałych części zbudował motocykl, wziął bagaże i odjechał. Więcej zdjęć w linku.
    Historia zdarzyła się w 1993 roku. Podczas swojej podróży przez Saharę, zabytkowy Citroen V Emile Leraya się zepsuł i utknął na środku pustyni. Aby się uratować, francuz zbudował motocykl używając części samochodu. Zdemontował całą karoserię Citroena, którą następnie wykorzystywał jako schronienie przed burzami piaskowymi. Z pozostałych części zbudował motocykl, wziął bagaże i odjechał. Więcej zdjęć w linku.
    Audi Avant RS2 (1994-1995). Powstało tylko 2908 sztuk modelu. – Audi Avant RS2 było przełomowym samochodem jak na tamte czasy. Nikomu nie przyszłoby do głowy, aby z rodzinnego auta uczynić sportowca. Oprócz Audi. Rodzinne kombi powstało w 1994 we współpracy z Porsche. Inżynierowie wspólnie rozwijali RS2 stąd elementy ze Stuttgartu: pompa paliwa, układ hamulcowy, elementy zawieszenia, osprzęt silnika, felgi, lusterka, kierunkowskazy i przede wszystkim kultowy niebieski lakier Nogaro - rzypominał o dwóch wielkich zwycięstwach Franka Bieli we Francuskich Mistrzostwach Samochodów Turystycznych na torze w Nogaro, w roku 1993.
 
Pod maską Audi RS2 Avant znajduje się pięciocylindrowa jednostka o pojemności 2,2 litra. Moc 315 KM zawdzięcza dużej turbosprężarce, wysokiemu ciśnieniu doładowania, poszerzonym kanałom dolotowym powietrza oraz odpowiedniemu zarządzaniu spalaniem. Moment obrotowy 410 Nm jest wytwarzany przy 3000 obr./min. Ogranicznik zaczynał działać dopiero przy 7200 obrotach.
 
Wyposażone w taką jednostkę Audi RS2 przyspiesza od zera do 100 km/h w 5,4 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosiła 262 km/h. Sześciostopniowa, manualna skrzynia biegów kierowała siły napędowe do układu przeniesienia napędu quattro z załączanym manualnie mechanizmem różnicowym, zamontowanym na tylnej osi.
 
Audi oferowało model RS2 w podstawowej cenie 98,9 tys. marek. W czasie prawie dwóch lat produkcji, z taśmy zjechało 2908 egzemplarzy – więcej niż początkowo planowano.
    Audi Avant RS2 było przełomowym samochodem jak na tamte czasy. Nikomu nie przyszłoby do głowy, aby z rodzinnego auta uczynić sportowca. Oprócz Audi. Rodzinne kombi powstało w 1994 we współpracy z Porsche. Inżynierowie wspólnie rozwijali RS2 stąd elementy ze Stuttgartu: pompa paliwa, układ hamulcowy, elementy zawieszenia, osprzęt silnika, felgi, lusterka, kierunkowskazy i przede wszystkim kultowy niebieski lakier Nogaro - rzypominał o dwóch wielkich zwycięstwach Franka Bieli we Francuskich Mistrzostwach Samochodów Turystycznych na torze w Nogaro, w roku 1993.

    Pod maską Audi RS2 Avant znajduje się pięciocylindrowa jednostka o pojemności 2,2 litra. Moc 315 KM zawdzięcza dużej turbosprężarce, wysokiemu ciśnieniu doładowania, poszerzonym kanałom dolotowym powietrza oraz odpowiedniemu zarządzaniu spalaniem. Moment obrotowy 410 Nm jest wytwarzany przy 3000 obr./min. Ogranicznik zaczynał działać dopiero przy 7200 obrotach.

    Wyposażone w taką jednostkę Audi RS2 przyspiesza od zera do 100 km/h w 5,4 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosiła 262 km/h. Sześciostopniowa, manualna skrzynia biegów kierowała siły napędowe do układu przeniesienia napędu quattro z załączanym manualnie mechanizmem różnicowym, zamontowanym na tylnej osi.

    Audi oferowało model RS2 w podstawowej cenie 98,9 tys. marek. W czasie prawie dwóch lat produkcji, z taśmy zjechało 2908 egzemplarzy – więcej niż początkowo planowano.
    9 lutego 2014, 21:48 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    www.topgear.com.pl

    Mało znane/ zapomniane: Gigliato Aerosa – W 1993 roku japońskie studio stylistyczne Gigliato Design, założone sześć lat wcześniej przez Nobuo Nakamurę, pokazało swój drugi prototyp. Niespełna dwa lata potem podjęto zaawansowane prace nad modyfikacją samochodu i wprowadzeniu go do produkcji. Sportowy pojazd opracowano we współpracy z włoskim Lamborghini, którego inżynierowie odpowiedzialni byli za wszelkie kwestie techniczne, budowę i finalne dopracowanie modelu (wszystko uregulowane pisemną umową). Gotowe auto miało swoją premierę na salonie samochodowym w Genewie w 1997 roku. Nazwano je imieniem lekkim jak piórko - Aerosa.

Przód i profil auta stylistycznie nawiązywał do włoskich, sportowych aut tamtego okresu - grill i chowane światła od razu przywodzą na myśl Ferrari F355 oraz De Tomaso Guarę. Masywny tył nie wywoływał już żadnych skojarzeń - oryginalnie stylizowany zwraca uwagę przede wszystkim czterema końcówkami układu wydechowego oraz potężnym wylotem powietrza pociętym w kratkę. W wersji gotowej do produkcji cały przód znacznie przemodelowano, odkrywając reflektory, zmieniając kształt grilla i zderzaka a także dodając niewielkie spoilery po bokach. Z tyłu pas świateł zawijający się aż do nadkoli zastąpiono rzędem czterech okrągłych lamp a dwie rury wydechowe z każdej strony zamieniono w jedną o znacznie większej średnicy.

Do napędu Aerosy użyto silnik prosto z amerykańskiego Forda Mustanga. Jednostka V8 umieszczona centralnie napędzała poprzez 5-stopniową, ręczną przekładnię tylną oś. Silnik rozwijał moc 309 koni mechanicznych, choć niektóre źródła mówią też o 330, oraz maksymalny moment obrotowy 407 niutonometrów. Auto ważące tylko 1,3 tony miało osiągać setkę już po 4,9 sekundach, ale rozpędzać się do mało imponujących w tej klasie 261 km/h (F355, z którym miało konkurować osiągało wyniki 4,7 sekundy oraz 295 km/h).

Produkcja auta miała ruszyć w 1998 roku w fabryce Lamborghini. Samochód miał brać udział w wyścigach serii GT na całym globie i conajmniej próbować stanowić poważną konkurencję dla McLarenów F1 GTR oraz Porsche 911 GT1. W przypadku gdyby na torze miało pojawić się także wyścigowe Diablo Aerosa miałaby ustępować mu miejsca i nie startować w tym samym wyścigu. W początku 1998 roku zebrano pierwsze zamówienia a dwuosobowe coupe wyceniono na około 65 tysięcy dolarów. Wkrótce termin rozpoczęcia produkcji przesunięto na rok 1999, na którego początku według pierwotnych założeń samochody miały trafić już do klientów. Według nowego planu auto miało być produkowane w Anglii a następnie importowane przez Gigliato Design do Japonii.

Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem i Aerosa pozostała jedynie prototypem, stworzonym prawdopodobnie tylko w jednym egzemplarzu. Słuch o Gigliato Design także wkrótce zaginął...
    W 1993 roku japońskie studio stylistyczne Gigliato Design, założone sześć lat wcześniej przez Nobuo Nakamurę, pokazało swój drugi prototyp. Niespełna dwa lata potem podjęto zaawansowane prace nad modyfikacją samochodu i wprowadzeniu go do produkcji. Sportowy pojazd opracowano we współpracy z włoskim Lamborghini, którego inżynierowie odpowiedzialni byli za wszelkie kwestie techniczne, budowę i finalne dopracowanie modelu (wszystko uregulowane pisemną umową). Gotowe auto miało swoją premierę na salonie samochodowym w Genewie w 1997 roku. Nazwano je imieniem lekkim jak piórko - Aerosa.

    Przód i profil auta stylistycznie nawiązywał do włoskich, sportowych aut tamtego okresu - grill i chowane światła od razu przywodzą na myśl Ferrari F355 oraz De Tomaso Guarę. Masywny tył nie wywoływał już żadnych skojarzeń - oryginalnie stylizowany zwraca uwagę przede wszystkim czterema końcówkami układu wydechowego oraz potężnym wylotem powietrza pociętym w kratkę. W wersji gotowej do produkcji cały przód znacznie przemodelowano, odkrywając reflektory, zmieniając kształt grilla i zderzaka a także dodając niewielkie spoilery po bokach. Z tyłu pas świateł zawijający się aż do nadkoli zastąpiono rzędem czterech okrągłych lamp a dwie rury wydechowe z każdej strony zamieniono w jedną o znacznie większej średnicy.

    Do napędu Aerosy użyto silnik prosto z amerykańskiego Forda Mustanga. Jednostka V8 umieszczona centralnie napędzała poprzez 5-stopniową, ręczną przekładnię tylną oś. Silnik rozwijał moc 309 koni mechanicznych, choć niektóre źródła mówią też o 330, oraz maksymalny moment obrotowy 407 niutonometrów. Auto ważące tylko 1,3 tony miało osiągać setkę już po 4,9 sekundach, ale rozpędzać się do mało imponujących w tej klasie 261 km/h (F355, z którym miało konkurować osiągało wyniki 4,7 sekundy oraz 295 km/h).

    Produkcja auta miała ruszyć w 1998 roku w fabryce Lamborghini. Samochód miał brać udział w wyścigach serii GT na całym globie i conajmniej próbować stanowić poważną konkurencję dla McLarenów F1 GTR oraz Porsche 911 GT1. W przypadku gdyby na torze miało pojawić się także wyścigowe Diablo Aerosa miałaby ustępować mu miejsca i nie startować w tym samym wyścigu. W początku 1998 roku zebrano pierwsze zamówienia a dwuosobowe coupe wyceniono na około 65 tysięcy dolarów. Wkrótce termin rozpoczęcia produkcji przesunięto na rok 1999, na którego początku według pierwotnych założeń samochody miały trafić już do klientów. Według nowego planu auto miało być produkowane w Anglii a następnie importowane przez Gigliato Design do Japonii.

    Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem i Aerosa pozostała jedynie prototypem, stworzonym prawdopodobnie tylko w jednym egzemplarzu. Słuch o Gigliato Design także wkrótce zaginął...
    5 lutego 2014, 18:13 przez Chlodny (PW) | Do ulubionych | Skomentuj