Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 80 takich materiałów
    Jeep, który jeszcze nie był jeepem – Willy's Wagon z 1962 roku.
    Willy's Wagon z 1962 roku.
    Impala – 1962 rok.
    1962 rok.
    Moje cacko - DB190 Ponton 1962 – TEN koleś dostanie nowy lakier i tapicerkę.
Trochę odnowionych świecidełek i znowu będzie cieszyć oko.
    TEN koleś dostanie nowy lakier i tapicerkę.
    Trochę odnowionych świecidełek i znowu będzie cieszyć oko.
    9 września 2014, 17:23 przez ~miroslaw200c | Do ulubionych | Skomentuj
    Ferrari 250 GTO 1962 – Ferrari 250 GTO 1962 - Jedno z 39 sztuk wyprodukowanych w Maranello. Wczoraj zostało sprzedane za US$ 38,115,000 co daje nam niebagatelną sumę 119,133,244 PLN!
    Ferrari 250 GTO 1962 - Jedno z 39 sztuk wyprodukowanych w Maranello. Wczoraj zostało sprzedane za US$ 38,115,000 co daje nam niebagatelną sumę 119,133,244 PLN!
    15 sierpnia 2014, 14:36 przez bezel (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło:

    bonhams

    Chevrolet Corvette 1962 –
    29 lipca 2014, 22:57 przez PiereLuigi (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Trudne początki Škody 4x4 – W 1958 roku czechosłowacka Komisja Transportu Ministerstwa Rolnictwa zleciła Škodzie opracowanie małego pojazdu wielozadaniowego o podwyższonych parametrach terenowych. Ta obiecująca konstrukcja pozostała ostatecznie w fazie prototypu.

Brak pojazdu 4x4 dawał się odczuwać nie tylko w czechosłowackim sektorze rolniczym czy leśnym, ale również w energetyce, geodezji czy też w miejscach, gdzie utwardzone drogi były dopiero pieśnią przyszłości. Prace przygotowawcze nabrały tempa u schyłku 1960 roku, gdy do listy potencjalnie zainteresowanych praktycznym wykorzystaniem pojazdu dołączyło Ministerstwo Obrony. W pierwszych tygodniach roku 1961 określono wymagane parametry przyszłej konstrukcji: maksymalną prostotę i niezawodność, ładowność ok. 900 kg, wytrzymałość w warunkach terenowych i, co najważniejsze, możliwie duży zakres unifikacji części i podzespołów z seryjnie wytwarzanym modelem Š1202 i właśnie opracowywanym Š1203.

Projekt nabierał kształtów w mateczniku marki – zakładach AZNP Mladá Boleslav, jednak na miejsce przyszłej produkcji wytypowano zakład zewnętrzny – znaną miłośnikom motocykli – fabrykę ČZ Strakonice. Trzy prototypy Š998 ukończono w rekordowym tempie, w marcu 1962 roku. Dwa z nich przekazano do Strakonic, w celu opracowania linii technologicznej, trzeci poddano wyczerpującym, 200-dniowym testom na łącznym dystansie 30 tysięcy kilometrów. Kolejne próby przeprowadziło wojsko na jednym z poligonów, konfrontując egzemplarz przedprodukcyjny z wykorzystywanym powszechnie GAZ-em 69. W międzyczasie, kod prototypu uzupełniono roboczym oznaczeniem Agromobil.

Z dość niejednoznacznych przyczyn, ta obiecująca konstrukcja pozostała ostatecznie w fazie prototypu. Nagłe wstrzymanie projektu nastąpiło w trakcie istotnie zaawansowanych prac przygotowujących produkcję seryjną i zarazem w trakcie rozmów handlowych (m.in. z NRD i Polską). Ostatecznie zbudowano trzy prototypy. Co prawda niektóre źródła wspominają o dwóch kolejnych oraz o serii przedprodukcyjnej, planowanej na 20 egzemplarzy, która z pewnością nie została ukończona.
    W 1958 roku czechosłowacka Komisja Transportu Ministerstwa Rolnictwa zleciła Škodzie opracowanie małego pojazdu wielozadaniowego o podwyższonych parametrach terenowych. Ta obiecująca konstrukcja pozostała ostatecznie w fazie prototypu.

    Brak pojazdu 4x4 dawał się odczuwać nie tylko w czechosłowackim sektorze rolniczym czy leśnym, ale również w energetyce, geodezji czy też w miejscach, gdzie utwardzone drogi były dopiero pieśnią przyszłości. Prace przygotowawcze nabrały tempa u schyłku 1960 roku, gdy do listy potencjalnie zainteresowanych praktycznym wykorzystaniem pojazdu dołączyło Ministerstwo Obrony. W pierwszych tygodniach roku 1961 określono wymagane parametry przyszłej konstrukcji: maksymalną prostotę i niezawodność, ładowność ok. 900 kg, wytrzymałość w warunkach terenowych i, co najważniejsze, możliwie duży zakres unifikacji części i podzespołów z seryjnie wytwarzanym modelem Š1202 i właśnie opracowywanym Š1203.

    Projekt nabierał kształtów w mateczniku marki – zakładach AZNP Mladá Boleslav, jednak na miejsce przyszłej produkcji wytypowano zakład zewnętrzny – znaną miłośnikom motocykli – fabrykę ČZ Strakonice. Trzy prototypy Š998 ukończono w rekordowym tempie, w marcu 1962 roku. Dwa z nich przekazano do Strakonic, w celu opracowania linii technologicznej, trzeci poddano wyczerpującym, 200-dniowym testom na łącznym dystansie 30 tysięcy kilometrów. Kolejne próby przeprowadziło wojsko na jednym z poligonów, konfrontując egzemplarz przedprodukcyjny z wykorzystywanym powszechnie GAZ-em 69. W międzyczasie, kod prototypu uzupełniono roboczym oznaczeniem Agromobil.

    Z dość niejednoznacznych przyczyn, ta obiecująca konstrukcja pozostała ostatecznie w fazie prototypu. Nagłe wstrzymanie projektu nastąpiło w trakcie istotnie zaawansowanych prac przygotowujących produkcję seryjną i zarazem w trakcie rozmów handlowych (m.in. z NRD i Polską). Ostatecznie zbudowano trzy prototypy. Co prawda niektóre źródła wspominają o dwóch kolejnych oraz o serii przedprodukcyjnej, planowanej na 20 egzemplarzy, która z pewnością nie została ukończona.
    Pontiac Grand Prix – O czym każdy z Was myśli, gdy usłyszy słowo "Pontiac"? Zapewne o słynnym modelu GTO. Ale czy ktokolwiek pomyśli o Grand Prix? Raczej nie. Szkoda, bo to samochód godny uwagi. Produkcja rozpoczęła się w 1962 drugim roku i trwała aż do 2007 roku. Grand Prix jest zaliczany do luksusowej rodziny Pontiaców, zaraz za modelem Bonneville.
Na zdjęciu trzecia generacja napędzana przez 4 silniki:
-4.9 L
-5.7 L
-6.6 L
-7.5 L
Oczywiście wszystkie w układzie V8. Napęd przekazywany na na tył za pomocą automatycznej (jakżeby inaczej?), trzystopniowej strzyżni biegów. 
Występował tylko jako 2-drzwiowe coupe. To chyba na tyle. Dziękuję za uwagę!
    O czym każdy z Was myśli, gdy usłyszy słowo "Pontiac"? Zapewne o słynnym modelu GTO. Ale czy ktokolwiek pomyśli o Grand Prix? Raczej nie. Szkoda, bo to samochód godny uwagi. Produkcja rozpoczęła się w 1962 drugim roku i trwała aż do 2007 roku. Grand Prix jest zaliczany do luksusowej rodziny Pontiaców, zaraz za modelem Bonneville.
    Na zdjęciu trzecia generacja napędzana przez 4 silniki:
    -4.9 L
    -5.7 L
    -6.6 L
    -7.5 L
    Oczywiście wszystkie w układzie V8. Napęd przekazywany na na tył za pomocą automatycznej (jakżeby inaczej?), trzystopniowej strzyżni biegów.
    Występował tylko jako 2-drzwiowe coupe. To chyba na tyle. Dziękuję za uwagę!
    1 lipca 2014, 14:37 przez skota741 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Dodge Polara 1962 –
    25 czerwca 2014, 20:23 przez PiereLuigi (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    "Jeśli chcielibyśmy stworzyć listę samochodów, które stanowią najlepszą inwestycję, to szybko okazałoby się, że prym w tej kategorii wiedzie marka Ferrari. Te z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych kosztują dzisiaj fortunę. Mowa tu o modelach takich jak 275 GTB/4, 250 Testa Rossa, 340/375 MM Berlinetta, czy właśnie 250 GTO. Ten ostatni produkowano w latach 1962-1964. Powstało tylko 39 egzemplarzy tego wyścigowego pojazdu. Debiut tego auta miał miejsce podczas 12-godzinnego wyścigu w Sebring, a za kierownicą zasiadł mistrz świata Formuły 1 Phill Hill. Przez wszystkie 3 lata Ferrari 250 GTO zdobywało mistrzostwo świata w swojej klasie.

    Połączenie klasycznej włoskiej stylistyki z silnikiem V12 o pojemności 3 l i mocy 300 KM dało rewelacyjne rezultaty. Nic więc dziwnego w tym, że samochód jest niezwykle poszukiwany przez kolekcjonerów, za co gotowi są słono płacić. Oprócz 33 podstawowych modeli, powstały też trzy z większym, 4-litrowym silnikiem oraz trzy ze zmodyfikowanym nadwoziem. Te są jeszcze cenniejsze."

    Najdroższy samochód w historii. Na ostatniej aukcji, na której został wystawiony został sprzedany za 53 miliony dolarów (ponad 160 mln zł).

    Zapraszam do obejrzenia filmu, można bardzo dokładnie zobaczyć za co ktoś zapłacił taki majątek. Piękny dźwięk, wygląd, wykonanie. To te prawdziwe Ferrari, kiedy jeszcze w tych autach w podstawowym wyposażeniu nie było nawet radia. Super podróż w czasie.

    Polecam obejrzeć cały film. Jest długi, ale bardzo ciekawie się ogląda.