Ekipa Wheel with it. poddaje indyjskiego Tata Indica Vista kompleksowej metamorfozie wizualnej, obejmującej profesjonalny detailing i unikalne oklejenie. Po zmianach auto trafia na tor, gdzie sprawdzane są jego nowe osiągi oraz wytrzymałość zmodyfikowanego silnika w praktycznych testach.
W sobotę przed północą doszło do kolizji na skrzyżowaniu Cieszkowskiego i Grudzińskiego w Swarzędzu. Sprawca uciekł w kierunku Kostrzyna Wlkp. Mój tata, który jechał autem, podążał za nim aż do ronda (oznaczone w filmie). Niestety zarówno nagranie z auta, jak i samochodu świadka, nie uchwyciło wyraźnie tablic rejestracyjnych. Sprawa została zgłoszona na policję...
Poszukujemy najprawdopodobniej srebrnego Opla Astry II sedan - będzie miał wgniecenie z lewego boku oraz prawego tyłu, ponieważ po zderzeniu uderzył także w sygnalizację świetlną wskutek obrotu pojazdu. Być może przyspieszy to identyfikację kierowcy. Tym razem nic się nie stało, ale przy większej prędkości, może byłby w stanie uciec również wtedy, kiedy potrzebna byłaby pomoc osobie poszkodowanej. Każdego, kto rozpozna auto, prosimy o kontakt z Komisariatem Policji w Swarzędzu.
Będę wdzięczna za Państwa pomoc.
FSR Tarpan w Stanach Zjednoczonych po swapie silnika. Obecnie posiada 4 litrową rzędową jednostkę z Jeepa Cherokee z ponad 200 KM. Auto przypłynęło do USA około 6 lat temu. Kupił je Paweł, Polak mieszkający w Chicago. Jego tata miał taki samochód, który służył mu w gospodarstwie w Polsce. Pamiętając lata młodości postanowił zrobić sobie prezent i sprowadzić tego "rolnika" do USA. Zmiana silnika to tylko jedna z modyfikacji jakich dokonał. Choć nie jest mechanikiem udało się tym Tarpanem okrążyć Jezioro Michigan w ramach pierwszej edycji rajdu charytatywnego Złombol w USA. Auto przejechało około 1200 mil bez większych napraw. No nie licząc wymiany wentylatora chłodnicy zaraz po starcie rajdu
Jechałem sobie drogą do rynku w moim mieście. Przede mną znalazła się jakże "prawilna" osoba na hulajnodze elektrycznej, która przepisy ma w przysłowiowej dupie i zamiast jechać chodnikiem to wybrała środek drogi. Po strąbieniu owy "prawilniak" zatrzymał się i wyglądał na takiego co chce mnie zatrzymać, więc zatrzymałem się i zwróciłem grzecznie uwagę, że powinien jechać chodnikiem, a nawet by być miłym dodałem, że jak już ulicą to mógłby prawą stroną. Od razu zareagował agresywnie i nawet próbował łapać za klamkę zanim usłyszał, że mam gaz pieprzowy. Wtedy wydał się bardziej agresywny, więc wprost zasugerowałem, że zgłoszę zaraz na policje. Ale to można usłyszeć już na nagraniu. Następnie gdy zobaczyłem radiowóz, może niepotrzebnie, ponieważ zdradziłem zamiary powiedziałem "OO" z myślą, że poproszę o 2 patrol, ponieważ z doświadczenia wiem, że po telefonie na 112 czeka się ok 30 minut. I tutaj ważna sprawa policja co słychać nie miała włączonego sygnału dźwiękowego, więc jak niedawno pokazała na przykładzie kierowcy ambulansu nie jest pojazdem uprzywilejowanym. Ważne jest to, że w takim razie oni złamali przepisy wjeżdżając pod prąd (ulica, którą jechałem jest jednokierunkowa). Dodatkowo co widać i słychać na nagraniu owy "prawilniak" napluł mi na auto na oczach policji. Po podjechaniu do policjantów chcąc prosić o wezwanie 2 patrolu i podać nr tel. by było łatwiej mnie i osoby na hulajnodze zlokalizować zostałem w bardzo niemiły sposób spławiony. W przypływie emocji nie pomyślałem by wytknąć im jazde pod prąd i w pewnym sensie wymusić poświęcenie tej minuty mi(bo mniej więcej tyle by to trwało). Wiedząc, że nie mam co jeździć jak głupi za "prawilniakiem" (bo tak jak napisałem na patrol ze 112 to zazwyczaj czekałem co najmniej 30 minut). Jednak nie zmienia to faktu, że skoro w biały dzień chciał mnie pobić przy rynku i był w stanie napluć mi na auto, to nie weźmie w nocy przerysuje po całej długości. A z zapamiętaniem mojego auta raczej problemu nie miał, bo mam 1 takie auto w powiecie i jednocześnie na obcych blachach, więc raczej na luzie je znajdzie. A z autopsji wiem, że jak ktoś uszkodzi auto na parkingu to policja g@wno zrobi, bo już z tatą mieliśmy 2 razy sytuacje, w której wjechali na parkingu w auto i policja rozłożyła ręce. Na policję idę dopiero jutro(31.07) i wtedy będę mógł dać update czy przyjęli zgłoszenie. Na koniec chciałbym prosić o informację czy to się łapało pod groźby karalne i czy za to naplucie coś może mu też grozić.
28.07.2023 Bielawa, koło Dzierżoniowa
Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi w trakcie realizacji czynności na terenie miasta otrzymali informację, że mężczyzna ze swoim kilkuletnim dzieckiem potrzebuje niemal natychmiast, dostać się do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Chłopiec z urazem głowy wymagał pilnej pomocy lekarskiej i każda minuta mogła decydować o jego dalszym losie. Policjanci w tej sytuacji nie zastanawiali się nawet przez chwilę i natychmiast zaoferowali pomoc w postaci pilotażu. Używając sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych, eskortowali auto przez blisko 30 kilometrów.
O pomoc za pośrednictwem służby dyżurnej, poprosili także legnickich policjantów. Mając wiedzę o prowadzonej eskorcie, miejscowi funkcjonariusze dołączyli do pilotażu oraz umożliwili sprawny przejazd przez największe skrzyżowania w mieście. Kilkuletni chłopiec z tatą i dziadkiem szybko oraz bezpiecznie dotarli do szpitala, gdzie dziecku została udzielona pomoc medyczna.