Dwie nastolatki na jednej hulajnodze wjeżdżają w Opla w Łukowie
W piątek przed godziną 20.00 do łukowskiej Komendy Policji przyjechał 25-latek z gminy Krzywda i poinformował o zdarzeniu drogowym, którego był uczestnikiem. Z jego relacji wynikało, że kierując Oplem zderzył się z dwiema nastolatkami jadącymi jedną hulajnogą elektryczną. Mama jednej z nich „podpisała oświadczenie” i zobowiązała się do pokrycia ewentualnych kosztów naprawy uszkodzeń auta.
Mimo deklaracji kobiety 25-latek uznał, że należy jednak o zdarzeniu powiadomić policjantów. Wyjaśniający okoliczności zdarzenia mundurowi ustalili, że kierująca hulajnogą elektryczną 14-letnia łukowianka, przewoziła jako pasażerkę 15-letnią koleżankę. Gdy przejeżdżały przez przejazd dla rowerzystów ul. 11 Listopada, uderzyły w bok jadącego Opla, po czym upadły na jezdnię. W wyniku tego zdarzenia 14-latka doznała niegroźnych zadrapań, natomiast jej starsza koleżanka „wyszła z kolizji bez szwanku”.
Kompilacja dziwnych zachowań na drodze i praktycznie natychmiastowe ich konsekwencje. Uwagę przykuwa interwencja z kierowcą BMW, który uzbierał ponad 30 tys. mandatu za jeden rajd przez Wrocław.
Komentarze