Reklama
Więcej materiałów
8.04.2025 Autostrada A4 okolice Opola
Na początku nagrania nie widać tego auta, bo jechało z lewej strony drogą podporządkowaną. Ja wyjeżdżam z osiedla, ze strefy zamieszkania, przez próg zwalniający. Jadę na czerwone światło, więc się nie spieszę, a z boku szybko dojeżdża do skrzyżowania Fiat 500. Wyglądał, jakby miał wymusić pierwszeństwo, więc zwolniłam, a on na mnie natrąbił, bo myślał, że ma pierwszeństwo, albo po prostu bardzo chciał je mieć . Zamiast wjechać za mnie na pas do jazdy na wprost, wjechał na pas do skrętu w prawo i pojechał z niego prosto, zajeżdżając mi drogę. Później już mu się nie spieszyło i miał czas na np. hamowanie bez powodu na pustym przejściu.
Machał do mnie łapami w aucie, a potem padły obelgi bardzo wysokich lotów – niestety, nie stać go było na bardziej kreatywne teksty niż wykazanie niezwykłej fascynacji otworami w kobiecym ciele. Koleś był tak nabuzowany i agresywny, że myślałam, że wyjdzie i mnie pobije. Czerwony na twarzy, rozemocjonowany idiota aż się trząsł – myślałam, że dostanie zawału.
Dodam, że już wcześniej sąsiedzi zwracali mu uwagę, żeby nie rozpędzał się na drodze osiedlowej w strefie zamieszkania, co zawsze kończyło się pyskówką, po czym, jak na złość, jeździł w kółko, przyspieszając tym swoim pierdzidłem znacznie powyżej ograniczenia prędkości.
Reklama
Komentarze