Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 318 takich materiałów
    Chłopaki w komentarzach pod filmem pisali że doszli do porozumienia po godzienie. Dostali mandat za brak dokumentów przy sobie, a oni za przebywanie pod wpływem mając dzieci pod opieką
    2 sierpnia 2017, 21:30 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Jazda na suwak - dlaczego powinna być obowiązkowa? – No właśnie. Najpierw podstawy. Co to takiego? To zasada zamka błyskawicznego. Jeden z lewej, jeden z prawej, jeden z lewej, jeden z prawej. Jest to najlepsza wymyślona do tej pory metoda utrzymania płynności ruchu. Działa na całym Zachodzie, nie działa w Polsce. Dlaczego? Bo tu znajdują się myślący inaczej. Ale o wszystkim po kolei.

Dwa pasy ruchu w jednym kierunku. Świetna sprawa. Ruch jest płynny i bezpieczny. Załóżmy, że to droga w mieście. Dopóki pasy są dwa, jakoś to idzie. Cały dramat zaczyna się, jak jeden pas się kończy, a droga łączy się z inną wielopasmową drogą. 

W świecie idealnym kierowcy jadą do końca pasa (wykorzystują oba pasy do samego końca) i tuż przed zwężeniem zmieniają pas na właściwy (ten, który się nie kończy). I robią to bardzo sprytnie. Jedzie jeden samochód z pasa, który się kończy i jeden z pasa, który ciągnie się dalej. Samochody wolniej, ale jadą cały czas. I teraz pas, na którym zjechały się pojazdy wpada do kolejnej drogi wielopasmowej. Tam w zależności od natężenia ruchu albo stosuje się podobną zasadę (czyli jeden z pasa drogi głównej, jeden z pasa dojazdowego), albo jak jest mniejszy ruch kierowcy z drogi głównej zmieniają pas na środkowy lub lewy, by umożliwić włączenie się do ruchu kierowcom z drogi dojazdowej. Ważne jest także, że pas rozbiegowy zawsze jest wykorzystywany do samego końca. I dopiero tam po uprzednim rozpędzeniu się powinno nastąpić włączenie do ruchu. Albo poprzez płynny wjazd, albo poprzez zasadę zamka błyskawicznego. W ten sposób wykorzystuje się całą możliwą szerokość drogi i wydatnie zmniejsza się długości korków i zwiększa płynność ruchu. To działa wszędzie... Natomiast w Polsce...

W Polsce to nie działa. Wąsaci Janusze i szeryfowie dróg mają swój własny punkt widzenia świata i nie będzie im żaden tłumok z zachodu mówił, jak mają jeździć. Oni wiedzą lepiej. Pierwszy poważny zgrzyt następuje przed zwężeniem. I to nie przed samym zwężeniem, tylko parę kilometrów wstecz. Kończy się lewy pas. Szeryf jedzie okrakiem pomiędzy dwoma pasami i spycha wszystkich na prawy pas. Bo ci co na lewym jadą do końca to cwaniaki, a ci co na prawym, to uczciwie czekający. Do głowy szeryfowi nie przyjdzie, że o wiele lepiej jest, jak kierowcy się zaczną zjeżdżać przed zwężeniem. Szeryf tego nie ogarnia. On tylko zatrzymuje cwaniaków. Stój karnie i czekaj na swoją kolej. I teraz jest tak. Na dwóch pasach mamy korek długości 3 kilometrów. Ale na jednym pasie będzie to już 6 kilometrów. Taki tasiemiec blokuje kolejne skrzyżowania i ruch praktycznie zamiera. Przez głupie widzimisię Janusza - nieudacznika lub szeryfa z własną wizją świata. Załóżmy, że dotelepiesz sie do zwężenia stojąc karnie w 6 kilometrowym (zamiast 3 kilometrowym) korku. Czy to koniec? A gdzieżby tam. Pas rozbiegowy to także szaleństwo. Jedni jadą jak powinni do końca, inni wskakują w połowie, a jeszcze inni na linii ciągłej i polu wyłączonym, bo akurat na pasie prawym się luka zrobiła. Kołowrotek i samowolka. No i kierowcy z drogi głównej (także Janusze i szeryfi) widzą świat jasno. Jadę na prawym, zderzak w zderzak i tak, aby tylko ten z wjazdówki nie wskoczył przede mną. Bo łolaboga, będę jeden samochód dalej i świat się skończy.  Więc jedzie za poprzednikiem i nie wpuszcza. Tamten niech czeka karnie. Bo tak mówią przepisy. Koniec. A nawet jak nie ma korka na mojej drodze i ktoś się włącza z rozbiegówki, to... jadę swoim pasem, a tamten niech się martwi jak się włączyć do ruchu. Bo on powinien o tym wiedzieć. My Grażyna jedziemy swoje i swoim. 

Właśnie tak to wygląda w Polsce. Za grosz empatii, zrozumienia i kultury. Ja z niecierpliwością czekam na czasy, kiedy zasada zamka błyskawicznego będzie obowiązkowa. I kiedy szeryfom sztucznie robiącym korki będzie obligatoryjnie nakładany mandat. Najlepiej taki z 1000 złotych i 15 punktów karnych. Wtedy szeryfowanie skończy się raz na zawsze... 

I oby to się stało jak najszybciej.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na jakiś temat związany z motoryzacją, chcesz pokazać nowości samochodowe, chcesz się pochwalić swoim autem - opisuj. Rób galerie. Ja takie rzeczy jak gorące wiadomości opublikuję i to od razu na pierwszej stronie serwisu.
    No właśnie. Najpierw podstawy. Co to takiego? To zasada zamka błyskawicznego. Jeden z lewej, jeden z prawej, jeden z lewej, jeden z prawej. Jest to najlepsza wymyślona do tej pory metoda utrzymania płynności ruchu. Działa na całym Zachodzie, nie działa w Polsce. Dlaczego? Bo tu znajdują się myślący inaczej. Ale o wszystkim po kolei.

    Dwa pasy ruchu w jednym kierunku. Świetna sprawa. Ruch jest płynny i bezpieczny. Załóżmy, że to droga w mieście. Dopóki pasy są dwa, jakoś to idzie. Cały dramat zaczyna się, jak jeden pas się kończy, a droga łączy się z inną wielopasmową drogą.

    W świecie idealnym kierowcy jadą do końca pasa (wykorzystują oba pasy do samego końca) i tuż przed zwężeniem zmieniają pas na właściwy (ten, który się nie kończy). I robią to bardzo sprytnie. Jedzie jeden samochód z pasa, który się kończy i jeden z pasa, który ciągnie się dalej. Samochody wolniej, ale jadą cały czas. I teraz pas, na którym zjechały się pojazdy wpada do kolejnej drogi wielopasmowej. Tam w zależności od natężenia ruchu albo stosuje się podobną zasadę (czyli jeden z pasa drogi głównej, jeden z pasa dojazdowego), albo jak jest mniejszy ruch kierowcy z drogi głównej zmieniają pas na środkowy lub lewy, by umożliwić włączenie się do ruchu kierowcom z drogi dojazdowej. Ważne jest także, że pas rozbiegowy zawsze jest wykorzystywany do samego końca. I dopiero tam po uprzednim rozpędzeniu się powinno nastąpić włączenie do ruchu. Albo poprzez płynny wjazd, albo poprzez zasadę zamka błyskawicznego. W ten sposób wykorzystuje się całą możliwą szerokość drogi i wydatnie zmniejsza się długości korków i zwiększa płynność ruchu. To działa wszędzie... Natomiast w Polsce...

    W Polsce to nie działa. Wąsaci Janusze i szeryfowie dróg mają swój własny punkt widzenia świata i nie będzie im żaden tłumok z zachodu mówił, jak mają jeździć. Oni wiedzą lepiej. Pierwszy poważny zgrzyt następuje przed zwężeniem. I to nie przed samym zwężeniem, tylko parę kilometrów wstecz. Kończy się lewy pas. Szeryf jedzie okrakiem pomiędzy dwoma pasami i spycha wszystkich na prawy pas. Bo ci co na lewym jadą do końca to cwaniaki, a ci co na prawym, to uczciwie czekający. Do głowy szeryfowi nie przyjdzie, że o wiele lepiej jest, jak kierowcy się zaczną zjeżdżać przed zwężeniem. Szeryf tego nie ogarnia. On tylko zatrzymuje cwaniaków. Stój karnie i czekaj na swoją kolej. I teraz jest tak. Na dwóch pasach mamy korek długości 3 kilometrów. Ale na jednym pasie będzie to już 6 kilometrów. Taki tasiemiec blokuje kolejne skrzyżowania i ruch praktycznie zamiera. Przez głupie widzimisię Janusza - nieudacznika lub szeryfa z własną wizją świata. Załóżmy, że dotelepiesz sie do zwężenia stojąc karnie w 6 kilometrowym (zamiast 3 kilometrowym) korku. Czy to koniec? A gdzieżby tam. Pas rozbiegowy to także szaleństwo. Jedni jadą jak powinni do końca, inni wskakują w połowie, a jeszcze inni na linii ciągłej i polu wyłączonym, bo akurat na pasie prawym się luka zrobiła. Kołowrotek i samowolka. No i kierowcy z drogi głównej (także Janusze i szeryfi) widzą świat jasno. Jadę na prawym, zderzak w zderzak i tak, aby tylko ten z wjazdówki nie wskoczył przede mną. Bo łolaboga, będę jeden samochód dalej i świat się skończy. Więc jedzie za poprzednikiem i nie wpuszcza. Tamten niech czeka karnie. Bo tak mówią przepisy. Koniec. A nawet jak nie ma korka na mojej drodze i ktoś się włącza z rozbiegówki, to... jadę swoim pasem, a tamten niech się martwi jak się włączyć do ruchu. Bo on powinien o tym wiedzieć. My Grażyna jedziemy swoje i swoim.

    Właśnie tak to wygląda w Polsce. Za grosz empatii, zrozumienia i kultury. Ja z niecierpliwością czekam na czasy, kiedy zasada zamka błyskawicznego będzie obowiązkowa. I kiedy szeryfom sztucznie robiącym korki będzie obligatoryjnie nakładany mandat. Najlepiej taki z 1000 złotych i 15 punktów karnych. Wtedy szeryfowanie skończy się raz na zawsze...

    I oby to się stało jak najszybciej.

    Jeśli chcesz się wypowiedzieć na jakiś temat związany z motoryzacją, chcesz pokazać nowości samochodowe, chcesz się pochwalić swoim autem - opisuj. Rób galerie. Ja takie rzeczy jak gorące wiadomości opublikuję i to od razu na pierwszej stronie serwisu.
    16 czerwca 2017, 15:06 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (5)
    Potężne maszyny mega 4x4 i 6x6. Oni wiedzą, jak dostać się do ściany, a nawet skały.
    3 maja 2017, 10:30 przez Ivanko (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Oni chyba byli w megatransportach...
    16 kwietnia 2017, 13:52 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    8 kwietnia 2017, 23:08 przez cax (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    O tym jak podróbka stała się oryginałem, czyli Chińczycy kupują BMW – I nie, nie chodzi o samochody tej marki, a o całą firmę. Pamiętacie podróbkę BMW X5? Robiła ją firma CEO. BMW swego czasu wytoczyło proces firmie CEO i proces przegrało. Rząd Chiński powiedział, że samochód ten (CEO) ani trochę nie przypomina BMW. Firma CEO poszła po rozum do głowy i zamiast produkować podróbki postanowiła produkować oryginały. W jaki sposób? Kupując 51% akcji BMW stała się jej właścicielem. Brzmi szokująco? To dalej będzie jeszcze weselej. Jako nowy właściciel będą oni wprowadzać zmiany w BMW. Przede wszystkim skupią się na tańszym w produkcji przednim napędzie. Napęd klasyczny zachowają tylko pojazdy serii 5 i 7. Seria X pozostanie póki co przy napędzie na cztery koła, ale są pomysły, by zrobić napęd przedni z dołączanym przez Haldex napędem tylnym. To nie koniec zmian. Ponieważ Chińczycy bardzo sobie cenią ilość miejsca z tyłu, to wszystkie pojazdy będą wydłużane. I to niezależnie od tego, czy idą na Europę, czy na Chiny. Każdy pojazd ma być wydłużony (wzorem Superba pierwszej generacji) pomiędzy przednimi fotelami, a tylną kanapą. Jakby tego było mało, to Chińczycy planują wprowadzić bardziej komfortowe i miękkie zawieszenia. Zawieszenia sportowe będą w serii M, ale także będą musiały mieć tryb komfortowy i to jako podstawowy. Tryb Dynamic będzie mógł być włączany opcjonalnie i nie dłużej niż 30 minut. Z ciekawego wyposażenia obowiązkowego należy jeszcze wymienić to, że każdy samochód musi mieć podgrzewacz miseczki z ryżem. I to tak zaprojektowany, by był integralną częścią auta i nie dało by się go usunąć. Z drobnych zmian należy jeszcze wyliczyć zmianę kolorystyki loga BMW. Biało - niebieska szachownica będzie miało kolory żółto - czerwone. Jak Wam się podoba dobra zmiana w BMW?
    I nie, nie chodzi o samochody tej marki, a o całą firmę. Pamiętacie podróbkę BMW X5? Robiła ją firma CEO. BMW swego czasu wytoczyło proces firmie CEO i proces przegrało. Rząd Chiński powiedział, że samochód ten (CEO) ani trochę nie przypomina BMW. Firma CEO poszła po rozum do głowy i zamiast produkować podróbki postanowiła produkować oryginały. W jaki sposób? Kupując 51% akcji BMW stała się jej właścicielem. Brzmi szokująco? To dalej będzie jeszcze weselej. Jako nowy właściciel będą oni wprowadzać zmiany w BMW. Przede wszystkim skupią się na tańszym w produkcji przednim napędzie. Napęd klasyczny zachowają tylko pojazdy serii 5 i 7. Seria X pozostanie póki co przy napędzie na cztery koła, ale są pomysły, by zrobić napęd przedni z dołączanym przez Haldex napędem tylnym. To nie koniec zmian. Ponieważ Chińczycy bardzo sobie cenią ilość miejsca z tyłu, to wszystkie pojazdy będą wydłużane. I to niezależnie od tego, czy idą na Europę, czy na Chiny. Każdy pojazd ma być wydłużony (wzorem Superba pierwszej generacji) pomiędzy przednimi fotelami, a tylną kanapą. Jakby tego było mało, to Chińczycy planują wprowadzić bardziej komfortowe i miękkie zawieszenia. Zawieszenia sportowe będą w serii M, ale także będą musiały mieć tryb komfortowy i to jako podstawowy. Tryb Dynamic będzie mógł być włączany opcjonalnie i nie dłużej niż 30 minut. Z ciekawego wyposażenia obowiązkowego należy jeszcze wymienić to, że każdy samochód musi mieć podgrzewacz miseczki z ryżem. I to tak zaprojektowany, by był integralną częścią auta i nie dało by się go usunąć. Z drobnych zmian należy jeszcze wyliczyć zmianę kolorystyki loga BMW. Biało - niebieska szachownica będzie miało kolory żółto - czerwone. Jak Wam się podoba dobra zmiana w BMW?
    1 kwietnia 2017, 2:39 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (6)
    A oni nadal działają jak milicja...
    3 lutego 2017, 21:36 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Tym razem przedstawiam Wam samochód którym jeździ połowa ludzi w Polsce, nie wiedzą oni że Passat jest zajebisty i przez to wybrali Vectrę. Ale właściwie dlaczego? Może ten film Wam odpowie na to pytanie.
    13 lipca 2016, 15:00 przez Kickster (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (4)
    Źródło: facebook.com/KicksterTV
    Moje pierwsze autko – Mieszkam w UK mam 19 lat i jako pierwszy samochód po długich poszukiwaniach, zakupiłem BMW 316i. Pewnie większość młodych osób zamieszkałych w UK zmaga się z zakupem pierwszego samochodu z powodu wielkich cen ubezpieczeniowych.. Miałem tak samo zacząłem poszukiwać od małych samochodów typu Golf, Focus itp. ale ceny za ubezpieczenie na te samochody były wielgaśnie wielkie. Trzeba pamiętać że podczas zakupu szukania ubezpieczeń nie ma co przesadzać z milami ani z innymi informacjami. Za BMW płace 1,600 funtów rocznie i jest to pełne ubezpieczenie, z samochodu jestem super ucieszony i na pewno polecam innym. 

PS.: Nie zalecam kupna samochodów od muzułmanów jako że oni bardzo kłamią.
    Mieszkam w UK mam 19 lat i jako pierwszy samochód po długich poszukiwaniach, zakupiłem BMW 316i. Pewnie większość młodych osób zamieszkałych w UK zmaga się z zakupem pierwszego samochodu z powodu wielkich cen ubezpieczeniowych.. Miałem tak samo zacząłem poszukiwać od małych samochodów typu Golf, Focus itp. ale ceny za ubezpieczenie na te samochody były wielgaśnie wielkie. Trzeba pamiętać że podczas zakupu szukania ubezpieczeń nie ma co przesadzać z milami ani z innymi informacjami. Za BMW płace 1,600 funtów rocznie i jest to pełne ubezpieczenie, z samochodu jestem super ucieszony i na pewno polecam innym.

    PS.: Nie zalecam kupna samochodów od muzułmanów jako że oni bardzo kłamią.
    10 marca 2016, 23:20 przez bystry96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (3)