Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
  • Szukaj


     

    Znalazłem 458 takich materiałów
    Nowe, prostsze oznaczenia wszystkich modeli Audi. Pomogą rozszyfrować nam moc delikwenta. – Jest to oznaczenie mocy, którego wcześniej Audi nigdy nie używało. Ustandaryzowane, ma być dostępne w pełnej gamie modeli tego producenta. Nowe oznaczenia wskazują konkretną moc jednostki napędowej.

Wartością, do której odnoszą się nowe oznaczenia, jest moc poszczególnych modeli podawana w kilowatach, zatem teoretycznie, w naszej kulturze, trzeba będzie to sobie jeszcze przeliczyć na konie mechaniczne. Przypominamy, że 1 kW to 1,36 KM. Jednak spokojnie, schowajcie kalkulatory. Widząc nowy model Audi i tak nie dowiecie się, jaka moc drzemie pod maską. Jest to bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.

Dwie cyfry to tylko dodatkowa klasyfikacja modeli, ze względu na różne poziomy wydajności. Dla przykładu, liczba 30 pojawi się na tylnej klapie wszystkich audi mających moc od 81 do 96 kW. Liczba 45 przypisana będzie mocy od 169 do 185 kW. Auta o najwyższej mocy – powyżej 400 kW – identyfikowane będą cyfrą 70. Według nowej nomenklatury, w przyszłości gama modelowa sięgać będzie od Audi Q2 30 TFSI o mocy 85 kW, do Audi Q7 50 TDI o mocy 200 kW. Tylko modele pochodzące od Audi Sport, czyli S, RS oraz Audi R8, pozostaną przy swych klasycznych nazwach.

Oznaczenia cyfrowe wskazujące na poziomy wydajności wzrastać będą w przedziałach co pięć. Mają prezentować ustaloną hierarchię mocy jednostek napędowych w ramach poszczególnych serii modelowych i w odniesieniu do ogólnego podziału modelowego marki Audi.

Za każdym razem oznaczeniu cyfrowemu towarzyszyć będzie oznaczenie rodzaju zasilania silnika: TFSI (benzynowy), TDI (diesel), g-tron (gaz ziemny) i e-tron (hybrydowy i elektryczny).

Będzie mi brakować napisu na klapie 4.2 Quattro, a wam? 

Jest prostsza metoda na liczenie tego wszystkiego, o której powiedział nam Grzesiek: "Wystarczy liczbę podaną na tylnej klapie pomnożyć przez liczbę drzwi w samochodzie, a potem podzielić ją przez liczbę cylindrów danego modelu. Do wyniku dodajemy pojemność skokową w cc. Następnie mnożymy wszystko przez 1.359621617, bo wynik poprzednich działań otrzymamy w kilowatach, a chcemy przecież mechanicznego konia. Od wszystkiego odejmujemy od 10 do 100% w zależności od przebiegu no i wuala"
    Jest to oznaczenie mocy, którego wcześniej Audi nigdy nie używało. Ustandaryzowane, ma być dostępne w pełnej gamie modeli tego producenta. Nowe oznaczenia wskazują konkretną moc jednostki napędowej.

    Wartością, do której odnoszą się nowe oznaczenia, jest moc poszczególnych modeli podawana w kilowatach, zatem teoretycznie, w naszej kulturze, trzeba będzie to sobie jeszcze przeliczyć na konie mechaniczne. Przypominamy, że 1 kW to 1,36 KM. Jednak spokojnie, schowajcie kalkulatory. Widząc nowy model Audi i tak nie dowiecie się, jaka moc drzemie pod maską. Jest to bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.

    Dwie cyfry to tylko dodatkowa klasyfikacja modeli, ze względu na różne poziomy wydajności. Dla przykładu, liczba 30 pojawi się na tylnej klapie wszystkich audi mających moc od 81 do 96 kW. Liczba 45 przypisana będzie mocy od 169 do 185 kW. Auta o najwyższej mocy – powyżej 400 kW – identyfikowane będą cyfrą 70. Według nowej nomenklatury, w przyszłości gama modelowa sięgać będzie od Audi Q2 30 TFSI o mocy 85 kW, do Audi Q7 50 TDI o mocy 200 kW. Tylko modele pochodzące od Audi Sport, czyli S, RS oraz Audi R8, pozostaną przy swych klasycznych nazwach.

    Oznaczenia cyfrowe wskazujące na poziomy wydajności wzrastać będą w przedziałach co pięć. Mają prezentować ustaloną hierarchię mocy jednostek napędowych w ramach poszczególnych serii modelowych i w odniesieniu do ogólnego podziału modelowego marki Audi.

    Za każdym razem oznaczeniu cyfrowemu towarzyszyć będzie oznaczenie rodzaju zasilania silnika: TFSI (benzynowy), TDI (diesel), g-tron (gaz ziemny) i e-tron (hybrydowy i elektryczny).

    Będzie mi brakować napisu na klapie 4.2 Quattro, a wam?

    Jest prostsza metoda na liczenie tego wszystkiego, o której powiedział nam Grzesiek: "Wystarczy liczbę podaną na tylnej klapie pomnożyć przez liczbę drzwi w samochodzie, a potem podzielić ją przez liczbę cylindrów danego modelu. Do wyniku dodajemy pojemność skokową w cc. Następnie mnożymy wszystko przez 1.359621617, bo wynik poprzednich działań otrzymamy w kilowatach, a chcemy przecież mechanicznego konia. Od wszystkiego odejmujemy od 10 do 100% w zależności od przebiegu no i wuala"
    23 sierpnia 2017, 7:58 przez ~asdasdads | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Kle, kle, kle...
    20 sierpnia 2017, 16:40 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Diesel potrafi dobrze brzmieć, zwłaszcza w maszynach budowlanych czy rolniczych
    20 sierpnia 2017, 20:22 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Volkswagen Polo 6N – MotoWeekend Gorzów Wielkopolski.
    MotoWeekend Gorzów Wielkopolski.
    14 sierpnia 2017, 23:20 przez Juru (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Źródło: własne
    25 lipca 2017, 22:52 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj
    Kona, mały crossover od Hyundai – Czy to auto jest ładne, czy nie - kwestia gustu. Jedni się w nim zakochają, inni będą się z niego śmiać. Stylistycznie ma coś z Nissana Juke, czy nowych Fordów. Kierowany jest do ludzi młodych i aktywnych. Hyundai wiąże bardzo duże nadzieje z tym autem. Niestety w Polsce może zaszkodzić mu dość niefortunnie dobrana nazwa. Czyli już na wstępie producent zaliczył drobną wpadkę jeśli idzie o nasz kraj. Może z tego jakoś wybrnie? Podobnie przecież rzecz się miała z Pajero w krajach hiszpańskojęzycznych, gdzie nazwę Pajero (onanista po ichniemu) zmieniono na Montero. 

Hyundai powalczy na naszym rynku z takimi autami jak: Renault Captur, Opel Mokka X, samochód roku, czyli Peugeot 3008 czy wspomniany wyżej Nissan Juke. Jego atutami mają być chociażby wyświetlacz przezierny typu HUD czy ładowarka bezprzewodowa do smartfonów – a nawet napęd na cztery koła (dostępny jako opcja w konfiguracji z benzynowcem 1.6 T-GDI/177 KM).

Drugą oferowaną jednostką będzie natomiast silnik 1.0 T-GDI, który rozwija moc maksymalnie 120 koni. W roku przyszłym do gamy modelowej dołączy jeszcze nowej generacji diesel 1.6 (również z możliwością zamówienia napędu na cztery koła), a podobno w planach jest dodatkowo wersja zasilana w pełni elektrycznie.

Czy auto zyska sympatię kupujących? Czas pokaże.
    Czy to auto jest ładne, czy nie - kwestia gustu. Jedni się w nim zakochają, inni będą się z niego śmiać. Stylistycznie ma coś z Nissana Juke, czy nowych Fordów. Kierowany jest do ludzi młodych i aktywnych. Hyundai wiąże bardzo duże nadzieje z tym autem. Niestety w Polsce może zaszkodzić mu dość niefortunnie dobrana nazwa. Czyli już na wstępie producent zaliczył drobną wpadkę jeśli idzie o nasz kraj. Może z tego jakoś wybrnie? Podobnie przecież rzecz się miała z Pajero w krajach hiszpańskojęzycznych, gdzie nazwę Pajero (onanista po ichniemu) zmieniono na Montero.

    Hyundai powalczy na naszym rynku z takimi autami jak: Renault Captur, Opel Mokka X, samochód roku, czyli Peugeot 3008 czy wspomniany wyżej Nissan Juke. Jego atutami mają być chociażby wyświetlacz przezierny typu HUD czy ładowarka bezprzewodowa do smartfonów – a nawet napęd na cztery koła (dostępny jako opcja w konfiguracji z benzynowcem 1.6 T-GDI/177 KM).

    Drugą oferowaną jednostką będzie natomiast silnik 1.0 T-GDI, który rozwija moc maksymalnie 120 koni. W roku przyszłym do gamy modelowej dołączy jeszcze nowej generacji diesel 1.6 (również z możliwością zamówienia napędu na cztery koła), a podobno w planach jest dodatkowo wersja zasilana w pełni elektrycznie.

    Czy auto zyska sympatię kupujących? Czas pokaże.
    14 czerwca 2017, 16:26 przez Charakterek (PW) | Do ulubionych | Skomentuj (1)
    Dym, błoto i palenie gumy!
    9 czerwca 2017, 8:43 przez ~Sillybone | Do ulubionych | Skomentuj
    6 czerwca 2017, 14:25 przez Folley96 (PW) | Do ulubionych | Skomentuj